No proszę samozaparcie,ale takie pozytywne.Dobre myślenie ,to już trochę sukcesu.Kibicuję Ci,chudnij ,jak masz z czego,ale przypominam ze;
mężczyzni nie psy ,żeby się kostkami zachwycali.
No proszę samozaparcie,ale takie pozytywne.Dobre myślenie ,to już trochę sukcesu.Kibicuję Ci,chudnij ,jak masz z czego,ale przypominam ze;
mężczyzni nie psy ,żeby się kostkami zachwycali.
Ivetko, chudość i tak mi nie grozi :)
Jestem z tych kobiet... yyyyyy.... co mają i będą mieć wszystko mimo zrzucenia kilku kilogramów :))))
Marzenka daj spokój,my odchudzające się mamy poprostu grube kości :))))) Ta laska ze djęcia ma za dużą furtkę między udami i nogi jakieś za krótkie. :))
Marzenka, daj sobie spokój z dążeniem do ideału bo w kompleksy się wpędzasz :)
Wiesz co? Wg obecnych standardów mam za duże cycki, za krótkie nogi, za szerokie biodra itd. I co? I niewiele sobie z tego robię, bo dobrze czuję się sama ze sobą (oprócz tych 8 zbędnych kg :P) a i mimo że nie zabiegam to za mną nie tylko oglądają się mężczyźni i w Pl i w De.
Głowa w górę, cycki do przodu i akceptacja siebie.
A swoją drogą to ten śmieciarz miał wysokie mniemanie o sobie..:)))
Śmigam w weekend na kite! :D A od poniedziałku dalej nauka...
Marzenka daj spokój,my odchudzające się mamy poprostu grube kości :))))) Ta laska ze djęcia ma za dużą furtkę między udami i nogi jakieś za krótkie. :))