Na wyjeździe #4

06 stycznia 2014 21:14 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Tali-zwłaszcza pod ostatnim zdaniem podpisuję się tysiąckrotnie:):):):):):)

Tja!
Jakbym mojej nauczycielce niemiekiego z liceum powiedziała, że skończyłam germanistykę i pracuję w Niemczech to by mi nie uwierzyła za Chiny! W liceum był dla mnie ten język czarną magią i jechałam ledwo co na trójach... hihi!!!
Los płata nam czasami figla i mówi: "To ja Ci pokażę to Twoje nigdy!!!" ;D
 
06 stycznia 2014 21:23 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No to super, że masz takiego fajnego męża!!!  Bo on ma rację!!! Zapracowałaś na to!!! 
 
Mam koleżankę, która sobie praktycznie nic nie kupuje, tylko wszystko mężowi i dzieciom... a mąż niestety pije, a dzieciaki pstro w głowie i ją olewają (znam jej sytuację dość dobrze niestety)...  smutne...

No to naprawde smutne....ciesze sie ze masz swoje kochanie i juz niedlugo bedziecie razem. Ja mam wspanialego meza, choc tez mielismy ciezkie czasy, grunt ze przetrwalismy je razem, wspolnie sie wspierajac. Pierwszy rok jest najgorszy gdy chce sie wyjsc na prosta. Bedziecie oboje pracowac bedzie latwiej i czas szybciej minie. Gdy my zaczynalismy ja bylam pl a moj maz na wyjazdach. A teraz sie tak nam zlozylo ze ja do domku wracam niecaly tydzien wspolny i maz jedzie. I tak sie mijac bedziem jeszcze jakies pol raku. Ale jak to mowia cos za cos..Kochana grunt ze jest Was dwoje!!! Jeszcze sobie odbijesz :)
06 stycznia 2014 21:25 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Tja!
Jakbym mojej nauczycielce niemiekiego z liceum powiedziała, że skończyłam germanistykę i pracuję w Niemczech to by mi nie uwierzyła za Chiny! W liceum był dla mnie ten język czarną magią i jechałam ledwo co na trójach... hihi!!!
Los płata nam czasami figla i mówi: "To ja Ci pokażę to Twoje nigdy!!!" ;D
 

Hihii...a moja anglica ( kochana kobieta zreszta) jakby wiedziała że mówię i myślę czasami po niemiecku to tez by pełną flądrę zrobiła :) A co do twojego ostatniego zdania :)...Sprawdza sie jednak powiedzenie :"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz głosno o swoich planach." Ja już Go zdążyłam przyprawic o nerwowy śmiech :) Jak tylko zaczynam mówić to zaraz "zwrotnicę" mi zmienia :)
06 stycznia 2014 21:28
Asik

Hihii...a moja anglica ( kochana kobieta zreszta) jakby wiedziała że mówię i myślę czasami po niemiecku to tez by pełną flądrę zrobiła :) A co do twojego ostatniego zdania :)...Sprawdza sie jednak powiedzenie :"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz głosno o swoich planach." Ja już Go zdążyłam przyprawic o nerwowy śmiech :) Jak tylko zaczynam mówić to zaraz "zwrotnicę" mi zmienia :)

No to mamy tak samo!! :)))
 
A swoją drogą fajne hasło: "Zrobić flądrę"!
Hihihihihiii!!!! 
 
06 stycznia 2014 21:36 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No to mamy tak samo!! :)))
 
A swoją drogą fajne hasło: "Zrobić flądrę"!
Hihihihihiii!!!! 
 

Ach..Tali...ja teraz odtajam :) jestem jak ten lodowiec w słońcu :) A tak mówiłyśmy w liceum jak nas co dziwilo...zamiast "szczęka opadla". Płyń po fali Tali :) Ja jestem wlaśnie na takiej grzywie ale siem bojem :) jeszcze jest strach...że mnie ta fala nakryje :) Będzie co ma byc...a Ktoś dba żeby było lepiej :) Dla ciebie też :)
06 stycznia 2014 21:47 / 3 osobom podoba się ten post
Asik

Ach..Tali...ja teraz odtajam :) jestem jak ten lodowiec w słońcu :) A tak mówiłyśmy w liceum jak nas co dziwilo...zamiast "szczęka opadla". Płyń po fali Tali :) Ja jestem wlaśnie na takiej grzywie ale siem bojem :) jeszcze jest strach...że mnie ta fala nakryje :) Będzie co ma byc...a Ktoś dba żeby było lepiej :) Dla ciebie też :)

Strach i niepewność jest zawsze... 
Będzie dobrze!!! 
Oby zdrówko dopisywało to damy radę!!! 
 
Ach jak się fajnie mi czyta Twoje posty (mając w pamięci Twoje pierwsze wpisy) takie pełne nadziei i pozytywnej energii!!!
Przeszłaś niesamowitą metamorfozę!!!
Trzymam za Ciebie kciuki i oby tak dalej!!!
 
 
06 stycznia 2014 22:01 / 2 osobom podoba się ten post
Tali

Strach i niepewność jest zawsze... 
Będzie dobrze!!! 
Oby zdrówko dopisywało to damy radę!!! 
 
Ach jak się fajnie mi czyta Twoje posty (mając w pamięci Twoje pierwsze wpisy) takie pełne nadziei i pozytywnej energii!!!
Przeszłaś niesamowitą metamorfozę!!!
Trzymam za Ciebie kciuki i oby tak dalej!!!
 
 

Tak naprawde...bez ciebie, Kasi, Mleczka, Andrei., Skarlet....i wielu kochanym duszom na tym forum których nie sposób wyliczyc, ale niech wiedza że i onich mowa...nie byłabym w tym miejscu co teraz. I dzięki tym ludziom u których pracuję :) I oby zdrowie było :) to reszta sie ułoży wg ...hihiii...już nie moich planów :)
07 stycznia 2014 07:22 / 5 osobom podoba się ten post
Cześć - no to koło mnie kawusia przede mna kompik i dwie ulubione stronki ;) życzę wszystkim miłego dzionka!!! Ps. odpukać nawet się dzisiaj wyspałam, Ziut wstał tylko raz w nocy...
07 stycznia 2014 08:00 / 1 osobie podoba się ten post
Dzien doberk no u mnie bedzie chyba dobrze bo nie chwali sie dnia przed zachodem słonca noc spokojna . Babcia juz chodzi przywitam sie i spadam sniadanko robic.Miłego dnia wszystkim zycze usmiechnietego,wytrwałosci cierpliwosci robaczki:))))))))))))))))
07 stycznia 2014 08:02 / 1 osobie podoba się ten post
magmab

Cześć - no to koło mnie kawusia przede mna kompik i dwie ulubione stronki ;) życzę wszystkim miłego dzionka!!! Ps. odpukać nawet się dzisiaj wyspałam, Ziut wstał tylko raz w nocy...

To prawie jak u mnie babcia wstała ale cicho była sama do toalety i do łozka spowrotem :)))
07 stycznia 2014 08:25
Witam,moja babcia odsypia nocne harce,hi,hi,dziadek też jeszcze śpi,ale on z tego co zauważyłam lubi pospać,przepraszam że tak z ranaale gdzie znajdę post o tym jak uratować skurczony sweter,będę wdzieczna,miłego dzionka.
07 stycznia 2014 08:29
Witam, dziś się u mnie jakoś szybko widno zrobiło :)

Mamusia2 - jeśli to sweter z wełny, to już nic go chyba nie uratuje.
07 stycznia 2014 08:31
jagoda_12

Witam, dziś się u mnie jakoś szybko widno zrobiło :)

Mamusia2 - jeśli to sweter z wełny, to już nic go chyba nie uratuje.

Jagoda,wstyd się przyznać ale ja się nie znam,hi,hi,ale wydaje mi się że nie coś jak sobie przypominaj dziewczyny pisały coś o maślance,ale nie wiem czy dobrze myślę.
07 stycznia 2014 08:42 / 2 osobom podoba się ten post
mamusia2

Jagoda,wstyd się przyznać ale ja się nie znam,hi,hi,ale wydaje mi się że nie coś jak sobie przypominaj dziewczyny pisały coś o maślance,ale nie wiem czy dobrze myślę.

Spróbuj go na mokro rozciągnąć. Trochę sie da, sama próbowałam, bo też kiedyś uprałam wełniany sweter w 40 st. i sie skurczył. To z sieci: „Skurczony wyrób można tez zamoczyć na ok. 20 minut w letniej wodzie z gliceryną (mała buteleczka gliceryny na 4 l wody).W trakcie namaczania sweter trzeba wygniatać co jakiś czas. Potem wyciągnij sweter, delikatnie go wykręć i rozciągnij. Ułóż na płasko do suszenia. W trakcie suszenia też co jakiś czas naciągaj sweter do jego normalnych rozmiarów."
Ja ze swojego ostatecznie zrobiłam poszewkę na poduszkę, bardzo milutka i zimowa :)
07 stycznia 2014 08:45 / 1 osobie podoba się ten post
Dzien dobry

Z kazdym dnie mi sie wstaje coraz trudniej...no niby wstaje o 8 i ani minuty wczesniej....ide na dol do salonu, dziadek ma tam lozko , a juz jak schodze ze schodow to slysze Jego wolanie...''musi wiedziec, kto to idzie przeciez '' . I siedze tak i siedze ...i czekam az przyjdzie fpligerin...potem tez siedze tak i siedze...i czekam az babcia bedzie ( dzis jest akurat kapiel, wiecej czau mam na necie z rana hehe), gotowa...a potem jest pora na dziadka ...i tak kolo 10 jest sniadanie ....
*****dzis ostatni wtorek ***** jupi, jupi :)