Choroba i zespół Parkinsona

24 sierpnia 2014 16:10
tina 100%

Oj,oj :)A co ja będę fachowo opisywać;)Seniorzy mogą mieć nadwrażliwy słuch z racji wieku i to nie tylko parkinsonicy.Dzieje się tak paradoksalnie w wyniku już niezbyt sprawnego funkcjonowania narządu słuchu:)
A te halucynacje to faktycznie mogą być skutkiem ubocznym leków,niestety tak to bywa,że jakiś czas ustawione leki dobrze działają,a potem z jakichś względów już nie,dlatego trzeba lekarzy molestować,albo rodzinę ,żeby ona molestowała:)
Chociaż do ostatnie ,to jest często gęsto takie gadanie do ściany;)

Tina ja już dałam znać do siostrzenicy a ona jutro bedzie molestować lekarza Helci :) Tutaj nie ma problemu o co poproszę zaraz jest dostarczone albo zrobione .....
A moja Helcia już miała takie zwidy i omamy lekarz zmienił jej leki i wszystko się uspokoiło ... W maju była pod monitoringiem i ponownie zmieniono leki i po tym wszystko się zaczęło.... zwiększono jej dawkę Clozapine ( miała1/2 tabl. a zmieniono na 3/4) i Stalevo ( miała 75mg a dano jej 100mg) 
 
24 sierpnia 2014 16:43 / 1 osobie podoba się ten post
Joasia

U mojej Helci zauważyłam kolejne zmiany zachowania... Bardzo żle znosi głośniejsze rozmowy ( zauważyłam ,że reaguje bardzo panicznie na hałas ) no i dzisiaj powiedziała mi ,że widziała kogoś u siebie w pokoju i z nim rozmawiała....
Kurcze trzeba znowu informować lekarza i ponownie zmieniać leki :(

moja Helcia ma to samo- zaczela widziec zmarlych i z nimi rozmawiac. albo lezy sweterek, a ona mysli, ze to wnuczka itd. tez mi sie wydaje, ze to leki.
23 października 2014 17:13
Wróciłam do mojej Helci po miesiącu przerwy i znowu jej choroba zrobiła duży krok do przodu. Nie wiem czy przyczynił się też do tego jej 3 tyg. pobyt w szpitalu (podejrzewam ,że tak)
Odebrałam ją 8 pażdziernika i do dzisiaj musiałam wszystko zmieniać... praktycznie to co wcześniej funkcjonowało perfekt teraz jest nie funkcjonalne....
Największe zmiany zauważyłam w mojej Helci.... Leki ma ponownie ustawione więc mam nadzieję ,że jej stan nie będzie się tak drastycznie pogarszał. Już i tak ma problemy z chodzeniem ( marmurowe nogi) próbuje zrobić krok wychyla się do przodu a nogi stoją w miejscu jak wmurowane, maska Parkinsonowca się pogłębiła (już praktycznie mięśnie nie funkcjonują), dochodzi do tego ślinotok, bełkotliwa mowa, problemy z przełykaniem..
Do południa funkcjonuje prawie normalnie ale już popołudniu tak jakby ktoś ją odłączył od zasilania. Nie ma sił na chodzenie, drżenie rąk się nasila, mowa jest niezrozumiała i bardzo szybko się męczy, nie może się na niczym skoncentrować wszystko ją drażni i denerwuje....
23 października 2014 17:45
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

moja Helcia ma to samo- zaczela widziec zmarlych i z nimi rozmawiac. albo lezy sweterek, a ona mysli, ze to wnuczka itd. tez mi sie wydaje, ze to leki.

Przy Parkinsonie halucynacje to coś niestety normalnego. Mój ostatni pdp miał Parkinsona. Ja jestem spokojna i raczej mówię cicho. Na początku dziadek był bardzo pobudzony i niespokojny. Po jakimś miesiącu było widać ewidentną zmianę w jego zachowaniu, bardzo się uspokoił, wyciszył. Jego żona twierdziła, że to moja zasługo ponieważ moja poprzedniczka była osobą energiczną i taką .....brakuje mi określenia...panią raptusiewicz.  Dziadek jednak co dziwne nie zażywał żadnych leków na Parkinsona, żona uważała, że to nie ma sensu, lekarz też się podobno z tym zgadzał.
23 października 2014 17:54
Alina

Przy Parkinsonie halucynacje to coś niestety normalnego. Mój ostatni pdp miał Parkinsona. Ja jestem spokojna i raczej mówię cicho. Na początku dziadek był bardzo pobudzony i niespokojny. Po jakimś miesiącu było widać ewidentną zmianę w jego zachowaniu, bardzo się uspokoił, wyciszył. Jego żona twierdziła, że to moja zasługo ponieważ moja poprzedniczka była osobą energiczną i taką .....brakuje mi określenia...panią raptusiewicz.  Dziadek jednak co dziwne nie zażywał żadnych leków na Parkinsona, żona uważała, że to nie ma sensu, lekarz też się podobno z tym zgadzał.

nie ma sensu ???? Ciekawe ???? A dopolamina ??? On aby na 100% mial parkinsona ? Chyba jakies poczatkowe stadium
 
sorry dopamina
23 października 2014 19:26 / 1 osobie podoba się ten post
dopamine podaje sie bo wlasnie ona odpowiada za "komunikacje " mozgu z miesniami.Jak pdp lezy to bywa ze starcza mu tego naturalnego hormonu aby funkcjonowal w lozku
23 października 2014 19:55
ORIM

nie ma sensu ???? Ciekawe ???? A dopolamina ??? On aby na 100% mial parkinsona ? Chyba jakies poczatkowe stadium
 
sorry dopamina

Na pewno i do tego demencję. Nie wiem czy to początkowe stadium ponieważ był to mój jedyny jak do tej pory pdp z Parkinsonem. Nie poruszał się samodzielnie po domu tylko na wózku inwalidzkim. Gdy jednak przychodził fizjoterapeuta to brał go na spacer do ogródka i robił z nim dzwie małe rundki. Wydaje mi się, że żona się bała aby sam chodził bo dwa razy upadł i za każdym razem kończyło się to złamaniem i pobytem w szpitalu.  On był jej absolutnie podporządkowany i bardzo oddany, a ona na niego krzyczała, wyszydzała jego zwidy, wyśmiewała, przedrzeźniała, po prostu poniżała. Czasem czułam się zażenowana  patrząc na to. Może była wykończona tym zajmowaniem się nim, trudno powiedzieć. 
23 października 2014 19:59
Alina

Na pewno i do tego demencję. Nie wiem czy to początkowe stadium ponieważ był to mój jedyny jak do tej pory pdp z Parkinsonem. Nie poruszał się samodzielnie po domu tylko na wózku inwalidzkim. Gdy jednak przychodził fizjoterapeuta to brał go na spacer do ogródka i robił z nim dzwie małe rundki. Wydaje mi się, że żona się bała aby sam chodził bo dwa razy upadł i za każdym razem kończyło się to złamaniem i pobytem w szpitalu.  On był jej absolutnie podporządkowany i bardzo oddany, a ona na niego krzyczała, wyszydzała jego zwidy, wyśmiewała, przedrzeźniała, po prostu poniżała. Czasem czułam się zażenowana  patrząc na to. Może była wykończona tym zajmowaniem się nim, trudno powiedzieć. 

moj byl tak mily i mial takie zwidy ze zona wynajela mieszkanie i sie wyprowadzila
23 października 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

moj byl tak mily i mial takie zwidy ze zona wynajela mieszkanie i sie wyprowadzila

Żona mojego pdp oddała go na pewien czas do Altenheimu. Po jakimś czasie zabrała  do domu i wzięła opiekunkę. Teraz sama też potrzebuje pomocy. Wyskoczyły jej dwa dyski, porusza się przy pomocy rolatora, na zewnątrz też już nie wychodzi. Jest bardzo żywotna i energiczna jak na swoje 81 lat. Zastanawiałam się nad powrotem w to miejsce ale mój bark nie dałby  rady. Nie teraz .
23 października 2014 20:35
ORIM

dopamine podaje sie bo wlasnie ona odpowiada za "komunikacje " mozgu z miesniami.Jak pdp lezy to bywa ze starcza mu tego naturalnego hormonu aby funkcjonowal w lozku

To znaczy jak miałby w tym łóżku funkcjonować:)))
23 października 2014 20:44
tina 100%

To znaczy jak miałby w tym łóżku funkcjonować:)))

chodzi o to ze moze poruszyc reka noga moze sie sam napic,podniesc glowe itp.Potrzebuje mniej impulsow z mozgu do miesni niz np przy chodzeniu.
23 października 2014 21:04 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

chodzi o to ze moze poruszyc reka noga moze sie sam napic,podniesc glowe itp.Potrzebuje mniej impulsow z mozgu do miesni niz np przy chodzeniu.

Głupio mi żart wyszedł:)
A tak na serio,to w zaawansowanym Parkinsonie bywa,że lekarz obniża dawkę dopaminy,bo chory faktycznie nie potrzebuje jej tyle,niż gdyby chodził.
14 listopada 2014 15:30
Dzisiaj byłam z moją Helcia na kolejnej wizycie u neurologa ... no i dowiedziałam się ,że ludziom chorym na Parkinsona mającym ślinotok wstrzykuja botox.... naturalne to nie jest na zawsze ale co 2 miesiące trzeba powtarzać .... no i przy tym nie ma problemów z przełykaniem .... moja Helcia ma podjąć decyzję czy podda się temu zabiegowi...
14 listopada 2014 15:47
Joasia

Dzisiaj byłam z moją Helcia na kolejnej wizycie u neurologa ... no i dowiedziałam się ,że ludziom chorym na Parkinsona mającym ślinotok wstrzykuja botox.... naturalne to nie jest na zawsze ale co 2 miesiące trzeba powtarzać .... no i przy tym nie ma problemów z przełykaniem .... moja Helcia ma podjąć decyzję czy podda się temu zabiegowi...

powiedz ze jej sie zmarszczki rozprostuja ha ha To jako kobieta zgodzi sie na zabieg.
Tak serio to bardzo pomaga chorym ze slinotokiem
14 listopada 2014 17:57 / 2 osobom podoba się ten post
Joasia

Dzisiaj byłam z moją Helcia na kolejnej wizycie u neurologa ... no i dowiedziałam się ,że ludziom chorym na Parkinsona mającym ślinotok wstrzykuja botox.... naturalne to nie jest na zawsze ale co 2 miesiące trzeba powtarzać .... no i przy tym nie ma problemów z przełykaniem .... moja Helcia ma podjąć decyzję czy podda się temu zabiegowi...

Ja mam chyba parę miejsc, gdzie by się ten botox przydał ale skąd parkinsona wykombinować. Bo bez niego to chyba nie wstrzykną - hehehe. Jak dalej będę pracowała z parkinsonowcami to się chyba zarażę.