15 września 2013 15:24 / 5 osobom podoba się ten post
mozah aMTak , skutkuje , jeśli mamy szczęście i trafimy na taką , która chce słuchać i korzystać z doświadczeń tej , która już na danej Stelli jakiś czas spędziła . A niestety nie zawsze tak jest . Słysząc w pierwszy dzień pracy od świeżo przybyłej osoby zwroty : ,,Tak , wiem '' , ,, Powtarzasz się '' itp zaczyna się mieć wątpliwości , co sie zastanie po powrocie - o ile będzie wogóle jakiś powrót .Natychmiastowe zmienianie utrwalonych schematów ,czy przestawianie sprzętów ,,bo tak wygodniej ''powoduje , że podopieczny jest coraz bardziej zdezorientowany bo jego mały świat zbyt szybko się zmienia i choroba - dotąd postępująca powoli zaczyna się błyskawicznie pogłębiać.A często wielomiesięczna praca bierze w łeb .Zaś taka ,,mocno innowacyjna ''osoba przemyka niczym kometa i tyle ja widzieli na danym miejscu.
I tu masz racje w szczegółach tkwi diabeł.Ja dodam ze nie stawiam nawet swoich skromnych kosmetykow w lazience jezeli jest wspolna,żeby nie zawlaszczać w pojeciu chorych ich wlasnosci.Lubi pić w szczerbatym kubku to pije,moj gust,smak,przyzwyczajenia zostawiam w domu tu w robocie staram sie w najmnieszym szczegole nie zmieniac ich wystroju,zwyczajow czy upodobań.Kiedyś mialam taki przypadek,ze corka podopiecznej pytala mnie dlaczego spacerujemy a ja jestem po lewej rece mojej Pani i jest ona od strony jezdni.Zapomniala tylko,ze w prawej rece ma laske a i z mezem tak spacerowala..Mialam uczyć od nowa?żle jej sie szło,ja to widzialam.Bo ja z nią byłam.
A najwiecej szkody robią wlasnie te "wszystko-wiedzace".
Mimo tylu lat pracy,ciagle sie uczę i moge doradzic co jest skuteczne na zaparcia ale nie doradze dlaczego ciagle pyta jaki to dzien lub "bawi sie" pilotem od tv.
A najwiecej nauki wyciagam z wpisow pisanych w chwilach zwatpienia i w zlosci,bo to jest najprawdziwsza prawda.