No i gdzies mi wcięło odpowiedź, w kazdym razie teraz juz sobie obiecałam -koniec z durnymi prezencikami i rozdawaniem pieniędzy na prawo i lewo.
Albo wpłacam na konto albo kupuję cos dla siebie, ale cos konkretnego.
Bo znowu mam syndrom cierpiętnicy, wszyscy wkoło zadowoleni tylko ja jedna wsciekła, poczuciem zmarnowanego czasu.
