Na wyjeździe #3

15 września 2013 15:21
Mi śmiga :)) Tak se leże i klikam i smiga :)) Ale zaraz koniec klikania tylko kawusia dla pana Skarba i ciasto śliwkowe...Boszsze ja dwie godziny obiad jadłam!
Andrea może w niedzielę , ludzie bez zajęcia, pogoda to i internet tam u ciebie szwankuje.
15 września 2013 15:24 / 5 osobom podoba się ten post
mozah aM

Tak , skutkuje , jeśli mamy szczęście i trafimy na taką , która chce słuchać i korzystać z  doświadczeń tej , która już na danej Stelli jakiś czas spędziła . A niestety nie zawsze tak jest . Słysząc w pierwszy dzień pracy od świeżo przybyłej osoby  zwroty : ,,Tak , wiem '' , ,, Powtarzasz się '' itp zaczyna się  mieć wątpliwości , co sie zastanie po powrocie - o ile będzie wogóle jakiś powrót .Natychmiastowe zmienianie utrwalonych schematów ,czy przestawianie sprzętów ,,bo tak wygodniej ''powoduje , że  podopieczny jest coraz bardziej zdezorientowany bo jego mały świat zbyt szybko się zmienia i choroba - dotąd postępująca powoli zaczyna się błyskawicznie pogłębiać.A często wielomiesięczna praca bierze w łeb .Zaś taka ,,mocno innowacyjna ''osoba przemyka niczym kometa i tyle ja widzieli na danym miejscu.

I tu masz racje w szczegółach tkwi diabeł.Ja dodam ze  nie stawiam nawet swoich skromnych kosmetykow w lazience jezeli jest wspolna,żeby nie zawlaszczać w pojeciu chorych ich wlasnosci.Lubi pić w szczerbatym kubku to pije,moj gust,smak,przyzwyczajenia zostawiam w domu tu w robocie staram sie w najmnieszym szczegole nie zmieniac ich wystroju,zwyczajow czy upodobań.Kiedyś mialam taki przypadek,ze corka podopiecznej pytala mnie dlaczego spacerujemy a ja jestem po lewej rece mojej Pani i jest ona od strony jezdni.Zapomniala tylko,ze w prawej rece ma laske a i z mezem tak spacerowala..Mialam uczyć od nowa?żle jej sie szło,ja to widzialam.Bo ja z nią byłam.
 
A najwiecej szkody robią wlasnie te "wszystko-wiedzace".
 
Mimo tylu lat pracy,ciagle sie uczę i moge doradzic co jest skuteczne na zaparcia ale nie doradze dlaczego ciagle pyta jaki to dzien lub "bawi sie" pilotem od tv.
 
A najwiecej nauki wyciagam z wpisow pisanych w chwilach zwatpienia i w zlosci,bo to jest najprawdziwsza prawda.
15 września 2013 15:42 / 1 osobie podoba się ten post
Jeżdżę do babuszki juz rok imiesiąc a sa w domu takie szafki i pomieszczenia ,gdzie ani zaglądałam ani wchodzilam bo nie mam takiej potrzeby - niczego nie przestawiam,po co?
Dwa razy zdarzyło i się byc pierwsza opiekunka w danym miejscu -poza ustnym przekazaniem,za każdym razem zostawiałam zmienniczce pisemne info - taki"rozklad jazdy"dnia, domu i podopiecznego.Dla mnie ktoś kiedyś taki zostawił i uwazam ,że to b pożyteczne jest bo nie zdąży sie wszystkiego w kilka godzin przekazać.
Do Czarnej - troszkę sie musisz "postawić" ,małymi kroczkami.Jesli njie byąłś uprzedzona ,ze do pani trzeba wstawać w nocy po kilka razy to powiedz jej ,że to kosztuje a ty też musisz się wyspać jeak masz się nią potem za dnia opiekować.Z rodzinnych spędów i wycieczek,skoro Ci to nie pasuje, spróbuj się wymiksować-zapytaj rodzinę po prostu czy jesteś w tym czasie niezbędna ,czym,mogłabyś zostać u siebie albo gdzieś na rowerku pojechać ,pozwiedzać.Zobaczysz co oni na to.Jesteś tam po kims czy jako pierwsza?
15 września 2013 15:48
Mnie chodzi dobrze ale mi sie dzisiaj kończy i nie wiem do której godziny mi wystarczy. Mają mi dokupić, ale troche daleko jest Aldi. Mam nadzieje że jutro rodzinka podopiecznego podrzuci mi nowe doładowanie.) Jak nie to czeka mnie przymusowa, intensywana nauka jezyka :)))
15 września 2013 15:51
MeryKy a internet z Aldika nie chodzi na doładowanie z e-Plus,? Nie jestem na 100% pewna, ale jakos mi sie kojarzy, że rodzina kupowała mi doł w Edece wł z e-Plus, stick byl napewno z Aldika
15 września 2013 16:00 / 4 osobom podoba się ten post
Ja tak jak Andrea i Kasia63.Nic nie ruszam,oprocz garnkow,talerzy i sztuccy.To jest dom podopiecznego.Jego smrodek,jego piaskownica i jego zabawki.Ogarne co musze i nic wiecej.Ja bym w zyciu nie pozwolila,zeby mi ktos w moim przybytku cokolwiek przestawial.Tutaj jest tyle rzeczy niepotrzebnych(smieci),pozostalosci po mezu podopiecznej,nic nie ruszam.Dzieci nic nie robia,to ja tymbardziej.Przyjechalam jako opiekunka i nic wiecej.
15 września 2013 16:36 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

MeryKy a internet z Aldika nie chodzi na doładowanie z e-Plus,? Nie jestem na 100% pewna, ale jakos mi sie kojarzy, że rodzina kupowała mi doł w Edece wł z e-Plus, stick byl napewno z Aldika

No widzisz ja mam dobrą pamięć ale krótką :)))  Przecież kiedyś chyba już kupowałam w Edece E-plusa? Ale nie bedę się wpychać przed szereg bo mi sami kupią. No a moja kasa do skarpety hahahah
15 września 2013 16:45 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Ja tak jak Andrea i Kasia63.Nic nie ruszam,oprocz garnkow,talerzy i sztuccy.To jest dom podopiecznego.Jego smrodek,jego piaskownica i jego zabawki.Ogarne co musze i nic wiecej.Ja bym w zyciu nie pozwolila,zeby mi ktos w moim przybytku cokolwiek przestawial.Tutaj jest tyle rzeczy niepotrzebnych(smieci),pozostalosci po mezu podopiecznej,nic nie ruszam.Dzieci nic nie robia,to ja tymbardziej.Przyjechalam jako opiekunka i nic wiecej.

Hogata ja tak samo mam nigdzie nie zaglądam gdzie nie potrzeba i nie wychylam sie przed szereg. Na jedenej ze szteli było tak że mieszkałyśmy na parterze a piętro część piwnicy i jeszcze taki zakątek przy schodach na piętro to był tabu. Tak mi powiedziała sąsiadka i nigdzie nie wchodziłam i niczego nie dotykałam. Moją zmieniczkę oprowadziłam opowiedziałam co i jak, a ta już za jedne drzwi za które nie ma zaglądać łapie. Akurat tam była łazienka o czym nawet nie wiedziałam a byłam tam ponad 2 miesiące. Mnie po prostu ani ziębi ani parzy co gdzie kto ma. Niestety nie wszystkie takie są. I drażni mnie jak ktoś w moich rzeczach sznupie.
15 września 2013 17:23 / 1 osobie podoba się ten post
Fajna akcja :) :) :)

15 września 2013 18:17
Asik

Czarna a ty w Kassel może? Bo ja w TV jakiś cug widziaalm :))

w koln-dunnwald. przedmiescia miasta nudno jak jasna cholera i nie ma gdzie wyjsc.
15 września 2013 18:26
czarna11

w koln-dunnwald. przedmiescia miasta nudno jak jasna cholera i nie ma gdzie wyjsc.

Ja jestem w Köln Neubrück,tez przedmiescia:(Do centrum-wielka wyprawa.Tutaj nie ma nic,blokowiski i nic wiecej:(Najblizej mam Kalk i Rath
15 września 2013 18:28 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ja jestem w Köln Neubrück,tez przedmiescia:(Do centrum-wielka wyprawa.Tutaj nie ma nic,blokowiski i nic wiecej:(Najblizej mam Kalk i Rath

Hogatka to my i Czarna z tego samego landu ?
I ja ciebie dobrze rozumiem :)) To z wczorajszej rozmowy :))
15 września 2013 18:29
Wiecie -to ciekawe ,ze my w przeważajacej większości zawsze na przedmieściach lub na wioskach pracujemy.Czy to znaczy ,że w centrum nie ma starych ludzi????????Rzadko kto jest w centrum.
15 września 2013 18:37
Witam wieczorkiem i dobiega końca wolna niedziela,mimo deszczu poszłam na spacerek,nóg teraz nie czuje,ja też mieszkam na przedmieściach Baden,ale mam znajomą co opiekuje się babcią w centrum miasta,więc z tym chyba różnie jest,miłego wieczorku.
15 września 2013 18:38
kasia63

Wiecie -to ciekawe ,ze my w przeważajacej większości zawsze na przedmieściach lub na wioskach pracujemy.Czy to znaczy ,że w centrum nie ma starych ludzi????????Rzadko kto jest w centrum.

Ja akurat chcę w małej miejscowości pracowac. Dużych miast mam po kokardki, chcę trochę odsapnąć, polatać z kijkami. Niby w parku też mozna ale .....
Dzisiaj była druga córka dziadka i uzgodniłyśmy, że w nastepnym tygodniu mam wolną niedzielę od 9-18 !!  Troche odpoczynku sie przyda, psychicznego oczywiśie. W sumie ja tu mam OK ale takie ciągłe siedzenie z podopiecznym, nie swój dom itp, itd potrafi zdeptać główkę ;-))) 
Rozmawiałyśmy z córką na temat mojego wyjazdu. Wesoło dzisiaj było, nie powiem. Dziadek oczywiście chce, żebym wróciła. Przyzwyczaił się już chyba.