Stan zdrowia kandydatów pracujących w opiece

13 stycznia 2015 20:10 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Chętnie bym przeczytała. Możesz  mi powiedzieć gdzie mogę ten link znaleźć? Mam na myśli w jakim topiku go szukać?
 

Na pewno "W sieci......... i kacha25 tez napewno.Pamietam doskonale, ale nie zapisywałam sobie tego, bo dla mnie to zadna nowosc juz dawno wiem o tym,że Polki to najlepsze opiekunki.matki i kochanki o kucharkach juz nie wspomnę))))
13 stycznia 2015 20:12 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

O to, to nie ma co sie martwić,kazdy/kazda pracuje na swoje dobre imie nic tu Ci nie zaszkodzi kobieta,ktora przedklada alkohol ponad wszystko.Niemcy tez piją to choroba społeczna malo było pisania na forum ze pdp chorzy popijają i to zdrowo.Nie pisz,że tak narąbane - słowo,że jeszcze z taka sie nie spotkałam.Wyjdzie na to, ze te co nie sa na naszym portalu to trunkowe tylko my nie.Bo tu nikt sie nie przyznaje przecież. No, oprocz Alutki:)ale tez do konca nie wiem, czy Alutka nie chciała dyskusji rozkręcić.
 
 

No i dzis sie z Toba zgodze))), bo wychodzi na to ze nikt nie pije z nas tylko opowiadamy o zmienniczkach naszych  nie bedacych na forum lub o zaslyszanych sytuacjach .Przeciez my jestesmy swiete i nawet nie wachamy alkoholu ,i wogole nic ...
13 stycznia 2015 20:14 / 5 osobom podoba się ten post
Samboja

Moja firma to chyba ma w ogóle jakieś nieciekawe doświadczenia. A może to norma? Nigdy nie współpracowałam z inną. Uświadomicie mnie dziewczyny?
Do każdej umowy dostaję do podpisania dodatkowy świstek, że nie będę spożywać alkoholu. Stwierdzenie faktu spożycia alkoholu skutkuje natychmiastowym zerwaniem kontraktu i całkiem sporą karą umowną.

Ja pracuje z firma niemiecka i zadnego takiego zapisu nie mam,wiec moge chlac )))
13 stycznia 2015 20:18 / 6 osobom podoba się ten post
Pracę mam nie tylko dlatego, że jestem dobrym pracownikiem, ale też bo moja abstynencja została wielokrotnie zweryfikowana. Zastałam jedną ze swoich zmienniczek w stanie upojenia alkoholowego ... A o pnie pracujące w Niemczech najlepiej popytać kierowców busów - czasami od tych opowieści włos się jeży. Ale co najmniej w dwóch domach woleli by żebym choć sporadycznie sięgnęła po kieliszek (czy małe piwko) bo źle się czuli z abstynentką...
Poznałam też dziewczyny, których profesjonalizm, serce, determinacja były tak wielkie, że sama poczułam się mała...))))
13 stycznia 2015 20:19 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

No i dzis sie z Toba zgodze))), bo wychodzi na to ze nikt nie pije z nas tylko opowiadamy o zmienniczkach naszych  nie bedacych na forum lub o zaslyszanych sytuacjach .Przeciez my jestesmy swiete i nawet nie wachamy alkoholu ,i wogole nic ...

I tego sie trzymaj,bo ja nigdy nie zmieniam zdania, zawsze pisze prawdę. Nawet jak  po łapach dostane.Takie zycie mam juz od dziecka))
13 stycznia 2015 20:20 / 7 osobom podoba się ten post
No kurcze, a ja z moją pdp w święta jadłam lody polane ajerkoniakiem i szczerze mówiąc nawet nie pomyślałam o tym, że spożywam alkohol..... ha,ha,ha. Chyba jest ze mną niedobrze skoro nawet nie rejestruję takich faktów, a tak swoją drogą dobre były. Przepraszam bo to poważny temat, a mi się głupawka załączyła.
13 stycznia 2015 20:23 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Napisałam "narąbana" bo jestem zła na takie osoby,a wiem przecież że 90 % to uczciwe,trzeżwe opiekunki,które szanują siebie i swoją pracę.
Powiedziałam własnie tej koordynatorce,że Niemcy piją znacznie więcej ,nie patrząc na to czy są dementykami czy nie,to ją trochę przystopowalo,ale to Niemka,myśli swoje.
 

Na całym świecie (w Polsce też) alkoholizm traktuje się jako chorobę, ktora ma swój numer statystczny a w Niemczech terapie dla alkoholików stoją na bardzo wysokim poziomie - i ja myślę, że to przystopowało twoją koordynatorkę Niemkę. Ale, żeby wiedzieć co ona myśli trzeba by zapytać bo tak to sa nasze zgadywanki.
Niemiec złapany na jeżdzie samochodem po pijanemu (powyżej dopuszczalnych promili) jest kierowany na terapię i bez gadania musi odbębnić terapeutyczny program.
13 stycznia 2015 20:23
magdzie

No i dzis sie z Toba zgodze))), bo wychodzi na to ze nikt nie pije z nas tylko opowiadamy o zmienniczkach naszych  nie bedacych na forum lub o zaslyszanych sytuacjach .Przeciez my jestesmy swiete i nawet nie wachamy alkoholu ,i wogole nic ...

A co tak zabolalo?
Uderz w stół a nożyce sie odezwą....
Pisz w własnym imieniu
13 stycznia 2015 20:28 / 6 osobom podoba się ten post
Andrejko ja ci juz pisałam, że alkoholik jest mistrzem kamuflarzu, a kobieta alkoholiczka potrafi się maskować jeszcze bardziej niż facet. Sptkałaś na swojej drodze mnostwo alkoholikow i nawet nie wiesz że oni są alkoholikami.
13 stycznia 2015 20:29 / 7 osobom podoba się ten post
Też dopiero tutaj zajrzałam i nie pamiętam czy Wam opowiadałam o moim ostatnim zjeżdzie do domu w pażdzierniku , otóż mieliśmy niespodziewany przestój , ponieważ jedna z koleżanek przez 5 godzin popijała z butelki po wodzie mineralnej gorzołę, żadna z dziewczyn nic nie zauważyła i nie poczuła ???? Ja jechałam w drugim busie, ale kierowca po koleżeńsku stanął na ratunek , bo dziewczyna zaczęła okładać koleżanki i zaatakowała kierowcę. Przyjechała policja  wstyd czuję do dzisiaj , policjant  aczkolwiek miły miał wypisaną na twarzy pogardę i mówił z głupkowatym uśmiechem , po odsiedzeniu godziny i zapewnieniach  że już będzie spokojna ruszyliśmy dalej z eskortą do granicy , a tam czekała nasza policja i dziewczyna trafiła do komisariatu. Na mojej poprzedniej szteli to mąż Pdp miał ogromny problem z alkoholem, od południa zaczynał , a wieczorem był tak zaczarowany , że czekałam kiedy runie ze schodów. Rozmawiałam z dziećmi , tylko wzruszali ramionami i tłumaczyli depresją. Starszy syn niejednokrotnie wpadał na kontrolę i mnie obwąchiwał jak rasowy doberman i raczył opowieściami o zapijaczonych polaczkach. Smutne to , że opiekunki też takie bywają , ale to też są wyjątki i wiem  że większość jest normalna i uczciwa. Natomiast wyłapywanie takich ''kwiatów'' w mojej firmie polegało na tym , że po spotkaniach , kursach ,panie z biura dopytywały się o to czy któraś z koleżanek nie wspominała o tym ,że lubi , że ma ochotę, sposobność i czy chwalą się że mogą się napić na szteli . Zostawiam to bez komentarza , bo to żenada i łatwiej trafić na donosiciela, niż zaostrzyć weryfikacje
(chociażby te nieszczęsne testy)
13 stycznia 2015 20:30 / 4 osobom podoba się ten post
Krystynkaa

A co tak zabolalo?
Uderz w stół a nożyce sie odezwą....
Pisz w własnym imieniu

Akurat to jest moje zdanie i pisalam w swoim imieniu,( chyba mam prawo )A co mnie zabolalo ? nic szczegolnego tylko jak zwykle opisuje sie wszystkich wokol tylko nie siebie ,no bo jak jestem chodzacym krysztalem.
13 stycznia 2015 20:31 / 8 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Właśnie przeczytałam temat i mnie jest trudno tłumaczyć opiekunki pijące w pracy. Nie zrozumiem nigdy takiego zachowania. Jak napisałam "na wyjeżdzie" jest tu jedna osoba popijająca ,ostrzegałyśmy ja wiele razy żeby tego nie robiła,ale pije nadal. Doczekała się tego,że już się z nią nie spotykamy,bo boimy się,że gdy sprawa wyjdzie na jaw to inne niemeckie rodziny będą nas utozsamiac z tą opiekunką.
Mleczko napisała o eliminowaniu takich osób,myslę że w tym przypadku ta opiekunka została wyeliminowana w pewnym stopniu z naszego środowiska bo spaceruje sama i oczywiście ma pretensje,ale czy wyciągnęła wnioski? Nie sądzę.

Podpięłam się pod Twój Ivanilia wpis, bo jak zwykle amelka własne zdanie w temacie ma.
Alkoholizm to choroba, którą należy leczyć a nie napiętnować.
Nie każdemu jednak udaje się ją przezwyciężyć i wygrać walkę o zdrowie a często i życie.
Zauważyłam, że ten podły nałóg w szczególności niszczy ludzi zdolnych, życzliwych, o wielkim i dobrym sercu.
Ale pomóc takiej osobie jest bardzo trudno, ponieważ ona nie przyznaje się do nałogu.
W każdym zawodzie można spotkać ludzi alkoholików.
Także ludzie "ze świecznika" czy pierwszych stron gazet nie potrafią uwolnić się od kieliszka.
 
 
13 stycznia 2015 20:32 / 5 osobom podoba się ten post
magdzie

No i dzis sie z Toba zgodze))), bo wychodzi na to ze nikt nie pije z nas tylko opowiadamy o zmienniczkach naszych  nie bedacych na forum lub o zaslyszanych sytuacjach .Przeciez my jestesmy swiete i nawet nie wachamy alkoholu ,i wogole nic ...

Magdzie tu nie chodzi o picie, ale o upijanie się, przecież jeśli z PDP wypiję lampkę wina czy szampana, wszystko jest dla ludzi, ale nie można usprawiedliwiać picia w jakiejkolwiek pracy i tu nie chodzi o świętość, ale o odpowiedzialność, a czy wsród nas są takie które się upijają ? nie wiem? kazdy odpowiada za siebie.
A tak na marg. muuszę wypić kieliszek kreutr bo bierze mnie przeziębienie i imbiru nie ma. Partnerka PDP nim się teraz zajmuje, mogę spać spokojnie wie o tym...
13 stycznia 2015 20:33 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Akurat to jest moje zdanie i pisalam w swoim imieniu,( chyba mam prawo )A co mnie zabolalo ? nic szczegolnego tylko jak zwykle opisuje sie wszystkich wokol tylko nie siebie ,no bo jak jestem chodzacym krysztalem.

Za tę wypowiedź masz ode mnie 1000 podoba mi się.
13 stycznia 2015 20:39 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

Akurat to jest moje zdanie i pisalam w swoim imieniu,( chyba mam prawo )A co mnie zabolalo ? nic szczegolnego tylko jak zwykle opisuje sie wszystkich wokol tylko nie siebie ,no bo jak jestem chodzacym krysztalem.

Opiekunka ma byc 24 godz. trzezwo myslaca osobą a nie schlana pod stolem ,
przeciez rozwinol sie temat o naduzywaniu alkocholu w pracy a nie o
kryształowym charakterze.