Nie znam tej historii. Jak pan doktór zareagował?
Nie znam tej historii. Jak pan doktór zareagował?
Jeżeli chodzi o brud ,to ja mogę cos powiedzieć,jestem jako pierwsza na stelli i to co tu zastałam to przeszło moje najsmielsze wyobrażenie na temat brudu,czegos takiego to ja w życiu nie widziałam.Tyle..Więcej nie moge bo nie wiem czy nie naruszam jakiegos "paragrafu".Ale jeżeli macie wyobrażnie to puśćcie wodze...........
Ku rozweseleniu...
Ja dzisiaj miałam wesoły poranek.
Paszłam do kuchni, wstawiłam ekspres,
naszykowałam pieczywo, a ze dziadki jeszcze byli w swoim pokoju, to poszłam do salonu zapalic.
Z chwilę słyszę ze opa wchodzi do kuchni, ja w tym czasie poszłam ubrać omcie,
za chwile opa leci do babci i mówi ze dzisiaj pijemy białą kawę.
Zaczęli sie pokładać ze smiechu, ja nie rozumiejąc idę do kuchni, patrze,
no tak. Wlałam wodę , włożyłam filter i to wszystko, w ekspresie tylko ugotowana woda.
Mieli radoche cały poranek.
To moje roztargnienie mnie kiedys zgubi, ale pocieszam się ze na forum jest nas wiecej takich.
Sweterek się naciąga, no i trochę się powiększył, ale chyba nie do pożądanych rozmiarów. Dziadek mocno nie rozpaczał - zadzwonił do córki (bo to od niej ten sweter), a ona powiedziała, że mu na gwiazdkę nowy kupi i sprawa załatwiona.
Ale będę jeszcze o niego walczyła:)