Na wyjeździe #4

12 stycznia 2014 17:13
ja uważam , że bez ekspresu do kawy mozna się obyc ,ale w tych czasach gotować wodę na herbatę czy kawę w rondelku to przegięcie. Anetta walcz przede wszystkim o zakupy.
12 stycznia 2014 17:19 / 1 osobie podoba się ten post
anetta

Witam wszystkich, pisałam w piątek o dotarciu na nowe miejsce pracy, miałam być tutaj pierwszą opiekunką a okazuje się że jestem 4 lub 5, pierwszą to jestem ale z mojej firmy a o reszcie dowiedziałam się od Pflegedienst i ze znalezionych w szafie kartek jak wygląda dzień Pdp. Ostatnia dziweczyna musiała zjechać przed świętami - bynajmniej tak przypuszczam. Dziwne to tu jakieś, skoro były tutaj opiekunki to dlaczego nic nie było przygorowane, np musiałam prosić o miejsce w szafie na moje ciuchy - moje poprzedniczki chyba wszystko w walizce trzymały??? W kuchni zero przypraw, mąki, cukru itd, podstawowych produktów nie było. W łazience kupa szafek z przeterminowanymi kosmetykami ale żednej półki dla opiekunki. Ani syn ani PDP nie zainteresowali się co ja jem, co piję, po przyjeździe nawet ciepłej herbaty nie zaproponowali.
Żadnego spisu lekarzy, adresów, numerów tel. Terminy lekarskie na karteluszkach pozapisywane, zero organizacji.
Czysto w domu ale sprzęt w opłakanym stanie, zmywarka zepsuta naczynia myję ręcznie grzejąc wodę w 5litrowym bojlerku, czajnika elektr brak, wodę na herbatę gotuję w rondelku, miksera czy aut do kawy - brak, lodówka codziennie rano musi być wycierana z wody. W łazience przepływowy podgrzewacz wody ledwo działający, woda do mycia ma porównywalnie temp ciała. Pdp nie wygląda na biedną osobę, to chyba bardziej ze skąpstwa i zaniedbania nic nie jest naprawione. Do tego 50e na tydzień na zakupy daje a jeść chce najlepiej samo bio, warzywa i owoce najlepiej z warzywniaka a sery i wędliny tylko z rewe świeżo pokrojone, żadnej pakowanej żywności kupować nie można więc jak to zrobić za 50e? Zapowiada mi się ciężkie 2 miesiące, ciekawe na ile dam radę opanować sytuację.

Anetka , ja bym się nie zastanawiała jak przezyć z podopieczną za 50 Eu tygodniowo na zakupy - podsunełabym synowi pod nos dokument wydany przez niemiecką Arbeitsagentur / link do dokumentu podawałam wcześniej / i paluchen bym pokazała , że opiekunka MUSI !!!!!  mieć zapewnione wyzywienie którego minimalne koszty wynosza miesiecznie 224 Eu .I to bez względu czy pracuje przez agencje czy zatrudiona przez rodzinę . Taka kwota to minimalna , która musi być wydana na TWOJE !!! WYZYWIENIE !!! Nie rozpuszczajmy rodzin niemieckich . Jak stac ich na opiekunkę to muszą wiedzieć , że ona powietrzem sie nie wyzywi .
12 stycznia 2014 17:19
Odnośnie książek to ja tez tak mam że duzo mi potrzebne oprócz słownika różne zabieram a póżniej się ze mnie śmieją ze walizka taka ciężka Teraz już się wyleczyłam z tego i mniej zabieram
12 stycznia 2014 17:36 / 1 osobie podoba się ten post
Tam gdzie ja jestem też nie ma expresu do kawy a wodę gotuje się w mikroweli.Ale ja już od dawna wozę ze sobą taki mini czajnik elektryczny,wiec ten problem mam z głowy.
Natomiast co do oszalamiajacej kwoty 50e tygodniowo na zakupy,to ja absolutnie nie umiałabym sobie poradzić.Zakładając,że jecie porcje normalnej wielkości,a nie dla wróbla-mikrusa,sugerowałabym ustalanie listy zakupów i zapewne po dniach max 3 kasa się skończy.Wtedy należy poinformować PDP,że jeśli chce jeść,to musi dać pieniążki na zakupy.
12 stycznia 2014 17:49 / 3 osobom podoba się ten post
Usunięty

Anetka , ja bym się nie zastanawiała jak przezyć z podopieczną za 50 Eu tygodniowo na zakupy - podsunełabym synowi pod nos dokument wydany przez niemiecką Arbeitsagentur / link do dokumentu podawałam wcześniej / i paluchen bym pokazała , że opiekunka MUSI !!!!!  mieć zapewnione wyzywienie którego minimalne koszty wynosza miesiecznie 224 Eu .I to bez względu czy pracuje przez agencje czy zatrudiona przez rodzinę . Taka kwota to minimalna , która musi być wydana na TWOJE !!! WYZYWIENIE !!! Nie rozpuszczajmy rodzin niemieckich . Jak stac ich na opiekunkę to muszą wiedzieć , że ona powietrzem sie nie wyzywi .

Syn był zemną na zakupach, musiał już ze swoich 10e dołożyć, problem w tym że nie ma wielkiego wpływu na mamusię.
Mam już opracowany plan jakby co, straszny ale jak będzie trzeba to skorzystam, może terapia szokowa będzie najskuteczniejsza, jeśli nie da więcej pieniędzy a jedzenie się skończy - ugotuję jej makaron lub ryż i dam jej z cukrem bo tylko tego są zapasy, może się wtedy ockinie ;)
Poza tym jest na razie spokojnie, Pdp nie jest złośliwa, siedzi i zajmuje się sobą ale są sprawy które trzeba rozwiązać, przede wszystkim pieniądze na zakupy i woda w łazience - najgorętsza 37 stopni bo sprawdzałam termometrem.
12 stycznia 2014 17:54
anetta

Syn był zemną na zakupach, musiał już ze swoich 10e dołożyć, problem w tym że nie ma wielkiego wpływu na mamusię.
Mam już opracowany plan jakby co, straszny ale jak będzie trzeba to skorzystam, może terapia szokowa będzie najskuteczniejsza, jeśli nie da więcej pieniędzy a jedzenie się skończy - ugotuję jej makaron lub ryż i dam jej z cukrem bo tylko tego są zapasy, może się wtedy ockinie ;)
Poza tym jest na razie spokojnie, Pdp nie jest złośliwa, siedzi i zajmuje się sobą ale są sprawy które trzeba rozwiązać, przede wszystkim pieniądze na zakupy i woda w łazience - najgorętsza 37 stopni bo sprawdzałam termometrem.

12 stycznia 2014 18:27
anetta

Syn był zemną na zakupach, musiał już ze swoich 10e dołożyć, problem w tym że nie ma wielkiego wpływu na mamusię.
Mam już opracowany plan jakby co, straszny ale jak będzie trzeba to skorzystam, może terapia szokowa będzie najskuteczniejsza, jeśli nie da więcej pieniędzy a jedzenie się skończy - ugotuję jej makaron lub ryż i dam jej z cukrem bo tylko tego są zapasy, może się wtedy ockinie ;)
Poza tym jest na razie spokojnie, Pdp nie jest złośliwa, siedzi i zajmuje się sobą ale są sprawy które trzeba rozwiązać, przede wszystkim pieniądze na zakupy i woda w łazience - najgorętsza 37 stopni bo sprawdzałam termometrem.

I prawidłowo!Zrób tak,tylko co z tobą?
W takiej sytuacji aż sie prosi kupić sobie cos za swoje i jej makaron a ty coś smakowitego.
 
Jednak żeby być sprawiedliwą muszę dodać,że byłam w takim miejscu,gdzie pani domu robiła zakupy samodzielnie i bywało,że dzienne utrzymanie 3 osób nie kosztowało wiecej jak 5 e-śniadanie kromki z dżemem dla niej i z nutellą dla niego,obiad zupa z mrożonki(fakt,że robiła ja super,bo dosmaczała wspanile) i kolacja kromale z wędliną-1 i dzęm oraz nutella.
A umiałybyście z 250 gram miesa zrobic gulasz dla 3 osób?Ona umiała-i smakowo to bylo mistrzostwo,tylko mało było.
Tam na tygodniowe wyżywienie nie szło o wiele wiecej niz 50e.Ja jednak tak nie umiem.
12 stycznia 2014 19:58
Impala

I prawidłowo!Zrób tak,tylko co z tobą?
W takiej sytuacji aż sie prosi kupić sobie cos za swoje i jej makaron a ty coś smakowitego.
 
Jednak żeby być sprawiedliwą muszę dodać,że byłam w takim miejscu,gdzie pani domu robiła zakupy samodzielnie i bywało,że dzienne utrzymanie 3 osób nie kosztowało wiecej jak 5 e-śniadanie kromki z dżemem dla niej i z nutellą dla niego,obiad zupa z mrożonki(fakt,że robiła ja super,bo dosmaczała wspanile) i kolacja kromale z wędliną-1 i dzęm oraz nutella.
A umiałybyście z 250 gram miesa zrobic gulasz dla 3 osób?Ona umiała-i smakowo to bylo mistrzostwo,tylko mało było.
Tam na tygodniowe wyżywienie nie szło o wiele wiecej niz 50e.Ja jednak tak nie umiem.

To nieźle, pewnie tam schudłaś, bo najeść się tym nie szło. Matko co za dziwni ludzie, mogłabym jeszcze zrozumieć że z biedy tak jedzą a to skąpstwo jest, szparują wszystko nie wiadomo na co przecież na tamten świat niczego ze sobą nie zabiorą.
Moja pierwsza Pdp kupowała wszystko z promocji, lodówka i zamrażalka pękała w szwach ale jedzenie było wciąż przeterminowane, nakupiła za parę centów taniej a potem się psuło bo to były nieprzemyślane zakupy
 
12 stycznia 2014 20:14 / 2 osobom podoba się ten post
anetta

To nieźle, pewnie tam schudłaś, bo najeść się tym nie szło. Matko co za dziwni ludzie, mogłabym jeszcze zrozumieć że z biedy tak jedzą a to skąpstwo jest, szparują wszystko nie wiadomo na co przecież na tamten świat niczego ze sobą nie zabiorą.
Moja pierwsza Pdp kupowała wszystko z promocji, lodówka i zamrażalka pękała w szwach ale jedzenie było wciąż przeterminowane, nakupiła za parę centów taniej a potem się psuło bo to były nieprzemyślane zakupy
 

anetta wierze, ze wywalczysz dodatkowe pieniadze na wyżywienie. Dobrze, ze twoj niemiecki jest miocny to mozesz im dokladnie powiedziec co potrzebujesz, co bys chciała zmienic. No i nie jesteś nowicjuszką w tym zawodzie.
12 stycznia 2014 20:24
Jeszcze raz wydrukujmy wszystkie sobie ten druk w którym jak kawę na ławę pisze: na wyżywienie opiekunki miesięcznie 224 € i pod nos im ten dokument

http://www.arbeitsagentur.de/Dienststellen/besondere-Dst/ZAV/downloads/AMZ/Merkblatt-zur-Vermittlung-in-Haushalte-mit-Pflegebeduerftigen.pdf
12 stycznia 2014 20:36
czarna11

nie wiem gdzie to napisac wiec pisze tutaj....czy ktos sciagał ksiazki na komputer...interesuje mnie Piotr Zychowicz Pakt Ribbentrop-Beck ale nie mogę znalesc strony gdzie nie trzeba za nia płacic....wiec moje pytanie czy ktos moze ma ją na czytniku lub moze podac linka......z gory dziekuje...

Mówisz i masz.
 
Specjalnie dla Ciebie sciagnęłam z Chomika.
Jest w PDF, napisz czy sie otwiera.
 
Masz meila.
12 stycznia 2014 20:38
nie,nie ja,bo ja nie mam emaila do ciebie
12 stycznia 2014 20:41
hehe a z jakiego adresu?
12 stycznia 2014 20:51 / 1 osobie podoba się ten post
Może odpisz do TEJ Ani i poproś niech sie przedstawi nickiem ?
12 stycznia 2014 20:54 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Może odpisz do TEJ Ani i poproś niech sie przedstawi nickiem ?

Piąteczka ! Widzisz , mniej keczupu i jaka bystrzacha z Ciebie ! hahaha..... ( tylko się czasem  nie obraź !)