Kota dalej nie ma ... czy to niezadługo na balety...???))))))
Kota dalej nie ma ... czy to niezadługo na balety...???))))))
Wróciłam własnie z zakupów i kupiłam polecane prze Tinę i chłopaków płyny do dezynfekcji.Babcia trochę zaniemówiła i zapytała po co aż tyle he,he
Kombinezownów niestety nie było :)
Już wiem - Kot wziął i pojechał na Majorkę !!! :D:D
Wiesz, teraz zimno mu w dupkę , i co on tak w tych Memcach ( Niemcach) będzie sam siedział , wziął i pojechał :D:D
PS - Znów mam Voll Humor :P
A pamiętacie - była tutaj z miesiąc lub dwa temu taka pani, co do niej bardzo bogaty Niemiec (syn podopiecznej) się zalecał i nawet się oświadczył. Wiecie co dalej z tą historią?
Jesteś niemożliwa z tymi kombinezonami. Ale masz faktycznie niewesoło, ja to bym juz kazała podczs rozmowy z rodziną kupić sobie cos profilaktycznie, jesteś tam juz trochę.To pomyśl o sobie przede wszystkim. Bardzo ciężko pozbyć się potem takich grzybków. Pamiętam jak mój ojciec , jak pracowal na kopalni nabawił się na stopach, kuracja trwała bardzo długo i było to strasznie męczące dla niego. Nie było tak jak teraz tylu medykamentów.
Wiem Aniu,że to paskudztwo jest trudne do wyleczenia,dlatego tak panikuję.Nigdy nie chodzę bosą stopą po podłodze.Wychodzenie z wanny,ktorą wcześniej myję domestosem potem chlorem,to prawdziwa akrobacja żeby nie dotkąć podłogi.
Męczę się bardzo,żeby tego świnstwa nie zlapać.Na szczęscie babcia nie chodzi zbyt wiele i nie muszę zbyt często dezynfekować.
Ma jeszcze jeden brzydki nawyk: wszystko ze stołu dotyka paluchami.....Ja tylko się zorientowałam to swoją porcję nakladam od razu na swoj talerzyk.Lubi sobie jeszcze pokasłać,jak się zakrztusi....ale to już u mnie po kolacji....
Kochana ja jestem we Francji i u mnie było ponad 20 stopni.... Niemiecki kot baluje z Francuzkami...i wszystko mu sprzyja ....)))
aa to ja już cała głupia jestem , bo co Niemiecki kot robi we Francji ??
No tak - proste - baluje :D:D
A skoro ponad 20 stopni to juz nie wiem , moze zaszył się u kochanki , no mowie Ci zakochała się i nie chce Go puscić :D:D
Danusiu , a moze on ten kot tez się oświadczył ??????
Wiem Aniu,że to paskudztwo jest trudne do wyleczenia,dlatego tak panikuję.Nigdy nie chodzę bosą stopą po podłodze.Wychodzenie z wanny,ktorą wcześniej myję domestosem potem chlorem,to prawdziwa akrobacja żeby nie dotkąć podłogi.
Męczę się bardzo,żeby tego świnstwa nie zlapać.Na szczęscie babcia nie chodzi zbyt wiele i nie muszę zbyt często dezynfekować.
Ma jeszcze jeden brzydki nawyk: wszystko ze stołu dotyka paluchami.....Ja tylko się zorientowałam to swoją porcję nakladam od razu na swoj talerzyk.Lubi sobie jeszcze pokasłać,jak się zakrztusi....ale to już u mnie po kolacji....
aa to ja już cała głupia jestem , bo co Niemiecki kot robi we Francji ??
No tak - proste - baluje :D:D
A skoro ponad 20 stopni to juz nie wiem , moze zaszył się u kochanki , no mowie Ci zakochała się i nie chce Go puscić :D:D
Danusiu , a moze on ten kot tez się oświadczył ??????
Tina za psa czy za sukę...???))))
Za psa,nie ma lekko...
Osobiście widzialam sytuacje odwrotną... Czyli pies za kota... W przyrodzie dokladnie sie napierdzieliło.... Kot nie zdążył na drzewo uciec ....))))
Odwrotnie jest gorzej,bo pies jest większy.Mój piesu siedzi spokojnie i na ogól nie zwraca uwagi,ale to kocisko lubi go w międzyczasie capnąć.