Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

31 marca 2014 16:51
Gabrysia

Wichurka, jak to nie wykazujesz dochodu - pracujesz tylko na dietach ??? (bez podstawy?)
 
Dieta nie jest dochodem, jest przychodem na pokrycie kosztów.
http://mojafirma.infor.pl/nieruchomosci/kredyty-mieszkaniowe/budzet-domowy/302628,Czym-rozni-sie-przychod-od-dochodu.html
 
Ponieważ jest wypłacana w formie ryczałtu nie musisz udokumentowywać wydatków - w ziązku z tym nikt Cię nie będzie rozliczał czy wydałaś na utrzymanie 5, 10 czy 80e na dzień. Możesz bardzo się ograniczyć np. zastosować głodówkę itp. a za zaoszczędzone pieniądze kupić co Ci się podoba - i nikt nie ma prawa tego kwestionować.
 
Niebezpieczeństwo zaczyna się dopiero w przypadku badania zasadności wypłacanej diety (domniemania, ze jest to ukryte wynagrodzenie).
Przy zakupie wysokowartosciowych dóbr może się zdarzyć (ale nie musi), ze jakiś zaangażowany urzędnik US zainteresuje się skąd tyle tych diet i czy były zasadnie wypłacane.
 
W Twoim przypadku: gdyby już doszło do takiej sytuacji możesz przecież powiedzieć, że we dwoje pracujecie, oszczędzacie na każdym kroku (o ile dobrze pamiętam niedawno był ślub), dostałaś prezenty ślubne w formie gotówki (zaoszczedziłaś na mieszkanie), diety były uzupełnieniem tego. 
 
Poradzić się dobrego doradcy podatkowego nigdy nie zaszkodzi ...chociaż z próżnego i święty nie naleje :)))))
 
 

31 marca 2014 16:56
efka66

Prezenty ślubne? Opodatkowane:)))
 
 
 
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/768371,podatek-od-prezentow-slubnych.html

ale pieniadze tylko dobra materialne nie...
31 marca 2014 16:58
ania52

ale pieniadze tylko dobra materialne nie...

Ja tam się nie znam, ale pisze, że prezenty należy wycenić i wliczyc do łącznej kwotu darowizny?
31 marca 2014 17:02
efka66

Ja tam się nie znam, ale pisze, że prezenty należy wycenić i wliczyc do łącznej kwotu darowizny?

masz racje jako podatek od darowizny.ale wtedy placimy jak przekroczymy kwote wolna od podatku.nie pamietam ile wynosi...szkoda,ze fiskus umie tylko zabrac a nic w zamian nie daje
31 marca 2014 17:03
efka66

Prezenty ślubne? Opodatkowane:)))
 
 
 
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/768371,podatek-od-prezentow-slubnych.html

eeee tam, bez przesady :)
nie dość, ze limity dosyć wysokie - to jeszcze mnóstwo porad jak tego uniknąć (legalnie).
np:
http://www.pitax.pl/wiedza/sytuacje-podatkowe/otrzymanie-darowizny/prezenty-jako-darowizna/
http://firma.onet.pl/1366438,eksperci.html
 
A czy ktoś zna osobę która zapłaciła podatek od prezentu?
 
 
31 marca 2014 17:07
Gabrysia

eeee tam, bez przesady :)
nie dość, ze limity dosyć wysokie - to jeszcze mnóstwo porad jak tego uniknąć (legalnie).
np:
http://www.pitax.pl/wiedza/sytuacje-podatkowe/otrzymanie-darowizny/prezenty-jako-darowizna/
http://firma.onet.pl/1366438,eksperci.html
 
A czy ktoś zna osobę która zapłaciła podatek od prezentu?
 
 

ja znam.onego czasu mloda dziewczyna dostala od ojca samochod nowy,ktorego wartosc przekroczyla kwote wolna od podatku w 1 grupie pokrewienstwa.zeby go zarejestrowac musiala miec umowe darowizny zarejestrowana w us.no i zaplacony podatek od tejze.
31 marca 2014 17:11
Gabrysia

eeee tam, bez przesady :)
nie dość, ze limity dosyć wysokie - to jeszcze mnóstwo porad jak tego uniknąć (legalnie).
np:
http://www.pitax.pl/wiedza/sytuacje-podatkowe/otrzymanie-darowizny/prezenty-jako-darowizna/
http://firma.onet.pl/1366438,eksperci.html
 
A czy ktoś zna osobę która zapłaciła podatek od prezentu?
 
 

Potraktowałam to bardziej jak ciekawostke, no bo to przecież śmieszne jest.:)
31 marca 2014 17:12
ania52

ja znam.onego czasu mloda dziewczyna dostala od ojca samochod nowy,ktorego wartosc przekroczyla kwote wolna od podatku w 1 grupie pokrewienstwa.zeby go zarejestrowac musiala miec umowe darowizny zarejestrowana w us.no i zaplacony podatek od tejze.

aniu, oczywiście że jak ktoś dostanie samochód czy willę to musi zapłacić podatek.
Ja mówię o (w miarę) normalnych prezentach :):):)
31 marca 2014 20:42
Z tego co mi wiadomo, aktualne przepisy co do darowizny sa takie , że nie zapłaci się grosza podatku jeśli darowizna dotyczy krewnych w linii prostej - dzieci , wnuków , rodziców itp. Ale gdyby rodzice ofiarowali coś np synowej - to już nie jest takie proste .Jeszcze 2 lata temu miało znaczenie , czy to była pierwsza darowizna w danym roku- ta pierwsza była bez podatku , nastepne juz nie. Trzeba zgłosic darowiznę w US - w przeciwnym razie musi sie zapłacic podatek.
Ale wkrótce mój syn załatwia cos takiego - darowizna od babci . Dopytam u ,,źródła'' czyli w skarbówce i napiszę.
31 marca 2014 20:47
To prawo omija się tak, że dajesz darowiznę komuś w lini prostej, a on przekazuje dalej, np. synowi, a on swojej żonie i podatku nie ma. Jeśli darowizna jest przez notariusza, to on zgłasza do US, nie musi się samemu, przynajmniej mój zgłaszał.
31 marca 2014 21:02
mleczko47

Podałam nr tel. zadzwon i zapytaj.Wziełam z  informacji przekazanej mi dzisiaj z Krajowej Informacji Podatkowej.
 

Mleczko ma rację na pewno co do wielkości, zmiany w kwotach diet w euro są bodajże od 1 marca. 
31 marca 2014 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
kacha25

haha spoko Orim haha to tylko taakie moje przemyślenia.ale jednak zostawie go w spokoju,bo nie faajnie taki sztuczny wyglada)))))

juz masz branie u mnie za to hi hi
31 marca 2014 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Z tego co mi wiadomo, aktualne przepisy co do darowizny sa takie , że nie zapłaci się grosza podatku jeśli darowizna dotyczy krewnych w linii prostej - dzieci , wnuków , rodziców itp. Ale gdyby rodzice ofiarowali coś np synowej - to już nie jest takie proste .Jeszcze 2 lata temu miało znaczenie , czy to była pierwsza darowizna w danym roku- ta pierwsza była bez podatku , nastepne juz nie. Trzeba zgłosic darowiznę w US - w przeciwnym razie musi sie zapłacic podatek.
Ale wkrótce mój syn załatwia cos takiego - darowizna od babci . Dopytam u ,,źródła'' czyli w skarbówce i napiszę.

I dobrze, ze nie jest takie proste podarowanie czegoś synowej:)
Ludzie by w ten sposób uniknęli problemów przy rozwodzie. 
Nie raz słyszało się o takich sytuacjach, że rodzice zapisali coś wspólnie synowi i synowej, a jak doszło do rozwodu to dopiero rozpacz, że synowa pół majątku zabrała. 
01 kwietnia 2014 07:17
Tak, tylko że synowa najczęściej bierze też dzieci ze sobą, więc dobrze, że ma dla nich i dla siebie jakieś zabezpieczenie. Wiadomo, że większość alimentów jest w Polsce po prostu śmieszna. Natomiast posiadane mieszkanie można zawsze zamienić na mniejsze, a z dopłaty pożyć trochę w razie kryzysu, a inny majątek sprzedać. Poza tym gdy rodzice są chorzy albo starzy, to najczęściej synowa, a nie syn porządnie opiekują się nimi, więc ja bym je doceniła... Także finansowo.
01 kwietnia 2014 08:32 / 1 osobie podoba się ten post
A ja nie:)
Dopóki jest z synem, to dzielą przecież i tak wszystko.
A jak się rozejdą to szkoda by mi było, żeby obca osoba dostała to, co dla syna było przeznaczone.
Jako synowa nawet bym nie chciała, żeby teściowie zapisywali nam wspólnie to, co mężowi mają pozostawić.