Na wyjeździe #5

26 lutego 2014 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Jak czytam takie posty jak Twój to dziękuję ,że moja PDP jest leżąca . Jak byłam tu pierwszy raz to PDP była agresywna jak chciałam koło niej cokolwiek zrobić (zmiana pampersa , mycie itp) teraz PDP jest spokojna , mało kiedy ,żeby była agresywna lub wyzywała . Jak kiedys któraś koleżanka napisała ,że do każdego PDP trzeba znaleść klucz i ja do mojej PDP chyba znalazlam ten klucz . Są taż gorsze dnia , ale w większości ja mam ok . Oby moja PDP jeszcze pożyła jak najdłużej.

Wydaje mi się, że problem jest też w córce. Pousuwałam wszystkie rzeczy, które mogą rozpraszać babcię i z niektórymi rzeczami się poprawiło. Ale... od dwóch dni mam duży problem z położeniem babci do spania. Wczoraj córunia zażyczyła sobie, aby babcia chodziła spać później. Porozmawiam jutro z córką i położę babcię do spania godzinę wcześniej, czyli o 21, co uważam, ze jak na 83 letnią kobietę, wcale nie jest za wcześnie i zaobserwuję co będzie się działo. Moze to poskutkuje. Mam taką nadzieję
26 lutego 2014 22:37 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

i info o zdrowotnym wpływie winka
Wino w takiej ilości przede wszystkim;
- zapobiega zawałom serca oraz zachowuje elastyczność naczyń,
- odpręża człowieka oraz pomaga w dużym stopniu zredukować stres,
- znacznie obniża ryzyko powstawania nowotworów,
- uzupełnia cenne minerały oraz przywraca harmonię ciała,
- posiada działanie orzeźwiające, polepsza trawienie.
Wino jest więc wspaniałym rozwiązaniem dla każdego i w każdym wieku, oczywiście po skończeniu lat 18. Pite z umiarem znakomicie wpływa na organizm

No to ja jestem wyjątkiem...mnie wino nie służy...boli po nim żąłądek...mam wrażenie ciężkości...jest mi niedobrze..Po jednej lampce...jakby kto pytał..Mój tata robil wino domowe i sie na mnie obrazil jak mu powiedziałam o swoich dolegliwościach. Piwo owszem ale nie w dużych ilościach bo kiszki demonstrację jak na Ukrainie robią.i przyspieszaja moje i tak szybkie trawienie do szybkości ekspresu Wrocław-Warszawa.  Duże ilości mam na myśli powyżej 1 szklanki....Czyli bede miala kłopoty z cisnieniem, krążeniem i stres mnie zje. O nowotworach nie wspomne :)))
26 lutego 2014 22:37
Annika

Minął kolejny trudny dzień. Wiecie co? Wydaje mi się, że ta babcia nie ma demencji tylko ma Alzheimera. W sumie jakoś nikt się tym nie interesuje. Była lekarka, pokiwała nad babcią głową, popatrzyła czy nie ma spuchniętych kostek i to wszystko. Wspomniałam Wam dzisiaj, że babcia nie poznała swojego domu, nie poznała dzisiaj też swojej siostry.
Popołudnie minęło spokojnie, miałam nadzieję, że cały dzień do końca taki będzie....
Babcia za nic nie chciała się iść umyć, przebrać. Zrobiła się agresywna. W pewnym momencie położyła się na schodach. Nie miałam ochoty na potyczki z nią. Ona chciała tylko siedzieć w fotelu. Gdyby to ode mnie zależało, zostawiłabym to, ale pomyślałam sobie, że poproszę córkę babci o pomoc. I zaczęło się. Babcia wyszła z córką na górę, ale jak ta próbowała ją rozebrać, to zaczęły się przepychanki, krzyki,szarpanie. Babcia chwyciła mnie i zaczęła się do mnie tulić. Dalej poszło gładko, mogłam z nią zrobić wszystko co chciałam. Na koniec grzeczniutko się położyła, ale ja jestem wykończona.

Moze miec jedno i drugie ...
Praca z takimi PDP to naprawde ciezki kawalek chleba, a czy chociaz jakies leki ma? Moze potrzeba jej antydepresanta? Czesto do tego jeszcze takie depresyjne zachowania sie dolaczaja. Na poznawanie domu, ludzi wplywu wielkiego nie masz, mozesz tylko postarac sie zaobserwowac, co ja przekonuje, ze akurat tu mieszka.
Mialam taka PDP, ktora notorycznie, kiedy przywozono ja z dziennego pobytu twierdzila, ze to nie tu, w koncu wyczailam, ze jak czekam na nia na schodkach, to wtedy bez awantury wchodzila, a w mieszkaniu od razu wyklad na temat mebli jej robilam, czy poznaje, co gdzie jest i tak dalej.
26 lutego 2014 22:39 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

No to ja jestem wyjątkiem...mnie wino nie służy...boli po nim żąłądek...mam wrażenie ciężkości...jest mi niedobrze..Po jednej lampce...jakby kto pytał..Mój tata robil wino domowe i sie na mnie obrazil jak mu powiedziałam o swoich dolegliwościach. Piwo owszem ale nie w dużych ilościach bo kiszki demonstrację jak na Ukrainie robią.i przyspieszaja moje i tak szybkie trawienie do szybkości ekspresu Wrocław-Warszawa.  Duże ilości mam na myśli powyżej 1 szklanki....Czyli bede miala kłopoty z cisnieniem, krążeniem i stres mnie zje. O nowotworach nie wspomne :)))

Na szczescie, moj zoladek lubi dobre wino, czerwone.
Mamy tu pewna znajoma mojej PDP, kobieta w wieku ponad 90 lat, w polowie Francuzka, ona kazdego dnia wypija 1 - 2 lamki rozowego wina, glowe ma jasna, jak slonce w letnie poludnie, swietnie sie z nia gada. Widac cos w tym jest ...
26 lutego 2014 22:41 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

No ciekawie to nie jest:(
Niby córka pomaga,ale ja tu widzę,że Ona ma tak naprawdę w nosie i tak naprawdę ,to Ty sie zamartwiasz:(
 
Już widać brak wpółpracy córki z Tobą:(Tak na odwal sie coś zrobi i tyle Ją widzieli:(Kto to widział,zeby w takiej sytuacji,lekarz za tydzień,a Babuszka nie sika.Przecież to jest bardzo poważne.Czy ta córka zdaje sobie sprawe z powagi sytuacji?
 
Nie łatwo masz:(

Gdyby nie nasze forum, to ja też byłabym niejednokrotnie w dołku, 
 
Dzisiaj była wnusia kochana (która sprzedaje dom moich PDP) i powiedziałam,  że babcia (demencja)  nie oddaje stolca od kiku  i wiesz co mi powiedziała wnusia ; kup śliwki. Dzisiaj o 22.00 babcia dostała lek zapisany przez polskiego Dr, ale jutro rano jak po śniadaniu nie będzie kaka- dzwonię po lekarza
26 lutego 2014 22:43 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Na szczescie, moj zoladek lubi dobre wino, czerwone.
Mamy tu pewna znajoma mojej PDP, kobieta w wieku ponad 90 lat, w polowie Francuzka, ona kazdego dnia wypija 1 - 2 lamki rozowego wina, glowe ma jasna, jak slonce w letnie poludnie, swietnie sie z nia gada. Widac cos w tym jest ...

Mąz jednej mojej PDP tez co wieczór wypijał lampke wina...czerwonego (90) lat i prowadzil samochód :)) Może "dogadam sie" z moim żoładkiem :)))
26 lutego 2014 22:53
emilia

Moze miec jedno i drugie ...
Praca z takimi PDP to naprawde ciezki kawalek chleba, a czy chociaz jakies leki ma? Moze potrzeba jej antydepresanta? Czesto do tego jeszcze takie depresyjne zachowania sie dolaczaja. Na poznawanie domu, ludzi wplywu wielkiego nie masz, mozesz tylko postarac sie zaobserwowac, co ja przekonuje, ze akurat tu mieszka.
Mialam taka PDP, ktora notorycznie, kiedy przywozono ja z dziennego pobytu twierdzila, ze to nie tu, w koncu wyczailam, ze jak czekam na nia na schodkach, to wtedy bez awantury wchodzila, a w mieszkaniu od razu wyklad na temat mebli jej robilam, czy poznaje, co gdzie jest i tak dalej.

Ja mam przy sobie kopertę z jej nazwiskiem, dzisiaj to wypróbowałam i zadziałało. Wyciągnęłam ją ze skrzynki na listy. Pusta już kopertę zakleiłam i będę miała na wszelki wypadek przy sobie. Co do lekarstw, to nie je ich za wiele. Córka je przygotowuje. Jutro sprawdzę jakie to są tabletki, ale na pewno nie ma nic na uspokojenie. Wiem, że bierze uwaga .... wapno i kolejna uwaga....levodopę, co mi kojarzy się  z Parkinsonem i z tego co wiem, ma wręcz właściwości pobudzające i kolejna tabletka jest osłonowa . Nie bierze ich za wiele. Rano 3, a popołudniu i wieczorem pół tabletki.
26 lutego 2014 23:10
I znow dzionek za nami , zaraz ostatnia kontrola pampersa PDP i chop do wyrka . W wyrku jeszcze poczytam sobie . Bosze jeszcze 6 tyg tutaj , a ja jestem umordowana jak nie wiem co nogi mnir bolą , ręce bolą , a o brakach w spaniu to nie wsopmne ,,,,,,
26 lutego 2014 23:20 / 1 osobie podoba się ten post
Ja juz od 20.15 w łózku pachnaca leże sobie:)
26 lutego 2014 23:23
Ja juz tez odpoczywam a zasnac nie umie przez te bezsenne noce mam z tym problem:
26 lutego 2014 23:26
Andrea kochana chyba kazda juz wykompana w łozeczku przed laptopem lezy!!A jak twuj syn zadowolony z pracy??
26 lutego 2014 23:31
serce78

Ja juz tez odpoczywam a zasnac nie umie przez te bezsenne noce mam z tym problem:

Ja pewnie zaraz pójdę spać. Ciekawe co babcia jutro wymyśli, a jutro muszę z nią jechać na ćwiczenia do powiatowego miasta, na pewno umili nam podróż
26 lutego 2014 23:31 / 1 osobie podoba się ten post
Jak myślisz o starych Polakach to normalne, że Cię seks nie kręci.
Czary mary :) O czym tu pogadać?
26 lutego 2014 23:48 / 1 osobie podoba się ten post
Ja sobie teraz o alzhaimerze poczytałam i też mi przeszła ochota na sex.
Idę spać :) Dobranoc wszystkim :)
27 lutego 2014 01:27 / 1 osobie podoba się ten post
Chciałam napisać coś miłego na dobranoc, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Melduję zatem tylko że żyję i mam się dobrze. Jutro muszę przypomnieć się w firmie, żeby szukali mi zlecenia, gdyż wyrażam gotowość do podjęcia działań bojowych na niwie opieki już od 5 marca.

Wiecie co, ile razy przychodzi mi do głowy pomysł, aby zamienić niemieckich emerytów na coś sympatyczniejszego, tyle razy wiem jedno - żadna instytucja nie da nam 4-6 miesięcy wolnego w ciągu roku, a mniej więcej tyle ma obecnie każdy z nas! I to jest bardzo optymistyczna wiadomość!