Wyłowione z sieci 1

04 sierpnia 2014 11:37 / 1 osobie podoba się ten post
Kiedyś pewien zawodowy kierowca powiedział mi,że najbezpieczniej(w autobusie-bo on autobusami jeździł)jest siadać bezpośrednio za kierowcą.Dlaczego?Ano dlatego,ze kierowca instynktownie w chwili wypadku stara się przede wszystkim uchronić siebie-tak wiec to miejsce za nim ma największe szanse.Czy to tak działa-nie wiem-i wolałabym nie sprawdzać.Natomiast Sindbad zaczyna mi się żle kojarzyć ostatnio.Psychoza taka-wiem,wypadek może spotkać nas zawsze,niezależnie od tego,czym jedziemy.
04 sierpnia 2014 12:34
Ponoć tak jest. Taki odruch się włącza w chwili zagrożenia, no i kierowca próbuje wysterować pojazdem ze swojej perspektywy. Dlatego bardzo często w wypadkach samochodowych jest tak, że giną pasażerowie a kierowca nie.
04 sierpnia 2014 12:57 / 1 osobie podoba się ten post
Kochane opiekunowo nawiązując do w/w linku: sprawcą wypadku nie był przewoźnik Sindbad tylko polski kierowca innego samochodu. Pismaki czepili się największego przewoźnika w Europie bo mają News na pierwsze strony. I tak będę twierdzić że najbezpieczniejsze podróżowanie jest Autokarem obojętnie jakiej firmy bo na pewno jest tam co najmniej 2 kierowców.
04 sierpnia 2014 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
Coby nie powiedzieć, znów Polacy nabroili na niemieckich drogach:(
04 sierpnia 2014 22:08
giunta

Ponoć tak jest. Taki odruch się włącza w chwili zagrożenia, no i kierowca próbuje wysterować pojazdem ze swojej perspektywy. Dlatego bardzo często w wypadkach samochodowych jest tak, że giną pasażerowie a kierowca nie.

Niekoniecznie. Ten, w którym uczestniczyłam - zginęło 9 osób, włącznie z kierowcą. 
04 sierpnia 2014 22:13
Impala

Kiedyś pewien zawodowy kierowca powiedział mi,że najbezpieczniej(w autobusie-bo on autobusami jeździł)jest siadać bezpośrednio za kierowcą.Dlaczego?Ano dlatego,ze kierowca instynktownie w chwili wypadku stara się przede wszystkim uchronić siebie-tak wiec to miejsce za nim ma największe szanse.Czy to tak działa-nie wiem-i wolałabym nie sprawdzać.Natomiast Sindbad zaczyna mi się żle kojarzyć ostatnio.Psychoza taka-wiem,wypadek może spotkać nas zawsze,niezależnie od tego,czym jedziemy.

Nie, to tak w praktyce nie działa. To czysta teoria i lepiej nie sprawdzać. Zawsze proszę o miejsce bliżej środka autobusu, koniecznie po prawej stronie.
04 sierpnia 2014 22:22
zosia_samosia

http://fakty.interia.pl/swiat/news-wypadek-polskiego-autokaru-w-niemczech,nId,1479422#iwa_item=3&iwa_img=0&iwa_hash=10332&iwa_block=facts

Znowu Sindbad .

Ale Sindbad nie spowodował kolizji. Ominął auta manewrując autobusem tak, że nikomu nic się nie stało.
Nie ulega jednak wątpliwości, że podróż autem należy do najbardziej niebezpiecznych.
05 sierpnia 2014 07:43
amelka

Ale Sindbad nie spowodował kolizji. Ominął auta manewrując autobusem tak, że nikomu nic się nie stało.
Nie ulega jednak wątpliwości, że podróż autem należy do najbardziej niebezpiecznych.

Amelka nie strasz bo ja w sobotę 820 km mam do zrobienia moją lalunią ...
05 sierpnia 2014 14:31
05 sierpnia 2014 19:28 / 2 osobom podoba się ten post
https://www.facebook.com/photo.php?v=10201434445638730&fref=nf
05 sierpnia 2014 20:43
mała

Amelka nie strasz bo ja w sobotę 820 km mam do zrobienia moją lalunią ...

Spoko, luz.
Aut jeżdżą miliony i wszędzie.
Zrobisz i szczęśliwie zajedziesz do celu. Tylko ostrożnie i nie szarżuj na niemieckiej autostradzie bez ograniczeń prędkości)
06 sierpnia 2014 00:03 / 3 osobom podoba się ten post
Dzielę się, bo chyba warto :):
 
https://www.facebook.com/photo.php?v=10201434445638730
06 sierpnia 2014 16:29
POPŁAKAŁAM SIE!!!!!!!
Przyznać się, komu Omcia nawiała pod wpływem :)))))?