02 maja 2014 11:30 / 1 osobie podoba się ten post
romanaJa w Monachium spotkałam bardzo przyjazną i miłą Polkę, jest za granicą już ponad 20 lat i traktowała mnie fajnie. Może dlatego, że pochodzi z rodziny, gdzie dobre maniery i uczynność były wpajane dzieciom od małego, a tego się nie traci tak łatwo. O ile w ogóle się traci.
Natomiast spotkałam w D trochę Polaków i żaden mimo wielu lat pobytu tutaj, nie ma własnego domu z ogrodem, nawet gdy wżenił się niemiecką rodzinę, a kilkoro z nich mieszka w wynajętym mieszkaniu. Bardzo mnie to zdziwiło, bo sądziłam, że po minimum 20letnim pobycie dorabiają się mniej więcej tak jak Niemcy, a tu okazało się, że niekoniecznie... A jakie sa Wasze spostrzeżenia w tej kwestii?
W czasie mojego pobytu pod Hamburgiem poznalam dwie rodziny, jedna calkiem polska, druga mieszana (pani z Polski, pan - Niemiec). Obydwie rodziny mialy domy z ogrodami. I musze powiedziec, ze ta "polska" ma/miala naprawde piekny, duzy dom z zadbanym ogrodem. Oni mieszkaja w DE od ok. 20 lat.
Druga - mieszana rodzina - tez maja dom z ogrodem, kupili ten dom, ale wobec pogarszajacej sie kondycji fizycznej meza, dom nie byl tak do konca ladnie utrzymany. Pani z Polski wyjechala ponad 30 lat temu.
Romana, w DE ok. 60 % rodzin mieszka w domach/mieszkaniach wynajetych, w Szwajcarii jest to jeszcze wyzszy procent. Moim zdaniem posiadanie wlasnego domu/mieszkania nie jest celem wspolczesnych Niemcow, ani Szwajcarow (o innych nacjach nic nie wiem). Byc moze wiaze sie to z koniecznoscia bycia bardziej mobilnym. Tu nikogo nie dziwi, ze mieszka sie w mieszkaniu wynajetym, ale rowniez umowy wynajmu sa takie, ze rodzina/osoba ma pewnosc, ze wlasciciel nie bedzie co miesiac oglaszac nowej ceny wynajmu ...