Na wyjeździe #4

05 stycznia 2014 15:53 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Witaj , Tali !
Bardzo się cieszę , ze czasem zaglądasz. Rób to częściej - brakowało Cię tutaj.A Twoja praca ? wszystko ok ?
Jeśli Cię nadal góry pasjonują zajrzyj na tematy o fotografii- znajdziesz piękne zdjęcia z gór w Norwegii i Dolomitów autorstwa Iwuni .

Dzięki Mozah!
W pracy ok!
Jestem zadowolona, choć czasami boję się czy jestem w stanie sprostać obowiązkom...
ale w Wigilię Szefowa na moje wątpliwości powiedziała mi, że ani z pacjentów ani ze strony koleżanek nie usłyszała na mój temat złego słowa, wręcz przeciwnie, pacjenci mnie akceptują i lubią... tylko powinnam bardziej w siebie uwierzyć... jak mam jakiekolwiek wątpliwości to zawsze mówię i melduję, że to lub tamto nie potrafię, albo nie do końca wiem jak zrobić... 
po prostu czasami się boje, że moim małym doświadczeniem lub brakiem wiedzy medycznej mogę coś ważnego przeoczyć... w Każdym razie staram się jak mogę i widzę, że jestem doceniana za to!!!
 
A co do gór to zaraz skoczę do tematu! 
JAk się już nam troszkę ustabilizuje sytuacja to mam nadzieję, ze znajdziemy czas na wędrówki po Taunusie i okolicy!!!
05 stycznia 2014 15:54 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja tez prawie się posikałam, hi,hi,hi
 
A ja dziś byłam nauczycielką nauki jazdy wózkiem inwalidzkim na joystik. He,he ,he dziewczyny prawie umarłam jak zobaczyłam co wyprawia moja pdp....a tako mundrooo,na wszystkim się zna....
Zanim wyjechała z pokoju tym wózkiem,siągneła dywan w harmonijkę,na którym stoi wielkie,cięzkie łózko dla inwalidów.Prawie wyrwała drzwi z futryną i poobijała ściany w przepdokoju,ja skakałam jak koza żeby broń Boże nie najechała mi na stopę. W pewnym momencie przygwożdziła mnie do ściany jak cofała..he,he,he
Najlepsze było jednak na zewnątrz,wierzcie mi że pijak prościej chodzi he,he. Ale nie dala sobie pomóc,ona sama ,ona wie lepiej,bo w Polsce nie ma takich urządzeń a ja nie znam się na tym....
Wreszcie jak prawie wpadła do rowu,nie wytrzmalam i zabrałam jej z tęki ten joystik i sma powoli pokazałam jej jak się prowadzi.
Nooo zdobyłam szacun w jej oczach.Treaz przez chwilę będzie grzeczna hi,hi

Ale się uśmiałam, taki wózek to masakra., oczy doodkoła głowy. Mój poprzedni podopieczny widział ogółem tak w 30% i takim wózkiem jeździł na spacer, dobrze że tylko po swojej posesji, raz czy dwa udało mu sie wytargać mnie na ulicę, ale normalnie strach w oczach miałam. Jeszcze nie mogłam iść obok ani za nim, ale przed nim, bo nie widział drogi, chciał podążać za moim zarysem.
Jeszcze teraz jak sobie przypomnę, to dziekuję Bogu, że do jakiejś sadzawki nie wpadł. 
05 stycznia 2014 15:56 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

Ale się uśmiałam, taki wózek to masakra., oczy doodkoła głowy. Mój poprzedni podopieczny widział ogółem tak w 30% i takim wózkiem jeździł na spacer, dobrze że tylko po swojej posesji, raz czy dwa udało mu sie wytargać mnie na ulicę, ale normalnie strach w oczach miałam. Jeszcze nie mogłam iść obok ani za nim, ale przed nim, bo nie widział drogi, chciał podążać za moim zarysem.
Jeszcze teraz jak sobie przypomnę, to dziekuję Bogu, że do jakiejś sadzawki nie wpadł. 

He,he,he,he o matkoooo  ale się usmiałam.....zaryyyysem hi,hi,hi
05 stycznia 2014 16:00 / 1 osobie podoba się ten post
Tali- ja tam jestem o Ciebie spokojna .Własnie dlatego , że wszystko zgłaszasz , meldujesz,no i znajomosc języka !
A co do wędrówek po Taunus - piękne góry i z parku na Lohrberg w FfM je często oglądałam. Ale nie było dosć czasu żeby pojechać . Byłam tylko na Grosser Feldberg ale to żaden powód do dumy bo da się wjechać. Ale widoki piękne.
05 stycznia 2014 16:08 / 3 osobom podoba się ten post
mozah aM

Tali- ja tam jestem o Ciebie spokojna .Własnie dlatego , że wszystko zgłaszasz , meldujesz,no i znajomosc języka !
A co do wędrówek po Taunus - piękne góry i z parku na Lohrberg w FfM je często oglądałam. Ale nie było dosć czasu żeby pojechać . Byłam tylko na Grosser Feldberg ale to żaden powód do dumy bo da się wjechać. Ale widoki piękne.

Byłam na Felberg z moją przyjaciółka Niemką... słonko świeciło i zapowiadała się cudna pogoda... no więc my "intelygentne inaczej" ubrały się "na letniaka" i nie zabrały nic ciepłego... tak się wymarzłyśmy, że nabawiłyśmy się kataru, bo wiało tam niesamowicie... do dzisiaj się z tego śmiejemy...
Wdrapałyśmy się na nogach i na górze zjadłyśmy porcję pysznej jabłkowej strucli na ciepło z lodami!!!
Pychaaaaaaaaaaa!!!!    
 
05 stycznia 2014 16:17
Mają tam też taką specjalnośc rodem z Austrii - Kaiserschmarrn.To rodzaj omletu , często podawany z Apfelmus . Całkiem fajny , też ciepły tylko bomba kaloryczna bo dosc dużo masełka dają do ciasta  - choć spotkalam się i z ,,oszczędniejszą '' wersją co do tłuszczu .
05 stycznia 2014 16:50
mozah aM

Mają tam też taką specjalnośc rodem z Austrii - Kaiserschmarrn.To rodzaj omletu , często podawany z Apfelmus . Całkiem fajny , też ciepły tylko bomba kaloryczna bo dosc dużo masełka dają do ciasta  - choć spotkalam się i z ,,oszczędniejszą '' wersją co do tłuszczu .

Tak,masz racje podają go rownież z bitą śmietaną.Masło to podstawa wszystkich wypieków a ciasteczak adwentowe są pyszne z mielonymi orzechami.Mam nawet przepisy na te ciasteczka.
05 stycznia 2014 16:59 / 1 osobie podoba się ten post
muzyczka3

Tak,masz racje podają go rownież z bitą śmietaną.Masło to podstawa wszystkich wypieków a ciasteczak adwentowe są pyszne z mielonymi orzechami.Mam nawet przepisy na te ciasteczka.

To dawaj, w tematach jest kuchnia
05 stycznia 2014 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

A czy gary dobrze zmyłaś?
Czy serwetke pdłożyłaś?
Czy widelce nie zaciekły?
Potem każdy będzie wściekły...
 
Odpoczywaj więc dziecino
Wypij nawet sobie wino
Nikt nie powie,żeś leniwa
Miła jesteś wszak dziecina :)

No i popełniłaś też udatnie wierszyk :)))
To "wszak" skręciło w kierunku staropolskiego rymu, absolutnie bez współczesnych skojarzeń proszę, leniwa - dziwa. Dziwa imię ze Starej Baśni Kraszewskiego, albo łacińskie "diva" - cudna.
05 stycznia 2014 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
muzyczka3

Tak,masz racje podają go rownież z bitą śmietaną.Masło to podstawa wszystkich wypieków a ciasteczak adwentowe są pyszne z mielonymi orzechami.Mam nawet przepisy na te ciasteczka.

A mogę o ten przepis poprosić ?
05 stycznia 2014 17:24 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

A mogę o ten przepis poprosić ?

Przepis - wieczorem po polożeniu podopiecznej do łóżka.
05 stycznia 2014 18:56
hagia

No i popełniłaś też udatnie wierszyk :)))
To "wszak" skręciło w kierunku staropolskiego rymu, absolutnie bez współczesnych skojarzeń proszę, leniwa - dziwa. Dziwa imię ze Starej Baśni Kraszewskiego, albo łacińskie "diva" - cudna.

Dziękuję Ci Chagia (hi,hi) za okreslenie "wszak" ,jednak chyba wiesz,że ja miałam na myśli TO w"wszak" wszak, wszakże I «partykuła nawiązująca do jakiejś sytuacji lub do czyjejś opinii, podkreślająca oczywistość sądu wyrażonego przez mówiącego, np. Poznaję ten głos, wszak to nasz sąsiad., Zaprzeczaj tym pogłoskom, wszakże to nic pewnego    
 
Jestem na etapie Anny Brzezińskiej i tak mnie jakoś na staropolskość wzięlo...:)
05 stycznia 2014 19:10 / 4 osobom podoba się ten post
Dobry wieczor wszystkim- przez moje lenistwo opusciłam dyskusje jaką prowadziły opiekunki.Szkoda bo też kocham zwierzeta moglabym coś dodać.Mam pecha jak pewnien ksiądz,gdy zapytal kościelnego jak było na weselu u Kowalskich i po otrzymaniu odpowiedzi ze Sodoma i Gomora  powiedzial ; no tak jak porzadne wesele to księdza nie zaprosza.
05 stycznia 2014 19:43
Ja tez dobry wieczór mówie :) Jeden dzien minął...jak zwykle spokojnie. Teraz tylko położyć pana Skarba i zasiąść przed lapkiem...Dzis film " Odnaleźć siebie"...jeden z moich ulubionych. Teraz ide do Skarbów...dziergać skarpetki ...Ło matko jak mnie wzięło :) Juz trzecią pare dziergam :) Na dole dziergam a u siebie wyszywam...Za duży warsztat mam a miejsca w kuchni nie ma wiele...Na razie :)
05 stycznia 2014 19:45 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Ja tez dobry wieczór mówie :) Jeden dzien minął...jak zwykle spokojnie. Teraz tylko położyć pana Skarba i zasiąść przed lapkiem...Dzis film " Odnaleźć siebie"...jeden z moich ulubionych. Teraz ide do Skarbów...dziergać skarpetki ...Ło matko jak mnie wzięło :) Juz trzecią pare dziergam :) Na dole dziergam a u siebie wyszywam...Za duży warsztat mam a miejsca w kuchni nie ma wiele...Na razie :)

Witaj Asik,ja też jestem z wyszywających,nawet chciałam Ci coś mojego zadedykować,ale nie umiem wkleic zdjęcia.:)