To po co tam lazłaś-jego sajgon przecież!!!!!Mój miał 2 ścieżki-do kompa i do wyrka:):)Nieumyte kubki i inne stawiałam mu na podlodze przed drzwiami pokoju:)Nauczył sie raz dwa,że jak nie umyje to nie ma sie w czym herbaty napic :)Wszystkie to przerabiamy:):)
Zresztą,juz od dawna dorosły,żonaty a wiele sie w tej materii wcale nie zmieniło...Ale to juz nie moja broszka na szczęście:)
