Witam wszystkich po miesięcznym, nieudanym odwyku od internetu! Przeżyłam tylko dlatego, że byłam w świetnym mieście - Ludwisburgu koło Stuttgartu, gdzie tamtejszy król w pierwszej połowie XVIII w.wybudował sobie letni pałac na ponad 400 pokoi!!!! tak w ogóle to są w tym mieście pałace trzy, ale zobaczyłam tylko jeden, zwany Residenz Schloss i w ogóle cały czas wolny w oszałamiającej ilości 2 godzin wykorzystałam na oglądanie lokalnych atrakcji. Na przykład starego cmentarza z przepięknymi grobami jeszcze z XIX w. Widziałam też prawdziwą gilotynę w Muzeum Więziennictwa i wina produkowane przez aresztowanych, bo w D nie ma w kryminale lenistwa, ino prace wszelkiego rodzaju! Było super, choć dziadek sknera, a babcia depresyjna. ale zrobiłam bardzo dobre wrażenie, jako Polka z sercem, he, he... Całuję wszystkich, za jakiś czas napiszę więcej. Teraz jestem w kraju i jutro biorę młodego na jarmark średniowieczny w naszym mieście cudnym Wrocławiu, a w wolnej chwili nadrobię zaległości z forum!
