Dzień dobry Opiekunkowo
Roma szybciutko się uzależniłam, oj szybciutko.
Andrea masz rację, troszkę grubsza skóra na moim "d" się zrobiła, z tęsknotą raz lepiej, raz gorzej sobie radzę.Mam to szczęście, że moje Skrzaty i Orzełek stoją u mego boku murem i zawsze słyszę - " Mamo jesteś wielka, dasz sobie radę, my Cię bardzo kochamy". To moja siła. Uczę się jednak zawsze dużo
Teraz też wyzwanie przede mną, muszę nauczyć się opieki nad osobą leżącą, prawidłowego dla mojego kręgosłupa transferu i wielu innych szczegółów.
Choć synowie mojej Omi są święcie przekonani,iż Omi pod moją opieką szybko wróci do sił i stanie na nogi... Ja nie jestem tego pewna wcale i raczej nie będę.