Na wyjeździe #4

06 stycznia 2014 16:36
ania37

mamusia2 nie mam zbyt dużej wiedzy...
poczekajmy,może koleżanki pielęgniarki się wypowiedzą lepiej,ja ci powiedziałam ogólnie na co sa te leki,a teraz jest dawka to może inne dziewczyny powiedzą więcej

Ale i tak dzięki.
06 stycznia 2014 16:59 / 3 osobom podoba się ten post
Witam wszustkich
Dzis z dziadkiem ''usmiercalismy choinke''. Ja tak sobie latalam po schodkach - parter-piwnica-parter-pietro...
To tego pudelka brakuje, to tego ....mikolajek sie tu nie zmiesci i tak wieksze pol dnia...
Jak juz wszystko poukladalam, poskladalam, odbyla sie wyprawa z dziadkiem do ogrodu by pociac choinke hehe ....ale bylo fajnie ...
spacerek tez zaliczony; 20 minut z babcia, 20 minut z dziadkiem
Ogolnie byl to jeden z lepszych dni ...oby tak zostalo do mojego wyjazdu
06 stycznia 2014 17:19
mamusia2

Witam popołudniową porą,ja też spacerek zaliczyłam,choinka dawno rozebrana bo tu w tropikach szybko igły zgubiła,pytam się dziewczyn bardziej doświadczonych,wiecie że moja babcia nie śpi no nocach,czekam na zmianę leków,narazie dostaje,Omeprazol na wiecór,Carbimazol rano,Melperon 1 rano,2 na noc,Quetiapin Actawis 1 w obiad,1 nq wieczór 2 na noc Atosil 1 i pół na noc,oświećcie mnie trochę.

Mamusia2 nic Ci nie da rozszyfrowanie lekow.Poniewaz sama nie możesz zmienić dawki.Rozpytaj o nr tel.do lekarki i zadzwoń.Możliwe,ze lekarka nie ma aktualnych informacji o zachowaniu pdp i o działaniu lekow.Tylko w ten sposob mozesz pomoc pdp a sobie w pracy ulżyć.Jeśli opiekunka Twojej pdp jest osobą w starszym wieku to nie przekazuje wszystkich informacji dotyczacych stanu zdrowia ,poniewaz te osoby maja jakąś awersje do lekow na wyciszenie czy sen robiąc tym szkodę chorym a nam utrudniajac prace.Dzwoń i pytaj u żródła.Powodzenia.
06 stycznia 2014 17:30 / 4 osobom podoba się ten post
Wrocilam moi mili :) Szczesliwa, choc trochu sie nadzwigalam no i to pilnowanie babci troche mnie rytmu zakupowego wybijalo. Ale wrocilam, lzejsza o kwote ktora przeznaczylam, ale jaka szczesliwa :) Trafilam i kupilam w promocji mezusiowi elektryczna maszynke do golenia BRAUN za jedyne 39,90e i w daischamnie trafilam na wyprzedaze wiec kupilam sobie sliczne kozaczki a druga pare bucikow (takie cichobiegi) za jedyne 14e :) Ach...jak ja kocham wyprzedaze sobie dodatkowo strzelilam dwie koszule i nikt mi humoru nie zepsuje :)
06 stycznia 2014 17:30 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Mamusia2 nic Ci nie da rozszyfrowanie lekow.Poniewaz sama nie możesz zmienić dawki.Rozpytaj o nr tel.do lekarki i zadzwoń.Możliwe,ze lekarka nie ma aktualnych informacji o zachowaniu pdp i o działaniu lekow.Tylko w ten sposob mozesz pomoc pdp a sobie w pracy ulżyć.Jeśli opiekunka Twojej pdp jest osobą w starszym wieku to nie przekazuje wszystkich informacji dotyczacych stanu zdrowia ,poniewaz te osoby maja jakąś awersje do lekow na wyciszenie czy sen robiąc tym szkodę chorym a nam utrudniajac prace.Dzwoń i pytaj u żródła.Powodzenia.

Dzięki Mleczko,sąsiadka ma 52 lata,więc jeszcze,jeszcze,ma być lekarka na dniach,więc o wszystko się wypatam i powiem o nockach,kolacja zaliczona,jeszcze tylko babcię spać pożożyć i dzionek minie.
06 stycznia 2014 20:11
ania37

mamusia2 nie mam zbyt dużej wiedzy...
poczekajmy,może koleżanki pielęgniarki się wypowiedzą lepiej,ja ci powiedziałam ogólnie na co sa te leki,a teraz jest dawka to może inne dziewczyny powiedzą więcej

Aniu chętnie pomogłabym Mamusi, ale niestety nie mam takiej wiedzy, aby tu doradzać...
 
 
06 stycznia 2014 20:12 / 1 osobie podoba się ten post
mamusia2

Dzięki Mleczko,sąsiadka ma 52 lata,więc jeszcze,jeszcze,ma być lekarka na dniach,więc o wszystko się wypatam i powiem o nockach,kolacja zaliczona,jeszcze tylko babcię spać pożożyć i dzionek minie.

Mamusiu najlepsza rada od dziewczyn to porozmawiać z lekarką i powiedzieć jej o wszystkich twoich obserwacjach... dawkowanie leków na własną rękę jest niebezpieczne, ale Ty akurat jesteś rozsądną osobą, więc tego nie zrobisz... mam nadzieję, że lekarka ustawi tak leki, aby działały... jeśli nie to domagaj się wizyty u neurologa... zapytaj kiedy ma kontrolną wizytę, bo teoretycznie powinny one być co pół roku...
Co do Melpomeronu to szczerze powiedziawszy to średnio on działa z moich obserwacji...
Na moją poprzednią PDP Atoil w ogóle nie działał i trzeba było końskiej dawki leków, aby się uspokoiła i spała... 
Na każdego pacjenta leki inaczej działają...
Powodzenia!!!
06 stycznia 2014 20:16 / 1 osobie podoba się ten post
esmeralda

Wrocilam moi mili :) Szczesliwa, choc trochu sie nadzwigalam no i to pilnowanie babci troche mnie rytmu zakupowego wybijalo. Ale wrocilam, lzejsza o kwote ktora przeznaczylam, ale jaka szczesliwa :) Trafilam i kupilam w promocji mezusiowi elektryczna maszynke do golenia BRAUN za jedyne 39,90e i w daischamnie trafilam na wyprzedaze wiec kupilam sobie sliczne kozaczki a druga pare bucikow (takie cichobiegi) za jedyne 14e :) Ach...jak ja kocham wyprzedaze sobie dodatkowo strzelilam dwie koszule i nikt mi humoru nie zepsuje :)

Ale Ci Esmeralda zazdroszczę... 
Ja na razie jedynie mogę sobie pozwolić na deskę do prasowania (dostałam bony i chcę je wykorzystać na ten zakup), a ciuszki i buty oglądam dla rozrywki tylko... 
Ale moje Kochanie dostał pracę i przyjeżdża w piątek, więc jak bedzie druga wypłata, to pieniążki z mojej fuchy-sprzątania będę mogła wydać od czasu do czasu na coś fajnego... :DDD zwłaszcza, że teraz wyprzedaże i aż gula mi skacze, jak widzę te ceny... ;)
06 stycznia 2014 20:34 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Mamusiu najlepsza rada od dziewczyn to porozmawiać z lekarką i powiedzieć jej o wszystkich twoich obserwacjach... dawkowanie leków na własną rękę jest niebezpieczne, ale Ty akurat jesteś rozsądną osobą, więc tego nie zrobisz... mam nadzieję, że lekarka ustawi tak leki, aby działały... jeśli nie to domagaj się wizyty u neurologa... zapytaj kiedy ma kontrolną wizytę, bo teoretycznie powinny one być co pół roku...
Co do Melpomeronu to szczerze powiedziawszy to średnio on działa z moich obserwacji...
Na moją poprzednią PDP Atoil w ogóle nie działał i trzeba było końskiej dawki leków, aby się uspokoiła i spała... 
Na każdego pacjenta leki inaczej działają...
Powodzenia!!!

Dzięki Tali,no wiesz nie jestem samobójcą i nie będe ustawiać babci leków,poczekam na wizytę lekarską,ciekawiło mnie tylko na co babcia ma te leki i zastanawiałam się że może mieć za małe dawki że nie śpi,tylko tyle,fakt na moją babcię ten Melpomeron też nie działa,zobaczymy jak dzisiejsza nocka.
06 stycznia 2014 20:34 / 2 osobom podoba się ten post
Tali

Ale Ci Esmeralda zazdroszczę... 
Ja na razie jedynie mogę sobie pozwolić na deskę do prasowania (dostałam bony i chcę je wykorzystać na ten zakup), a ciuszki i buty oglądam dla rozrywki tylko... 
Ale moje Kochanie dostał pracę i przyjeżdża w piątek, więc jak bedzie druga wypłata, to pieniążki z mojej fuchy-sprzątania będę mogła wydać od czasu do czasu na coś fajnego... :DDD zwłaszcza, że teraz wyprzedaże i aż gula mi skacze, jak widzę te ceny... ;)

Bardzo Cie lubie - wiesz za co? za szczerosc.Nigdzie nie ma kokosow i nikt nie czeka na nas z otwartym kontem.Ale życzę Ci spelnienia marzeń i czytam,ze realizujesz je malymi posunięciami.
06 stycznia 2014 20:55 / 3 osobom podoba się ten post
Tali

Ale Ci Esmeralda zazdroszczę... 
Ja na razie jedynie mogę sobie pozwolić na deskę do prasowania (dostałam bony i chcę je wykorzystać na ten zakup), a ciuszki i buty oglądam dla rozrywki tylko... 
Ale moje Kochanie dostał pracę i przyjeżdża w piątek, więc jak bedzie druga wypłata, to pieniążki z mojej fuchy-sprzątania będę mogła wydać od czasu do czasu na coś fajnego... :DDD zwłaszcza, że teraz wyprzedaże i aż gula mi skacze, jak widzę te ceny... ;)

Slonce, ja jak kazda kobita uwielbiam zakupy. To moj pierwszy wyjazd i powrot do domku, nie ukrywam, ze wzielam z domu pare groszy nie wiedzac co tutaj zastane no i dostalam troche tutaj na swieta. Mialam trzymac to, bo komunia sie nam szykuje, ale moj chlopina mnie zachecil ze zapracowalam sobie aby po szalec po sklepach. Jak jestem w domku zawsze latam z psiapsiolka po lumpkach, nazywamy to naszymi sobotnimi catingami :) A to taka nagroda za ta moja tesknote za dzieciaczkami :)
06 stycznia 2014 21:03
Ja tam zakupów nie lubię ale fajnie by było mieć to uczucie, że jak mam chęć to mam pieniądze. Póki co jednak muszę oszczędzać, bo kredyt w terminie spłacać się musi :)
06 stycznia 2014 21:05 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Bardzo Cie lubie - wiesz za co? za szczerosc.Nigdzie nie ma kokosow i nikt nie czeka na nas z otwartym kontem.Ale życzę Ci spelnienia marzeń i czytam,ze realizujesz je malymi posunięciami.

Dzięki Mleczko! :DDD
Bardzo to miłe!
 
A co do kokosów, to faktycznie ich nie ma, ale dopiero zaczynamy i z tym się liczyliśmy... pierwszy rok, może dwa będa trudne i trzeba zacisnąć pasa, ale wierzę, że będzie dobrze i się wszystko powoli będzie układać... ważne abyśmy byli oboje zdrowi to damy sobie napewno radę!!! 
A siły dodaje mi to, że mamy siebie z moim Kochaniem i bardzo się kochamy!!! Jak on tu będzie to jakoś łatwiej zniosę rozłąkę z rodziną... bo moim marzeniem nie było osiedlenie się w Niemczech... 
Ale życie pisze własne scenariusze i nigdy nie można mówić "NIGDY", bo można się nieźle zdziwić!!!
 
06 stycznia 2014 21:09 / 2 osobom podoba się ten post
Tali-zwłaszcza pod ostatnim zdaniem podpisuję się tysiąckrotnie:):):):):):)
06 stycznia 2014 21:10
esmeralda

Slonce, ja jak kazda kobita uwielbiam zakupy. To moj pierwszy wyjazd i powrot do domku, nie ukrywam, ze wzielam z domu pare groszy nie wiedzac co tutaj zastane no i dostalam troche tutaj na swieta. Mialam trzymac to, bo komunia sie nam szykuje, ale moj chlopina mnie zachecil ze zapracowalam sobie aby po szalec po sklepach. Jak jestem w domku zawsze latam z psiapsiolka po lumpkach, nazywamy to naszymi sobotnimi catingami :) A to taka nagroda za ta moja tesknote za dzieciaczkami :)

No to super, że masz takiego fajnego męża!!!  Bo on ma rację!!! Zapracowałaś na to!!! 
 
Mam koleżankę, która sobie praktycznie nic nie kupuje, tylko wszystko mężowi i dzieciom... a mąż niestety pije, a dzieciaki pstro w głowie i ją olewają (znam jej sytuację dość dobrze niestety)...  smutne...