Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

03 kwietnia 2016 01:41 / 7 osobom podoba się ten post
Tak sobie czytam i czytam i taka mnie naszła konkluzja:
Osoby czytające moje posty, wiedzą jaki mam stosunek do życia, pieniędzy i dzieci(dziecka). Raczej rozpieszczam siebie, nie zapominając jednak o obowiązkach matki, acz nie rozpieszczając pierworodnego finansowo. Postawa moja w tym względzie to poniekąd potencjał na zycie dla niego, bo to taka lekcja zaradnosci zyciowej.
Mieszkanie ma kupione, samochód również, rachunki opłacone, a o resztę musi się martwić sam, w czym pomaga mu jego ojciec. Nie o to jednak idzie, tylko o to, że każdy ma inny punkt szczęscia i samorealizacji. Uszanujmy więc te osoby, dla których szczęsciem i radością jest pomaganie dzieciom, obdarowywanie wnuków i takie tam inne.
Każdy ma inne priorytety i każdy inaczej chce zycie przezyć. Ufam, że przezywa je w zgodzie z własnym sumieniem, z własnymi potrzebami i realizując swoje marzenia. Jesli czyimś marzeniem jest dofinansowanie dorosłych dzieci, to czemu mamy to negować? Co komu do domu jak chałupa nie jego????

... a Ciebie Alinko, to ja bardzo chcę poznać osobiście, bardzo! Nalegam i nalegać będę.W końcu z Łodzi do Poznania to rzut beretem mozna powiedzieć.
03 kwietnia 2016 07:04 / 4 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Z jakiego topiku ? Nie łapię kontekstu..., a chce złapać...)))

No to  nieco rozjaśnię - aczkolwiek może się mylę ( wtedy z góry przepraszam i bijąc się w piersi samokrytycznie przyznaję -zołza i paskuda jestem. Tudzież niewierny Tomasz).  Mamy czy nie mamy nadmiar kasy - nie jest to kwestia nadrzędna w pracy opiekuńczej zesłańców ( choć cytując pewnego artystę wszyscy możemy tu zaśpiewać "... ta piosenka jest pisana dla pieniędzy ..." ) . Na tym forum roi się od naprawdę fajnych porad , wesołych i smutnych rozmów , a czasem gwałtownej i burzowej wymiany zdań . Od czasu do czasu jak meteoryt wpada tu wszechobecna w naszych czasach reklama . Werbung. Koleżanka Nass poleciła tu bank ... link podała , a jakże . Sięgnęłam więc do skarbnicy wiadomości - czyli netu . Pogrzebałam , poczytałam  - ba ! nawet na internetowej mapie odszukałam siedzibę owego banku . Szału nie ma... za to kilka niebezpiecznych haczyków i owszem - występuje . Więc bardzo brzydko sobie pomyślałam i wskoczyłam tu z propozycją oszczędzania w materacu albo skarpecie  .  
03 kwietnia 2016 07:08 / 6 osobom podoba się ten post
Wszystkiego w życiu trzeba spróbować ... Jak się osiągnęło stan, w którym możliwa jest hojność to jestem hojna... Także w stosunku do siebie i niech ta chwila trwa ...
03 kwietnia 2016 07:20 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra2

A ja pamiętam, że Ty co roku pamiętasz i nas ganisz:P

Bo ona się Wichurrko czai i czeka , żeby kogoś na czymś złapać i swą surową ręką sprawiediwości komuś " pisanego " klapsa wymierzyć
Szkoda tylko , że nie za bardzo ze zrozumieniem czyta i wyskakuje z jakąś " przypominajsko - upominajską akcją 
03 kwietnia 2016 07:27 / 7 osobom podoba się ten post
Za zarobione pieniądze wykupuję wczasy sanatoryjne , wybieram się właśnie w maju...
03 kwietnia 2016 08:32 / 2 osobom podoba się ten post
tyciek

No to  nieco rozjaśnię - aczkolwiek może się mylę ( wtedy z góry przepraszam i bijąc się w piersi samokrytycznie przyznaję -zołza i paskuda jestem. Tudzież niewierny Tomasz).  Mamy czy nie mamy nadmiar kasy - nie jest to kwestia nadrzędna w pracy opiekuńczej zesłańców ( choć cytując pewnego artystę wszyscy możemy tu zaśpiewać "... ta piosenka jest pisana dla pieniędzy ..." ) . Na tym forum roi się od naprawdę fajnych porad , wesołych i smutnych rozmów , a czasem gwałtownej i burzowej wymiany zdań . Od czasu do czasu jak meteoryt wpada tu wszechobecna w naszych czasach reklama . Werbung. Koleżanka Nass poleciła tu bank ... link podała , a jakże . Sięgnęłam więc do skarbnicy wiadomości - czyli netu . Pogrzebałam , poczytałam  - ba ! nawet na internetowej mapie odszukałam siedzibę owego banku . Szału nie ma... za to kilka niebezpiecznych haczyków i owszem - występuje . Więc bardzo brzydko sobie pomyślałam i wskoczyłam tu z propozycją oszczędzania w materacu albo skarpecie :-) .  

Nt.banku ,o którym piszesz ,a który w nazwie ma małe autko równiez słyszałam kilka mocno niepochlebnych opinii.Już takich banków co to super hiper warunki oferują było kilkanascie w historii polskiej bankowowści a dzis nikt nawet dobrze nazw nie pamięta.
Poza tym po mojemu ,jak taki bank oferuje darmo klietowi niemal wsio to nie ma bata,żeby nie było gdzieś haczyka:)Osobiście do takich banków-krzaków nie mam zaufania:(
03 kwietnia 2016 19:44 / 2 osobom podoba się ten post
doda1961

Tak sobie czytam i czytam i taka mnie naszła konkluzja:
Osoby czytające moje posty, wiedzą jaki mam stosunek do życia, pieniędzy i dzieci(dziecka). Raczej rozpieszczam siebie, nie zapominając jednak o obowiązkach matki, acz nie rozpieszczając pierworodnego finansowo. Postawa moja w tym względzie to poniekąd potencjał na zycie dla niego, bo to taka lekcja zaradnosci zyciowej.
Mieszkanie ma kupione, samochód również, rachunki opłacone, a o resztę musi się martwić sam, w czym pomaga mu jego ojciec. Nie o to jednak idzie, tylko o to, że każdy ma inny punkt szczęscia i samorealizacji. Uszanujmy więc te osoby, dla których szczęsciem i radością jest pomaganie dzieciom, obdarowywanie wnuków i takie tam inne.
Każdy ma inne priorytety i każdy inaczej chce zycie przezyć. Ufam, że przezywa je w zgodzie z własnym sumieniem, z własnymi potrzebami i realizując swoje marzenia. Jesli czyimś marzeniem jest dofinansowanie dorosłych dzieci, to czemu mamy to negować? Co komu do domu jak chałupa nie jego????

... a Ciebie Alinko, to ja bardzo chcę poznać osobiście, bardzo! Nalegam i nalegać będę.W końcu z Łodzi do Poznania to rzut beretem mozna powiedzieć.:-)

Napisałam takiego  długiego posta i wysłałam w kosmos. Nie wiem czy uda mi się go odtworzyć ale spróbuję. Zgadzam się z Tobą, że każdy z nas jest inny i ma inne potrzeby. To co odpowiada mi niekoniecznie musi odpowiadać komuś innemu. W kwestii wychowywania dzieci mam poglądy podobne do Ciebie. Też nie rozpieszczałam i nie rozpieszczam swoich dzieci finansowo. Wcześniej nie miałam z czego, a teraz im nawet nie przyszłoby do głowy, że mogłoby być inaczej. Dałam im to co mogłam, wykształciłam i zapewniłam start zawodowy. Teraz muszą już dokonywać własnych wyborów i póki co dobrze im idzie. Zastanawiam się porównując Niemki i Polki dlaczego tak długo niańczymy swoje dzieci? Przynajmniej niekóre z nas to robią.Czy na pewno jest to spowodowane sytuacją ekonomiczno-polityczą naszego kraju ? Czy też przywiązujemy w ten sposób dzieci do siebie starając się odwlec jak najdłużej moment kiedy się usamodzielnią i nie będą już nas potrzebować? Boimy się tego. I co dalej?  Zapomną o nas?  Niektóre kobiety narzucają  wręcz swoim dzieciom coś bez czego potrafiłyby się obyć bo nie wiedzą co ze sobą zrobić. Nie mają dla siebie żadnej innej alternatywy. To co napisałam zostało podyktowane przykładem pewnej pani, której dzieci wszystkie pracują za granicą, a ona zarobione pieniądze w opiece dzieli i im wysyła. Po co?  Nie potrafiły sobie poradzić w pl, wyjechały. Okej. Rozumiem. Pomagała im gdy były tam na dorobku, rozumiem. Dlaczego pomaga im dalej pomimo, że są już poza granicami pl od paru lat. Nie rozumiem. Też bardzo chętnie Cię poznam i mam nadzieję, że Cię nie rozczaruję
27 kwietnia 2016 17:03 / 1 osobie podoba się ten post
A mnie wycieczka do "ciepłych krajów" i  Hilton kolo nosa przeleciał. Byłam w takiej firmie "CERBER" i ubezpieczyłam dom. Obawaiam się, że jak zaczną krecić  "Czterech pancernych i pies" to moze dojść do wandalizmu. Moj kochany dom moze być obrzucony koktajlami mołotowa. Przepowiednie czesto sie spełniaja.
Kamery tez zamontuja. Orim i Geronimo na jaka odległość mozna takim koktajlem walnąć? moze dom odsunę od ulicy w głąb ogrodu?

Ot i moja kasa - no nie cala ale cześć poszła ((
27 kwietnia 2016 17:09 / 1 osobie podoba się ten post
mleczkovoll40

A mnie wycieczka do "ciepłych krajów" i  Hilton kolo nosa przeleciał. Byłam w takiej firmie "CERBER" i ubezpieczyłam dom. Obawaiam się, że jak zaczną krecić  "Czterech pancernych i pies" to moze dojść do wandalizmu. Moj kochany dom moze być obrzucony koktajlami mołotowa. Przepowiednie czesto sie spełniaja.
Kamery tez zamontuja. Orim i Geronimo na jaka odległość mozna takim koktajlem walnąć? moze dom odsunę od ulicy w głąb ogrodu?

Ot i moja kasa - no nie cala ale cześć poszła :-(((

rzucajac pod katem 45 stopni pojemnik poleci najdalej,rzucajac pod katem prostym czyli 100 stopni pojemnik ......................oj nie 100 stopni to sie woda gotuje 
A skad ja to moge wiedziec ??? W powstaniu warszawskim nie bralem udzialu  Wiem tylko tyle ze aby butelki mozna bylo rzucic dalej dociazano je olowiem
27 kwietnia 2016 17:12 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

rzucajac pod katem 45 stopni pojemnik poleci najdalej,rzucajac pod katem prostym czyli 100 stopni pojemnik ......................oj nie 100 stopni to sie woda gotuje :-)
A skad ja to moge wiedziec ??? W powstaniu warszawskim nie bralem udzialu :-) Wiem tylko tyle ze aby butelki mozna bylo rzucic dalej dociazano je olowiem

No to sie przylozyłeś. Nie wiem tylko czy teraz ołow tak łatwo dostepny jest )
27 kwietnia 2016 17:20 / 1 osobie podoba się ten post
mleczkovoll40

A mnie wycieczka do "ciepłych krajów" i  Hilton kolo nosa przeleciał. Byłam w takiej firmie "CERBER" i ubezpieczyłam dom. Obawaiam się, że jak zaczną krecić  "Czterech pancernych i pies" to moze dojść do wandalizmu. Moj kochany dom moze być obrzucony koktajlami mołotowa. Przepowiednie czesto sie spełniaja.
Kamery tez zamontuja. Orim i Geronimo na jaka odległość mozna takim koktajlem walnąć? moze dom odsunę od ulicy w głąb ogrodu?

Ot i moja kasa - no nie cala ale cześć poszła :-(((

Mleczko, odnośnie kamer, to zamówiłas profesjonalny monitoring, czy jakoś skomponowałas kamery wifi?
Jakie koszty sa takiej inwestycji, bo sama bym była zainteresowana.
No i firma ubezpieczeniowa, której nie znam.Mają konkurencyjne ceny?
27 kwietnia 2016 17:24
piotrpan

Za zarobione pieniądze wykupuję wczasy sanatoryjne , wybieram się właśnie w maju...

no to zaszalales  zrob liste rzeczy potrzebnych na ..................wieczorki taneczne
27 kwietnia 2016 17:26 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mleczko, odnośnie kamer, to zamówiłas profesjonalny monitoring, czy jakoś skomponowałas kamery wifi?
Jakie koszty sa takiej inwestycji, bo sama bym była zainteresowana.
No i firma ubezpieczeniowa, której nie znam.Mają konkurencyjne ceny?

Mam wstepny kosztorys jutro beda montowac kamery. Napiszę. Firma profesjonalna. A kasa oryginalna ) Wybralismy taka średnia ale solidną.
To zawrót głowy, teraz na telefonie bede mogła ogladac kto sie kreci chyba ze kapeluszem kamere przykryje . Kamer bedzie więcej zawsze cos się zobaczy
27 kwietnia 2016 17:31 / 3 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Mam wstepny kosztorys jutro beda montowac kamery. Napiszę. Firma profesjonalna. A kasa oryginalna :-)) Wybralismy taka średnia ale solidną.
To zawrót głowy, teraz na telefonie bede mogła ogladac kto sie kreci chyba ze kapeluszem kamere przykryje . Kamer bedzie więcej zawsze cos się zobaczy :-)

Dobra rzecz, taki monitoring trochę kosztuje, ale warto zainwestowac- jak będziesz znała cenę to napisz.
Jak będzie się zbliżac postać w kapeluszu, to też wyłapie i tak d....a zimna.
Teraz standartem jest montowanie w kamerach czujnika podczerwieni, to nic się nie prześliżnie, nawet Szarik :)
27 kwietnia 2016 17:35 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dobra rzecz, taki monitoring trochę kosztuje, ale warto zainwestowac- jak będziesz znała cenę to napisz.
Jak będzie się zbliżac postać w kapeluszu, to też wyłapie i tak d....a zimna.
Teraz standartem jest montowanie w kamerach czujnika podczerwieni, to nic się nie prześliżnie, nawet Szarik :)

 pocieszyłaś mnie to czołg tym bardziej )