Na wyjeździe #3

30 września 2013 14:36
giunta

A oto kulisy tworzenia ckliwych scen w brazylijskich telenowelach ;) ;) hehe

Aaaaaaaaaaaa !!!!!!!!! dobre !!!!
30 września 2013 14:47
mamusia2

Malina nie rozumiem cię do końca,ja wykonywałam swoje obowiązki tak jak mi przekazano,dobrze gotuje ale nie pieką,poprostu tak ,mam ale moja zmienniczka ,robi to co napisałam dodatkowa codziennie lata ze szmatą żeby było wiadomo że coś robi,więc na tym ma polegać ta opieka,no,nie wiem.

Ja cię rozumię,ja też robię to co do mnie należy i myślę że każda tak robi,ale spotkalam się z tym że dziewczyna naprawdę robiła wszystko, może za dużo nie wiem,nie miała wyjścia poza obręb posesji twierdziała że tak syn sobie życzył,przyjechała zmienniczka robiła swoje wychodziła na wolne,nie była tak nadgorliwa do przesady no i ta zmienniczka została u babci,a tamtej co tak się starała siedziała jak w wiezieniu podziękowali,więc czasem naprawdę nie mam pojecia jak komu w du....trafić.
30 września 2013 14:47 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Malina nie rozumiem cię do końca,ja wykonywałam swoje obowiązki tak jak mi przekazano,dobrze gotuje ale nie pieką,poprostu tak ,mam ale moja zmienniczka ,robi to co napisałam dodatkowa codziennie lata ze szmatą żeby było wiadomo że coś robi,więc na tym ma polegać ta opieka,no,nie wiem.

Ja cię rozumię,ja też robię to co do mnie należy i myślę że każda tak robi,ale spotkalam się z tym że dziewczyna naprawdę robiła wszystko, może za dużo nie wiem,nie miała wyjścia poza obręb posesji twierdziała że tak syn sobie życzył,przyjechała zmienniczka robiła swoje wychodziła na wolne,nie była tak nadgorliwa do przesady no i ta zmienniczka została u babci,a tamtej co tak się starała siedziała jak w wiezieniu podziękowali,więc czasem naprawdę nie mam pojecia jak komu w du....trafić.
30 września 2013 15:01
Malina

Ja cię rozumię,ja też robię to co do mnie należy i myślę że każda tak robi,ale spotkalam się z tym że dziewczyna naprawdę robiła wszystko, może za dużo nie wiem,nie miała wyjścia poza obręb posesji twierdziała że tak syn sobie życzył,przyjechała zmienniczka robiła swoje wychodziła na wolne,nie była tak nadgorliwa do przesady no i ta zmienniczka została u babci,a tamtej co tak się starała siedziała jak w wiezieniu podziękowali,więc czasem naprawdę nie mam pojecia jak komu w du....trafić.

A to przepraszam Malina żle cię zrozumiałam,no to chyba są uroki tej pracy,warto się starać czy nie warto,już sama nie wiem,niestety ja muszę uciekać do obowiązków,potem może napiszę coś mądrzejszego.
30 września 2013 15:05
Malina

Ja cię rozumię,ja też robię to co do mnie należy i myślę że każda tak robi,ale spotkalam się z tym że dziewczyna naprawdę robiła wszystko, może za dużo nie wiem,nie miała wyjścia poza obręb posesji twierdziała że tak syn sobie życzył,przyjechała zmienniczka robiła swoje wychodziła na wolne,nie była tak nadgorliwa do przesady no i ta zmienniczka została u babci,a tamtej co tak się starała siedziała jak w wiezieniu podziękowali,więc czasem naprawdę nie mam pojecia jak komu w du....trafić.

Kaska 45 ,a ja Cię rozumiem.Moja zmienniczka przechodziła dokładnie to co Ty,z tą różnicą,że ona robiła wszystko co należało do jej obowiązków i to co nie należało też.Efekt-niezadowlona rodzina;"nic nie robisz,a my dużo za Ciebie płacimy". Posłuchała moich rad,zaczęła robić co miała na kartce ode mnie,efekt-rodzina zadowolona ,a ona nie pada na twarz o 22-j. Dużo opiekunek nie czyta forum,a przez to popełniają błędy,których nie są świadome. W czwartek zmieniam opiekunkę,która funkcjonuje bez internetu u PDP,boje się co tam zastanę.
30 września 2013 15:26 / 4 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich serdecznie - ja już ciesze się domem i rodziną . Dziś pojechaliśmy na grzyby . Efekt - dwa wielkie wiadra rydzów , prawdziwków i sporo czerwonych kozaków .Siadam do roboty - czyszczenie , marynaty itd . Ale fajnie było !
30 września 2013 16:55 / 1 osobie podoba się ten post
Dodam tak cos od siebie co do zakresu obowiazkow.Przyjezdzajac na stelle zawsze mam przetlumaczony na nemiecki zakres moich obowiazkow.Koszt tlumaczenia niewielki ale za to jaki spokoj wielki hahah nie mialam juz sily na tlumaczenie pdp i rodzinie,wiec to co firma napisala przetlumaczylam i juz(tlumacz przysiegly).W razie "W" pokazuje papier i juz a co oni z tym zrobia to do firmy.Pomocne dla tych,ktorzy slabo znaja jezyk.A takie ich gadanie,ze duzo za nas placa??? a coz to za argument? zawsze mowie,ze mi firma placi i z nia mam umowe.No niestety tak mnie tu zycie nauczylo,ze trzeba byc twardym i bez mizdrzenia sie wykonywac co do mnie nalezy.
30 września 2013 17:01 / 1 osobie podoba się ten post
dorothea41

Dodam tak cos od siebie co do zakresu obowiazkow.Przyjezdzajac na stelle zawsze mam przetlumaczony na nemiecki zakres moich obowiazkow.Koszt tlumaczenia niewielki ale za to jaki spokoj wielki hahah nie mialam juz sily na tlumaczenie pdp i rodzinie,wiec to co firma napisala przetlumaczylam i juz(tlumacz przysiegly).W razie "W" pokazuje papier i juz a co oni z tym zrobia to do firmy.Pomocne dla tych,ktorzy slabo znaja jezyk.A takie ich gadanie,ze duzo za nas placa??? a coz to za argument? zawsze mowie,ze mi firma placi i z nia mam umowe.No niestety tak mnie tu zycie nauczylo,ze trzeba byc twardym i bez mizdrzenia sie wykonywac co do mnie nalezy.

No wiesz może nie do końca masz rację,jesteś w końcu u kogoś w domu żyjesz czyimś życiem,czasem warto się pomizdrzyć,jesteśmy ludzmi nie robotami,nie będziemy się mijać tak całkiem na zimno
30 września 2013 17:08 / 3 osobom podoba się ten post
Malina

No wiesz może nie do końca masz rację,jesteś w końcu u kogoś w domu żyjesz czyimś życiem,czasem warto się pomizdrzyć,jesteśmy ludzmi nie robotami,nie będziemy się mijać tak całkiem na zimno

Malina ja NIGDY NIE ZYJE CZYIMS ZYCIEM!!!! jestem zawsze usmiechnieta i grzeczna,nigdy nie dyskutuje bez potrzeby,przytakuje i pdp jest zadowolony .... ale zdarzaja sie sytuacje,ze trzeba byc twardym i obstawac przy swoim.To co napisalam odnosi sie tylko i wylacznie do mojej sytuacji.I uwiez mi nie mam zadnych problemow i nie mam sie nawet na co poskarzyc   
30 września 2013 17:09 / 1 osobie podoba się ten post
Malina

No wiesz może nie do końca masz rację,jesteś w końcu u kogoś w domu żyjesz czyimś życiem,czasem warto się pomizdrzyć,jesteśmy ludzmi nie robotami,nie będziemy się mijać tak całkiem na zimno

pomizdrzyc aby  bylo wykorzystywane dobre serce no bo przeciez jak raz pomoglas to i 2 Ci korona z glowy nie spadnie tak wlasnie sa wykorzystywane sytuacje i ani sie ogladamy dodawane jest nam coraz wiecej obowiazkow i wykorzystywanie.....
 
ja uwazam ze z tym przetlumaczeniem obowiazkow to calkiem dobry pomysl dla osob ze slabym jezykiem :)
30 września 2013 17:10
dorothea41

Malina ja NIGDY NIE ZYJE CZYIMS ZYCIEM!!!! jestem zawsze usmiechnieta i grzeczna,nigdy nie dyskutuje bez potrzeby,przytakuje i pdp jest zadowolony .... ale zdarzaja sie sytuacje,ze trzeba byc twardym i obstawac przy swoim.To co napisalam odnosi sie tylko i wylacznie do mojej sytuacji.I uwiez mi nie mam zadnych problemow i nie mam sie nawet na co poskarzyc:-)   

i ja wlasnie tak robie!
30 września 2013 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
dorothea41

Malina ja NIGDY NIE ZYJE CZYIMS ZYCIEM!!!! jestem zawsze usmiechnieta i grzeczna,nigdy nie dyskutuje bez potrzeby,przytakuje i pdp jest zadowolony .... ale zdarzaja sie sytuacje,ze trzeba byc twardym i obstawac przy swoim.To co napisalam odnosi sie tylko i wylacznie do mojej sytuacji.I uwiez mi nie mam zadnych problemow i nie mam sie nawet na co poskarzyc:-)   

No i to jest życie czyimś życiem dokładnie,przytakujesz,jesteś grzeczna,mieszkasz w domu podopiecznego dbasz o niego i to jest poniekąd życie czyimś życiem,bo tak naprawdę my opiekunki jakie mamy swoje życie co? urlop i wszystko i dalej to samo,wiec się nie oburzaj każdy może mieć inny pogląd.
30 września 2013 17:20 / 1 osobie podoba się ten post
Malina

No i to jest życie czyimś życiem dokładnie,przytakujesz,jesteś grzeczna,mieszkasz w domu podopiecznego dbasz o niego i to jest poniekąd życie czyimś życiem,bo tak naprawdę my opiekunki jakie mamy swoje życie co? urlop i wszystko i dalej to samo,wiec się nie oburzaj każdy może mieć inny pogląd.

Malinka ja sie nie oburzam to,ze sie opiekuje pdp i mu przytakuje to nie jest zycie jego zyciem tylko pomoc w jego zyciu!!  zycie czyims zyciem wg mnie to wszelkie problemy innych ja mam swoje i przykro mi ale zaprzatac sobie glowy innymi NIE MOGE bo bym wyladowala w wariatkowie....  no tak juz u mnie jest i jest ok bo idzie to sprawnie i wszyscy zadowoleni,a chyba o to chodzi?
30 września 2013 17:24
Wiesz co powiem Ci tylko tyle,to nie jest cieżka praca fizyczna,ale niestety żyjesz życiem podopiecznego,niestety,i jesteś więżniem w czyimś domu,i wiele osób to oczuwa pomimo że mam sporo wolnego,jest fajnie a jednak...tu są problemy tu są troski itp.Czy to pomoc w jego życiu,czy życie jego życiem jak zwał,tak zwał na jedno wychodzi
30 września 2013 17:27
No fizyczna nie ale psycha siada a ja robie wszystko,zeby byc normalna hahahahah pozdrawiam z mojej strony koniec tematu