Akcje charytatywne - jak pomóc potrzebującym?

27 maja 2013 18:09 / 5 osobom podoba się ten post

http://www.opiekunki24.pl/nowosci/19/potrzebna-pomoc-dla-6-letniej-emilki


Sześcioletnia Emilka Klimczak musi przejść operację serduszka. Czwartą w swoim życiu. Profesor Edward Malec wyznaczył termin na lipiec. Kwota, która pozwoli na operację wynosi 36,5 tysiąca euro (pobyt i leczenie w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej uniwersyteckiego szpitala w Munster). Rodzice proszą o pomoc.


 Emilce można pomóc wpłacając dowolną kwotę na konto bankowe Stowarzyszenia SURSUM CORDA:
Łącki Bank Spółdzielczy 26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
z dopiskiem/tytułem "Emilka Klimczak"


W przypadku wpłat z zagranicy należy podać dodatkowo kod swift: POLUPLPR, zaś przed numerem powyższego rachunku wpisać: PL


 Stowarzyszenie SURSUM CORDA:


http://www.sc.org.pl/projekty/naratunek/emilia_klimczak/


 

28 maja 2013 13:36 / 4 osobom podoba się ten post
Ja pomagałam Domu Dziecka w Chorzowie przez pare lat, tak po prostu od serca. Bralismy dzieci na weekend, na Swięta, choc mielismy swoje dwie sztuki. Sąsiedzi się dziwili pytali dlaczego?? Teraz czasy dla mnie się zmieniły przekazuje 1 procent na Findacje, taką znaną pisze sms.y dla potrzebujących, wspieram Ludzi duchowo i jak tylko mogę w inny sposób.Nie przejdę obok, jeżeli widzę, że ktos jest w potrzebie, zawsze reaguje. Mam Dyplom od policij, bo dzien przez pogrzebem mojej Mamy rzuciłam się na maske samochodu,i wyciagłam kierowce za ręke i włosy, bo potrącił małego chłopczyka na pasach i chciał zwiac, Ludzie patrzyli , jak barany tylko ja zareagowałam w takim ciężkim momęcie dla mnie, bo dzien przed pogrzebem Mamusi. Pomagam i będe pomagac ''zawód opiekunki' wybrałam nie przez przypadek. To jest to, co kocham, kocham opiekowac się i pomagac, choc wiadomo jak to jest z tą nasza praca.
28 maja 2013 13:46 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea, mam duże i dobre serce, pomaganie innym daje mi duużo radosci. Tylko tyle.Znajomi mówią że jestem taka druga ''Teresa z Kalkuty'' nigdy też nie robię tego na pokaz.
28 maja 2013 13:50 / 3 osobom podoba się ten post
Ja przekazujwe co roku procent dla dzieci z porazeniem i pomagam Zuzi(porazenie mozgowe).To jest corcia moich znajomych.Pomagam biednym dzieciom,zbieram ciuszki i oddaje,biednym ludziom tez.Zabieram czasem torby ubran z niemieckiej rodziny,a moj maz to wywozi na wies do znajomego.Bida az piszczy,a ludzie z wioski szczesliwi ze maja co na siebie ubrac.
Pomagam ludziom gluchoniemym,pochodze z takiej rodziny-nie chce za to pieniedzy.Dla mnie to ludzie jak kazdy inny.Maja jednak problem z porozumiewaniem sie,wiec dla mnie nie ma zadnego problemu isc z takowa osoba do urzedu,czy lekarza,jesli nie moze sobie poradzic.W naszym miasteczku jest tlumacz jezyka migowego,ale on jest na etacie i termin trzeba sobie u niego umowic.Wiec ja jak tylko jestem w kraju,to jak moge poprostu ide i pomagam.Sprawia mi to radosc,bo jak wracam do domu ,mam takie uczucie"zrobilam cos dobrego":)
28 maja 2013 14:20 / 4 osobom podoba się ten post
Pomoc forum1

http://www.opiekunki24.pl/nowosci/19/potrzebna-pomoc-dla-6-letniej-emilki


Sześcioletnia Emilka Klimczak musi przejść operację serduszka. Czwartą w swoim życiu. Profesor Edward Malec wyznaczył termin na lipiec. Kwota, która pozwoli na operację wynosi 36,5 tysiąca euro (pobyt i leczenie w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej uniwersyteckiego szpitala w Munster). Rodzice proszą o pomoc.


 Emilce można pomóc wpłacając dowolną kwotę na konto bankowe Stowarzyszenia SURSUM CORDA:
Łącki Bank Spółdzielczy 26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
z dopiskiem/tytułem "Emilka Klimczak"


W przypadku wpłat z zagranicy należy podać dodatkowo kod swift: POLUPLPR, zaś przed numerem powyższego rachunku wpisać: PL


 Stowarzyszenie SURSUM CORDA:


http://www.sc.org.pl/projekty/naratunek/emilia_klimczak/


 

Wplacilam skromna kwote , bo u mnie sie teraz nie przelewa ale mam nadzieje ze pomoge dziecku
28 maja 2013 17:52
Odpisujemy 1% dla autystycznego wnuczka naszej kolezanki opiekunki.Kiedy jeszcze mieszkałam we Wro ,przychodziły dzieci z takiej dysfunkcyjnej rodziny na obiady ,głównie zimowa porą,zdarzalo mi sie też dac jeśc bezdomnym ,którzy zastukali do drzwi.
28 maja 2013 18:22 / 2 osobom podoba się ten post
Ja rowniez przekazuje 1% podatku na Hospicjum Dzieciece.Czesto robilam zbiorke odziezy,niepotrzebnych rzeczy AGD itp dla biednych rodzin na wsiach.Po moim dziecku rzeczy oddaje innym dzieciom.Tylko wiecie? wiele razy watpilam czy ludzie tak naprawde sa potrzebujacy... nie mowie tu o wszystkich ale.....podam pare przakladow.Poszlam do Caritasu i powiedzialam,ze oddam piekny segmencik,drewniany z witrynka,telewizor kolorowy z pilotem,wieze stereo,duzo dobrych rzeczy dla dzieci,nowe przybory szkolne,torbe slodyczy.Jezeli maja rodzine,ktorej te rzeczy sie przydadza to podalam telefo,adres.To zaraz po ostatnich wakacjach.....do dzisiaj telefon milczy.Poszlam do pan katechetek w szkole mojej corci,powiedzialam,ze mam do oddania sukienke komunijna ze wszystkimi dodatkami.Z salonu w stanie idealnym.Wiem,ze wiedza w ktorej rodzinie sie nie przelewa i napewno ktos by skorzystal....to bylo 2 lata temu....telefon milczy,zadnego odzewu.Znajduje w gazecie informacje,ze w jakies tam wsi niedaleko mojego miasta jest rodzina z 8 dzieci i potrzebuja wszystkiego.Zrobilam zbiorke ,ciuchy,srodki czystosci,jedzenie,posciel,reczniki,pralka,dziecieca zastawa,slodycze,przybory szkolne.Skontaktowalam sie z ow potrzebujacymi i powiadomilam o rzeczach.Tylko poprosilam aby zorganizowali sobie transport bo ja nie mam jak tego im zawiezc.Pani powiedziala,ze ma sasiada,ktory chetnie przyjedzie po rzeczy.Czekalam 3 tygodnie!!!! nie przyjechal nikt i telefon milczal.Takich przykladow moge mnozyc i mnozyc....smutne a ja sie naprawde w to angazowalam.Teraz tylko 1% procent z podatku. Poprostu zwatpilam......
28 maja 2013 18:27 / 1 osobie podoba się ten post
Ja rowniez oddaje 1% procent podatku dla dzieci w tym roku tak zle sie złozyło ze nie pan ktory robibiłmi rozliczenie powiedział ze za mało mam i nie mozna szkoda:( ale moja corka rowniez chetnie odpisuje 1% dzieci sa wspaniałe i jak mozna pomagamy chetnie,w kazdy mozliwy sposob :))))))))))))) Wiem jak to jest moja siostrzenica ma dziecko autystyczne to kochany chłopczyk jak kazde dziecko:)))))))))))))))
28 maja 2013 18:45
dorothea41

Ja rowniez przekazuje 1% podatku na Hospicjum Dzieciece.Czesto robilam zbiorke odziezy,niepotrzebnych rzeczy AGD itp dla biednych rodzin na wsiach.Po moim dziecku rzeczy oddaje innym dzieciom.Tylko wiecie? wiele razy watpilam czy ludzie tak naprawde sa potrzebujacy... nie mowie tu o wszystkich ale.....podam pare przakladow.Poszlam do Caritasu i powiedzialam,ze oddam piekny segmencik,drewniany z witrynka,telewizor kolorowy z pilotem,wieze stereo,duzo dobrych rzeczy dla dzieci,nowe przybory szkolne,torbe slodyczy.Jezeli maja rodzine,ktorej te rzeczy sie przydadza to podalam telefo,adres.To zaraz po ostatnich wakacjach.....do dzisiaj telefon milczy.Poszlam do pan katechetek w szkole mojej corci,powiedzialam,ze mam do oddania sukienke komunijna ze wszystkimi dodatkami.Z salonu w stanie idealnym.Wiem,ze wiedza w ktorej rodzinie sie nie przelewa i napewno ktos by skorzystal....to bylo 2 lata temu....telefon milczy,zadnego odzewu.Znajduje w gazecie informacje,ze w jakies tam wsi niedaleko mojego miasta jest rodzina z 8 dzieci i potrzebuja wszystkiego.Zrobilam zbiorke ,ciuchy,srodki czystosci,jedzenie,posciel,reczniki,pralka,dziecieca zastawa,slodycze,przybory szkolne.Skontaktowalam sie z ow potrzebujacymi i powiadomilam o rzeczach.Tylko poprosilam aby zorganizowali sobie transport bo ja nie mam jak tego im zawiezc.Pani powiedziala,ze ma sasiada,ktory chetnie przyjedzie po rzeczy.Czekalam 3 tygodnie!!!! nie przyjechal nikt i telefon milczal.Takich przykladow moge mnozyc i mnozyc....smutne a ja sie naprawde w to angazowalam.Teraz tylko 1% procent z podatku. Poprostu zwatpilam......

Mialam podobna sytuację jak się kiedys przeprowadzałam i chciałam pozbyc niektorych mebli.Ale ,że w lokalnej gazecie jest taka rubryka dla potrzebujących to zadzwoniłam ,powiedziałam co i jak i już na drugi dzień zadzwoniła pani redaktor z zapytaniem czy się zgodzę oddać to dla kogoś kto właśnie wyszedł z więzienia.Zgodziłam sie i jeszcze na tym skorzystałam bo ekipa z "pudła" w podziękowaniu przewiozła mi część rzeczy gratisowo na moje nowe mieszkanie:)Natomiast ciuchy- raz do roku robię remanent i pytam naszego sołtysa ,kto jest "potrzeboski" np w kurtke na zimęAlbo worek stawiam koło wsiowego śmietnika..Wcześniej to się w pracy zazwyczaj umawiałyśmy  na ciuchowe party/u którejś w domu/ i wymieniałyśmy rzeczami.A to co nie zmieniło właściciela zawoziłam do DPS.
30 maja 2013 09:52 / 4 osobom podoba się ten post
Przelałam ;-))
30 maja 2013 18:29 / 6 osobom podoba się ten post
Przelałam
30 maja 2013 23:50 / 3 osobom podoba się ten post
Za kilka dni obiecuję pomóc. Wracam do Pl w przyszłym tygodniu, nie chcę się z laptopa logować na konto, bo mam niezabezpieczonego.
29 czerwca 2014 14:53 / 3 osobom podoba się ten post
Dzisiaj otrzymalam meila od rodzicow polrocznego chlopczyka z prośba o wsparcie finansowe.Chlopczyk jest chory operacja ma przebiegac w DE rodzicow nie stac na pokrycie kosztow.Juz byłam w polowie przelewu gdy sobie przypomnialam,ze wczoraj ogladałam Interwencje na Ipli (powtorki)i w jedym z reportarzy pokazano sposob w jaki przebiega taka akcja. Otorz program był nagrany w Nowej Soli w.Lubuskie dotyczył podobnego przypadku tylko tu chlopiec kilkunastoletni,na rzecz ktorego "gostek" zbieral kase.Tej kasy oczywiscie nie przekazał zainteresowanym i nawet po nagraniu i wyemitowaniu w TV reportazu,pieniedzy nie oddał.Wszystko to odbywa sie w majestacie prawa i nikt go nie moze zmusic do przekazania zebranej kwoty mimo,że była to akcja imienna.Wole przekazać pewna kwotę ludziom potrzebującym a tym bardziej na ratowanie zycia dziecka,jak tym nierobom siedzącym pod marketem.
Czy mialyście takie przypadki,ze datki nie dotały do wskazanych osob?Jak unikąć pomyłki?
29 czerwca 2014 15:01 / 4 osobom podoba się ten post
Chyba jedyny sposób aby uniknąć pomyłki, to znać osobiście osobę, której się chce przekazać pieniądze. Bo czasami to mam wątpliwości nawet w stosunki do organizacji, które się tym legalnie parają.
29 czerwca 2014 15:03 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Chyba jedyny sposób aby uniknąć pomyłki, to znać osobiście osobę, której się chce przekazać pieniądze. Bo czasami to mam wątpliwości nawet w stosunki do organizacji, które się tym legalnie parają.

Na szczeście nie mam takich znajomych,a chcialam przelać pare zlotych na konto, ale wlaśnie,no to ale............ .
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.