Na wyjeździe #3

28 września 2013 19:59
Pomoc forum1

To czemu sobie znowu nie usuniesz konta?

Ponieważ nie jestem na forum dla Pana...a myślę ,że Pan nie dojrzał do końca do pełnionej funkcji.
28 września 2013 20:04 / 3 osobom podoba się ten post
Ja bez ranigastu nawet do ogrodka pielic nie wychodze !!!!!!
28 września 2013 20:10
mamusia2

Witam wieczorkiem i sobota zaliczona,jutro wolna niedziela,hi,hi poszlajam się po nowych koleżankach,najpierw obiadek u Zosi Samosim a póżniej obiadokolacja u Graż,hi,hi dobrze mi co nie,miłego wieczorku.

Mamusia,
Ty to wiesz jak się urządzić.
 
A ja jem tylko to co sama ugotuję... buuuuu...
 
Oma już nie wchodzi do kuchni,
opcia ma dwie lewe, a koleżanek na widoku żadnych... buuuuu..
 
 
28 września 2013 20:12 / 1 osobie podoba się ten post
Chwasty jak chwasty, ja nie cierpie robic w ogrodzie !!!! Brrrrrr, robie bo mam ogrod i musze, ale bez wiekszej przyjemnosci.
28 września 2013 20:15 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Mamusia,
Ty to wiesz jak się urządzić.
 
A ja jem tylko to co sama ugotuję... buuuuu...
 
Oma już nie wchodzi do kuchni,
opcia ma dwie lewe, a koleżanek na widoku żadnych... buuuuu..
 
 

Scarlet staram się jak mogę,hi,hi ale tak do końca nie mam dobrze ale czytaliście o mojej zmienniczce,1 koleżanka to z mojej firmy,ostatnio dołączyła na forum,sama ją do tego namówiłam a 2 sama mnie znalazła to Zosia Samosia jest 11 km. odemnie ale bus tam jeżdzi więc ją odwiedzam w niedzielę żeby też samotna tam nie była bo też nie poznała tam żadnej polki.
28 września 2013 20:17 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Nie znasz wcześniejszych historii. Ciągle opisywałam, jak dziadek skarży się na mój akcent. I że on ma tylko 30% słuchu, ale tego że mnie nie może zrozumieć nie zwalał na swoje braki w słuchu, tylko na mój akcent. I dlatego teraz przytoczyłam jego słowa, żeby pokazać jaki w jego zachowaniu progres nastąpił. 
Poza tym mówienie z niemieckim akcentem należy do mojego zawodu, więc jest to jakoby sprawa oczywista, którą nie muszę się chwalić. 

Ja tak dobrze nie szprecham jak Ty. Mój dziadek schwebi, uwielbia schwebić !! Na dodatek szczęka mu lata, czasami bardzo lużno. I wez tu go zrozum ;-//  Twierdzi, że pwoinnam się schwabskiego uczyć, no jeszcze tego brakuje ;-)) Ale jakoś daje radę. powoli coś zapada w główce ale nie chce schwabskiego !!! Kupa smiechu czasami, nie mam już siły upominac go o hochdeutsch. Ja swoje i on swoje i tak sobie z dnia na dzień żyjemy ;-))
28 września 2013 20:18 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Scarlet staram się jak mogę,hi,hi ale tak do końca nie mam dobrze ale czytaliście o mojej zmienniczce,1 koleżanka to z mojej firmy,ostatnio dołączyła na forum,sama ją do tego namówiłam a 2 sama mnie znalazła to Zosia Samosia jest 11 km. odemnie ale bus tam jeżdzi więc ją odwiedzam w niedzielę żeby też samotna tam nie była bo też nie poznała tam żadnej polki.

Tylko ta biedna kura z której będzie rosołek nie będzie zadowolona hi... hiii
 
 Życzę Ci miłego dnia, super wypoczynku i samych smaczności.
28 września 2013 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
czarna11

nie zaplanowałam bo jechałam w nowe miejsce i o zmienniczce mogłam zapomniec wiec jak wyjezdzałam byłam swiadoma ze mnie tam nie bedzie...... jednak nadszedł dzien uroczystosci i smutno.... sie zrobiło.... no cóz nie takie rzeczy sie przeżywało.... troche sobie pobeczałam i jutro bedzie lepiej ...... dodam ze dopiero niecały miesiąc tu jestem

My tyle tracimy przez te wyjazdy, żal patrzeć do tyłu....
28 września 2013 20:23
Drogie kolezanki z forum znowu wyskocze z pytaniem jak filip z konopi:) otóz potrzebuje maść i tabletki jakies na zylaki,,, no zylaczki widze u siebie pod kolanami pajączki do zylaków tu jeszcze daleko ale juz stosuje leki ... przywiozłam sobie z PL ale na moje nieszczescie kończą mi sie wiec zapytuje czy moze któras z pan stosuje jakies niemieckie leki na zylaki? oczywiscie moge isc do apteki i sobie kupic ale stwierdziłam ze najpierw zapytam was moze uzywacie i są dobre a ja moge kupic jakis bubel.:)
28 września 2013 20:25
scarlet

Tylko ta biedna kura z której będzie rosołek nie będzie zadowolona hi... hiii
 
 Życzę Ci miłego dnia, super wypoczynku i samych smaczności.

Scarlet to będzie z niemieckiej kury rosołek to mi jej nawet nie żal,hi,hi,a co do koleżanek to razem z Graż ogłaszałyśmu kilkakrotnie na forum,że szuka opiekunek z naszego miasta jest tu 50.000 ludzi i napewno są też opiekunki,które mają laptopy żadna się nie zgłosiła,co dziwne bo byłam w miasteczku gdzie było 8.000 tyś ludzi i byłonas tam chyba z 12 Polek.Chyba tutaj nie chcą się ujawniać.
28 września 2013 20:31 / 1 osobie podoba się ten post
czarna11

Drogie kolezanki z forum znowu wyskocze z pytaniem jak filip z konopi:) otóz potrzebuje maść i tabletki jakies na zylaki,,, no zylaczki widze u siebie pod kolanami pajączki do zylaków tu jeszcze daleko ale juz stosuje leki ... przywiozłam sobie z PL ale na moje nieszczescie kończą mi sie wiec zapytuje czy moze któras z pan stosuje jakies niemieckie leki na zylaki? oczywiscie moge isc do apteki i sobie kupic ale stwierdziłam ze najpierw zapytam was moze uzywacie i są dobre a ja moge kupic jakis bubel.:)

Maść z kasztanowca/w PL np.Aescin-tu nie wiem ,w Roosmanie zobacz albo w aptece i najlepiej Rutinoscorbin -w twoim wieku to nie ma sie co faszerowac  na zapas ,ale proponuje ci po powrocie do dr po skierowanie na badanie doplerowskie żył w kończynach.Jak kobiety w rodzinie też żylaki maja to juz jestes w tzw,grupie ryzyka.Przebadaj sie ,zeby zapobiegać póki małe sa.
28 września 2013 20:36
czarna11

Drogie kolezanki z forum znowu wyskocze z pytaniem jak filip z konopi:) otóz potrzebuje maść i tabletki jakies na zylaki,,, no zylaczki widze u siebie pod kolanami pajączki do zylaków tu jeszcze daleko ale juz stosuje leki ... przywiozłam sobie z PL ale na moje nieszczescie kończą mi sie wiec zapytuje czy moze któras z pan stosuje jakies niemieckie leki na zylaki? oczywiscie moge isc do apteki i sobie kupic ale stwierdziłam ze najpierw zapytam was moze uzywacie i są dobre a ja moge kupic jakis bubel.:)

Tutaj spotkałam się z maścią venostasin .Ta maść jest właśnie z kasztanowca.
 
 
28 września 2013 20:54
Pomoc forum1

Lubiana - zbanowana, zresztą nie po raz pierwszy... i pewnie nie ostatni.

Z pewnością nie ostatni, bo wciąż widnieje jako zalogowana.....Chyba,że ja się nie znam i mimo bana wciąż jest widoczy obrazek...
28 września 2013 21:05
kasia63

Z pewnością nie ostatni, bo wciąż widnieje jako zalogowana.....Chyba,że ja się nie znam i mimo bana wciąż jest widoczy obrazek...

cicho,nie wywołuj wilka z lasu
28 września 2013 22:17
Mycha

Ja tak dobrze nie szprecham jak Ty. Mój dziadek schwebi, uwielbia schwebić !! Na dodatek szczęka mu lata, czasami bardzo lużno. I wez tu go zrozum ;-//  Twierdzi, że pwoinnam się schwabskiego uczyć, no jeszcze tego brakuje ;-)) Ale jakoś daje radę. powoli coś zapada w główce ale nie chce schwabskiego !!! Kupa smiechu czasami, nie mam już siły upominac go o hochdeutsch. Ja swoje i on swoje i tak sobie z dnia na dzień żyjemy ;-))

No szwabski to dopiero wyzwanie:) I inne słowa i inna melodia języka. Ja tam mało ich rozumiem:)