Na wyjeździe #3

26 września 2013 09:28 / 1 osobie podoba się ten post
Wiem wątpliwa teoria :), ja mam akurat dobre doświadczenia z Pflegedienstem, w podobnej sytuacji, siostra została az córka przyjechała, podopiecznemu się bardzo pogorszyło, skończyła wieczorny dyżur i podjechała do mnie, już tylko prywatnie
26 września 2013 10:16 / 1 osobie podoba się ten post
Mery-trudne doświadczenie już za Tobą.Jedź do domu,odpocznij,odreaguj się,zdystansuj i nie pędź tak zaraz na nowa sztelę-ten minimum miesiąc wśród swoich:)Buziaczki:):):)
26 września 2013 10:28 / 6 osobom podoba się ten post
Jedyną osobą która jest żle naładowana na tym forum jesteś ty. Jeszcze tego nie zuważyłaś?
26 września 2013 10:32 / 4 osobom podoba się ten post
Oooo...a myslałam że bedzie ładna pogoda? Mery...nawet nie próbuje sobie wyobrazic siebie w takiej sytuacji...nie chce...ale musze sie i z tym liczyc :( Życzę ci spokojnego czasu...czasu na okrzepniecie chociaz wiem że to zostanie w tobie na zawsze :( Powodzenia.
26 września 2013 10:37 / 8 osobom podoba się ten post
Igga:)spojrz na to z innej strony,ona została sama w obcym domu na noc z nieboszczykiem i do wyboru miala albo zostanie z soba i ze swoimi myslami albo podzielenie sie z kims tym  co w tej chwili od srodka ja meczylo,to wybrala dzielenie sie na forum,zwyczajnie jakos trzeba odreagowac taka trudna sytuacje,bo co miala zrobic ?polozyc sie z nim i trwac tak do rana?bez przesady moja droga.
26 września 2013 10:40 / 9 osobom podoba się ten post
MeryKy: zrobilas wszystko, co moglas i zrobilas to bardzo dobrze i dzielnie. Reszta sie nie przejmuj i odpocznij w domu.
Co do wpisu IGGI - bez komentarza, bo mi sie zle slowa cisna ...
26 września 2013 10:54
Tak więc wracając do tematu "Na wyjeździe" komunikuję że musze sie zabrac za obiad :) A wcale mi sie nie chce. Licze na słoneczko...co to sie mam nadzieję...pokaże :)) I wszystkim życze, spokojnego (!)dnia. Ot co!
26 września 2013 10:56 / 6 osobom podoba się ten post
IGGA jestes ostatnio zlymi emocjami naladowana... moze byloby lepiej Tobie i nam... gdybys napisala co Cie dreczy... niepokoi... lub zrezygnowala z pisania... na czas rozladowania negatywnych uczuc....
26 września 2013 11:05 / 1 osobie podoba się ten post
Wiesz co ja myślę ze ktoś ma poprostu problem.
26 września 2013 11:15 / 4 osobom podoba się ten post
Moja droga, skierowałas te słowa do wszystkich więc odpowiem za siebie. Otóz ja wiem co jest w tej pracy priorytetem. ale nie bede gloryfikowac go 24 godziny na dobę. Co do wrzucania w sieć osobistych spraw? Każdy ma swój ogródek i furtke. I ode mnie zalezy czy chce kogoś swojego ogródka wpuscic. Jak chce to otwieram furtke, jak nie to zamykam na klucz.
26 września 2013 11:25 / 5 osobom podoba się ten post
Igga,nie wchodze nigdy w dyskusje za bardzo,ale zwazywszy,ze jestem na urlopie a pogoda do kitu,to wejde:)wiekszosc dziewczyn tutaj na forum,wyjezdza do pracy juz bardzo długo i gdyby ktoras z nas tylko calymi dniami siedziala przed komputerem to zwyczajnie pracy dawno by nie miala,bo pracodawcy niemieccy nie sa tak naiwni,zeby zatrudniac leniuchow:)co do siedzenia na forum,to bedac w pracy mam tak,ze fakt,zaloguje sie,rzuce okiem na posty chwile ale w tym czasie wykonuje swoje normalne obowiazki i jedno drugiemu nie przeszkadza gdy dobrze zorganizuje sie czas.Jesli chodzi o mnie,wole zrezygnowac z tv,bo zwyczajnie mnie to nie interesuje a ten czas wykorzystac na poczytanie sobie fajnych rzeczy w internecie,nie tylko na forum tutaj ale ciekawych tematow o zdrowiu,o chorobach podopiecznych w sensie bardziej edukacyjnym i rozwojowym dla mnie i nie widze nic zlego w tym moim przesiadywaniu:)a jak jest sie samemu w de to wtedy forum bardzo pomaga,o czym przekonalam sie juz dawno,mimo zgrzytow roznych:)bo zwyczajnie wszyscy jedziemy na tym samym wozku i jesli chodzi o prace rozumiemy sie lepiej w tym temacie niz z rodzina czy znajomymi.Amen:)))))
26 września 2013 11:32 / 5 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich cieplo u mnie sloneczko,jestem po spacerku z podopiecznym i zabieram sie za gotowanie obiadu.Wszystkim zacietrzewionym osobom zalecam 10 glebokoch oddechow i spokoju ducha )))))
26 września 2013 11:38 / 7 osobom podoba się ten post
....czyzby siedzenie przy umierajacym do powinnosci rodziny nie nalezalo... abstrahujac od tego... dla MeryKy moim osobistym zdaniem... pisanie na Forum bylo doladowywaniem dobrej energii... po co tutaj jestesmy... wlasnie dla m.in. takich chwil... kto mial ja wspierac... jak nie my...
Priorytety - tak naprawde nie wiesz co one znacza... komu uwlaczyla swoja obecnoscia na Forum... chyba tylko Tobie...  
Pogubilas sie Ty a nie my.... wytlumacz mi dlaczego mialaby MeryKy... zamknieta w czterech scianach z dziadkiem... miala non-stop przy nim siedziec i czuwac... patrzec na jego smierc... patrzec jak odchodzi... z dnia na dzien... z godziny na godzine... z minuty na minute... uwazam... ze to byloby niezdrowe!!!
Wszystko co do jej obowiazkow nalezalo wykonywala... moze i wiecej...  
Idz IGGO gdzie Cie oczy poniosa...  najlepiej zam gdzie pieprz rosnie... 
26 września 2013 11:46 / 2 osobom podoba się ten post
dorothea41

Witam wszystkich cieplo u mnie sloneczko,jestem po spacerku z podopiecznym i zabieram sie za gotowanie obiadu.Wszystkim zacietrzewionym osobom zalecam 10 glebokoch oddechow i spokoju ducha :-))))))

Oh.................tego mi potrzeba. Dziś rano przygotowałam dziadkowi insulinę (choć wiem, że i nawet tego mi nie wolno) i podając mu do wsrzyknięcia (sam sobie wstrzykuje) znów usłyszałam tekst pt dlaczego jestem taka uparta i nie chce tego robić. Oczywiście jeszcze raz (nie jest demencyjny itp............) powtórzyłam, że mi tego robić nie wolno, ośiwadczył, że zapomniał zapytać się koordynatora, który akurat wczoraj u nas był. No to ja mu jeszcze raz oświadczyłam, że nic straconego, może przecież zadzwonić i się wszystkiego jeszcze raz dowiedzieć......Ma tupet muszę przyznać, ma...........Jak wczoraj nic nie wskórał, to dziś od nowa z innej beczki........
 
P.S 10 oddechów zawsze pomaga i..........................liczenie liści za oknem ( jak licze liście za oknem to nie słucham co oni gadają, jak nie słucham, to nie wdaję się w zbędne dyskusje i się później nie denerwuję Ot, taki mały sposób na ćwiczenie cierpliwości). Polecam
26 września 2013 11:47 / 1 osobie podoba się ten post
kika1

....czyzby siedzenie przy umierajacym do powinnosci rodziny nie nalezalo... abstrahujac od tego... dla MeryKy moim osobistym zdaniem... pisanie na Forum bylo doladowywaniem dobrej energii... po co tutaj jestesmy... wlasnie dla m.in. takich chwil... kto mial ja wspierac... jak nie my...
Priorytety - tak naprawde nie wiesz co one znacza... komu uwlaczyla swoja obecnoscia na Forum... chyba tylko Tobie...  
Pogubilas sie Ty a nie my.... wytlumacz mi dlaczego mialaby MeryKy... zamknieta w czterech scianach z dziadkiem... miala non-stop przy nim siedziec i czuwac... patrzec na jego smierc... patrzec jak odchodzi... z dnia na dzien... z godziny na godzine... z minuty na minute... uwazam... ze to byloby niezdrowe!!!
Wszystko co do jej obowiazkow nalezalo wykonywala... moze i wiecej...  
Idz IGGO gdzie Cie oczy poniosa...  najlepiej zam gdzie pieprz rosnie... 

Jasne,ze powinnoscia rodziny powinno byc siedzenie,przy umierajacym,tu sie z Toba zgadzam.Jednak opiekunka widzac jaka jest sytuacja,bedac w domu sama z podopiecznym nie powinna zostawiac go samego w przejsciu na druga strone.Bywa tak,ze moze jeszcze ma cos do powiedzenia,przekazania,ciezko samemu odchodzic na druga strone,w obecnosci nawet obcej osoby to przejscie jest lzejsze,a pisze to z doswiadczenia.