Choroba i zespół Parkinsona

17 sierpnia 2014 19:07 / 6 osobom podoba się ten post
opiekun_Janusz

Mleczko ale odleżyny się u pacjentów, którzy się nie ruszają. Można się kimś takim zajmować na zasadzie robienia im obiadów, karmienia, sprzątania, przebierania itp. Ale inną jest opieka, gdy się stara pacjenta "zmuszać" do ruchu.

Pisze o tym z czym mialam do czynnienia.I nie koniecznie odlezyny powstaja tylko przy nie ruszajacych sie pdp.Ze opieka nad leżącym jest inna niz nad  sprawnym w miarę fizycznie to wiem.Tylko nie chodzi o to co my robimy bo w obu przypadkach robimy to samo sprzatamy, pierzemy,gotujemy,karmimy jak trzeba.Mialam na mysli to,ze nie zawsze mamy wpływ i nie zawsze jestesmy w stanie zapobiec powstawaniu odleżyn.
17 sierpnia 2014 19:08 / 2 osobom podoba się ten post
Mój były dziadzio jak tylko wrócił z domu starości z odleżynami to od razu jednogłośnie z całą rodziną załatwilismy materac przeciw odleżynowy na sprężone powietrze ,odchodziło przewracanie opy.
17 sierpnia 2014 19:20 / 4 osobom podoba się ten post
didusia

Mój były dziadzio jak tylko wrócił z domu starości z odleżynami to od razu jednogłośnie z całą rodziną załatwilismy materac przeciw odleżynowy na sprężone powietrze ,odchodziło przewracanie opy.

Wiesz bo byłaś z nim jak ciezko wyleczyć odlezyny.Ale......trzeba pamietac,że w miejscach gdzie one były jest większe prawdopodobienstwo powstania nowych jak na zdrowej pupie.Bo ta nowa skora,ktora narosnie i sie zasklepi juz jest inna, wystarczy nieumiejetnie przekręcic pdp przy sadzaniu i moze sie oderwac.Dlatego nigdy nie wiadomo jak jest gdy przejmujemy pdp, czy juz mial odlezyny czy nie.A winy w tym opiekunki nie widze.Chyba,że dojdzie do zaniedbania a to juz inna para kaloszy.
17 sierpnia 2014 19:24
Zgadzam się z Tobą , mój opa miał na krótko odlezyny bo udało sie bardzo szybko je wyleczyć dodakowo miałam specjalne plastry poduszkowe oraz gazę antybakteryjną
17 sierpnia 2014 19:36 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Pisze o tym z czym mialam do czynnienia.I nie koniecznie odlezyny powstaja tylko przy nie ruszajacych sie pdp.Ze opieka nad leżącym jest inna niz nad  sprawnym w miarę fizycznie to wiem.Tylko nie chodzi o to co my robimy bo w obu przypadkach robimy to samo sprzatamy, pierzemy,gotujemy,karmimy jak trzeba.Mialam na mysli to,ze nie zawsze mamy wpływ i nie zawsze jestesmy w stanie zapobiec powstawaniu odleżyn.

Niestety ale to prawda, akurat na to wpływu nie mamy.. Mamy świadomość problemu, musimy być czujni, i kontrolować ciało, ale nie zawsze jesteśmy w stanie zapobiec odleżynom. Wystarczy pogorszenie stanu zdrowia, nagłe osłabienie organizmu, a co za tym idzie osłabienie funkcji ochronnych skóry, i w ciągu kilkunastu godzin mamy niespodzinke. Nie wspominając już o innych czynnikach sprzyjających powstawaniu odleżyn..
 
17 sierpnia 2014 19:43 / 3 osobom podoba się ten post
neta

Niestety ale to prawda, akurat na to wpływu nie mamy.. Mamy świadomość problemu, musimy być czujni, i kontrolować ciało, ale nie zawsze jesteśmy w stanie zapobiec odleżynom. Wystarczy pogorszenie stanu zdrowia, nagłe osłabienie organizmu, a co za tym idzie osłabienie funkcji ochronnych skóry, i w ciągu kilkunastu godzin mamy niespodzinke. Nie wspominając już o innych czynnikach sprzyjających powstawaniu odleżyn..
 

A czynnikow jest sporo.Szczeście jak sie trafi na taka pdp, co to tylko zmienic położenie ciała wystarczy.Ale sa takie przypadki,że mozna ze skory wyjść a odlezyna i tak powstanie.Wieczorem nie ma a rano jest.Płakać sie chce.Czlowiek miesiącami stara sie, a jedna noc zniweczy wszystko:(
17 sierpnia 2014 21:41 / 1 osobie podoba się ten post
Sówka

Ale to chyba logiczne, że mając leżącą PDP musisz robić przy niej czynności mające na celu zapobieganie odleżyną, przecież nikt "normalny" nie zostawi takiej osoby na cały dzień w łóżku czy na wózku bez zmiany pozycji. Ja co 3 godziny ją obracam i nie wyobrażam sobie inaczej

Sówka - no własnie - "nikt normalny nie zostawi takiej osoby cały dzień w łóżku". A wiesz czy osoba przed Tobą jest normalna?  
17 sierpnia 2014 21:45
opiekun_Janusz

Sówka - no własnie - "nikt normalny nie zostawi takiej osoby cały dzień w łóżku". A wiesz czy osoba przed Tobą jest normalna? :-) 

Chodzi o to,że czasami można zrobić wszystko a odleżyny i tak się pojawią
22 sierpnia 2014 09:49 / 1 osobie podoba się ten post
Moja Helcia testuje właśnie materac dla Parkinsonowców.... Podchodziłam troche do tego wynalazku sceptycznie ale muszę powiedzieć ,że moja Helcia wstaje bardziej wyspana ,jak na razie przesypia całe noce i nie narzeka na bóle mięśni....
Nie wiem czy to rzeczywiście ten materac czy może autosugestia ,że musi się lepiej czuć bo to takie drogie i musi jej pomóc :):):):):):):)
22 sierpnia 2014 10:49
Sówka

Chodzi o to,że czasami można zrobić wszystko a odleżyny i tak się pojawią

Tu się z Tobą zgadzam ,Ja miałam taki przypadek ,że opa cierpiał jak się go przewracało i wolał leżec w jednej pozycji -tego mi nie powiedział bo to była zaawansowana demencja i parkinson ale spokojnie całą noc przesypiał bez odleżyn ale za to ze specjalisycznym materacem -sprężone powietrze.
24 sierpnia 2014 11:00
U mojej Helci zauważyłam kolejne zmiany zachowania... Bardzo żle znosi głośniejsze rozmowy ( zauważyłam ,że reaguje bardzo panicznie na hałas ) no i dzisiaj powiedziała mi ,że widziała kogoś u siebie w pokoju i z nim rozmawiała....
Kurcze trzeba znowu informować lekarza i ponownie zmieniać leki :(
24 sierpnia 2014 11:13 / 2 osobom podoba się ten post
Joasia

U mojej Helci zauważyłam kolejne zmiany zachowania... Bardzo żle znosi głośniejsze rozmowy ( zauważyłam ,że reaguje bardzo panicznie na hałas ) no i dzisiaj powiedziała mi ,że widziała kogoś u siebie w pokoju i z nim rozmawiała....
Kurcze trzeba znowu informować lekarza i ponownie zmieniać leki :(

Wiesz Asia masz racje,zmienialam sympatyczna opiekunke do ktorej nie mieli zastrzeżeń absolutnie zadnych dotyczacych jej pracy,ale nie chcieli,żeby wracała,co było dla mie wielka niewiadomą,dlaczego?ale nie pytałam.Po krotkim czasie corka mojej pdp powiedziałam ,że jej mama tzn. ta chora osoba ciągle sie skarzyła,że opiekunka za głośno mowi a co śmieszniejsze,że siada na jej fotelu:).Wydaje sie nam,ze drobiazgi nie maja znaczenia a jednak maja. Osoby z parkinsonem są spostrzegawcze może nie wszystko można zauwazyć, bo jak wiemy twarz raczej nie oddaje na obrazu co pdp mysli.A te zwidy to moze lakami są spowodowane.Tina fachowo to opisze jak poczyta Twoj wpis.
24 sierpnia 2014 13:01 / 1 osobie podoba się ten post
To się zgadza chorzy na parkinsona a na dokladkę demencja nie lubią wysokich tonów -mi się darzyło tylko raz krzyknąć na mojego Pdp to w oczach miał taki strach ,że aż mi się przykro zrobiło-nigdy więcej w ten sposób do niego się nie zwracałam . Stanowczy ,ale nie głośny głos lepiej działał.
24 sierpnia 2014 13:27 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Wiesz Asia masz racje,zmienialam sympatyczna opiekunke do ktorej nie mieli zastrzeżeń absolutnie zadnych dotyczacych jej pracy,ale nie chcieli,żeby wracała,co było dla mie wielka niewiadomą,dlaczego?ale nie pytałam.Po krotkim czasie corka mojej pdp powiedziałam ,że jej mama tzn. ta chora osoba ciągle sie skarzyła,że opiekunka za głośno mowi a co śmieszniejsze,że siada na jej fotelu:).Wydaje sie nam,ze drobiazgi nie maja znaczenia a jednak maja. Osoby z parkinsonem są spostrzegawcze może nie wszystko można zauwazyć, bo jak wiemy twarz raczej nie oddaje na obrazu co pdp mysli.A te zwidy to moze lakami są spowodowane.Tina fachowo to opisze jak poczyta Twoj wpis.

Oj,oj :)A co ja będę fachowo opisywać;)Seniorzy mogą mieć nadwrażliwy słuch z racji wieku i to nie tylko parkinsonicy.Dzieje się tak paradoksalnie w wyniku już niezbyt sprawnego funkcjonowania narządu słuchu:)
A te halucynacje to faktycznie mogą być skutkiem ubocznym leków,niestety tak to bywa,że jakiś czas ustawione leki dobrze działają,a potem z jakichś względów już nie,dlatego trzeba lekarzy molestować,albo rodzinę ,żeby ona molestowała:)
Chociaż do ostatnie ,to jest często gęsto takie gadanie do ściany;)
24 sierpnia 2014 13:32 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Oj,oj :)A co ja będę fachowo opisywać;)Seniorzy mogą mieć nadwrażliwy słuch z racji wieku i to nie tylko parkinsonicy.Dzieje się tak paradoksalnie w wyniku już niezbyt sprawnego funkcjonowania narządu słuchu:)
A te halucynacje to faktycznie mogą być skutkiem ubocznym leków,niestety tak to bywa,że jakiś czas ustawione leki dobrze działają,a potem z jakichś względów już nie,dlatego trzeba lekarzy molestować,albo rodzinę ,żeby ona molestowała:)
Chociaż do ostatnie ,to jest często gęsto takie gadanie do ściany;)

No i juz wiadomo.Dzieki.