Na wyjeździe #11

08 lipca 2014 23:32 / 4 osobom podoba się ten post
margolcia

Tylko podejdz do plota, to i ja z Toba pobecze.

Margolcia i Mycha-tylko sobie jeżami zasmarkanych nochali nie wycierajcie:):):):)
09 lipca 2014 08:58 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Margolcia i Mycha-tylko sobie jeżami zasmarkanych nochali nie wycierajcie:):):):)

A żebyś wiedziała ;-)))  nawet jeżowi igły zmiękną jak zobaczą nasz smutek. Ale bramkarz Brazylii to nie  miał biedak jak się popisać. Był bez szans. 
09 lipca 2014 10:34 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien doberk moja pdp przez chorobe nie ogladala meczu chociaz zarzaty kibic z niej!! usnela nawet jak ja budziłam to tak spala twardo ze nie reagowala jak nigdy no ale sen jej moze pomuc szybciej i latwiej zniesc chorobe !! Miłes srody kochaneczki chłopaczki i babeczki:))))))))))))))))))
09 lipca 2014 12:35 / 7 osobom podoba się ten post
Mycha

A żebyś wiedziała ;-)))  nawet jeżowi igły zmiękną jak zobaczą nasz smutek. Ale bramkarz Brazylii to nie  miał biedak jak się popisać. Był bez szans. 

A ja glupia myslala, ze te biedne Brazylijczyki bez bramkarza byli.
09 lipca 2014 13:18 / 1 osobie podoba się ten post
Dzisiaj siedzę tak z Dziadkiem przy stole i "rozmawiamy". Większość rzeczy odczytuję z ruchu warg, albo się domyślam, ale nie wszystko i dlatego proszę go aby napisał, gdy czegoś nie rozumiem. Dziadek ma jeszcze gorszy charakter pisma niż ja, chociaż o to jest bardzo trudno . Pytam się go, czy ma problemy z sercem, skoro chce wizytę u kardiologa. Powiedział, ze 1994 roku miał zawał serca, przy zjeżdżaniu na nartach. Zamyślił się na chwilę i pisze, że potrzebuje : Herz- SchnittMacher.... Minę musiałam mieć głupią, jak to przeczytałam . Jak nic, pomyślałam sobie, Dziadek ma już dość życia..... Zaczęłam mu tłumaczyć, że ludzie po zawale żyją długo i szczęśliwie, że to nie koniec świata, że przecież On już dawno temu miał ten zawał...... Teraz Dziadek popatrzył na mnie .... i jak nie zaczął się śmiać..... Okazało się, że On napisał Herz-SchrittMacher, czyli chodziło mu o badanie wysiłkowe serca, takie na bieżni.....
09 lipca 2014 13:23
Annika, Herzschrittmacher to rozrusznik serca.

http://de.wikipedia.org/wiki/Herzschrittmacher
09 lipca 2014 13:25
salazar

Annika, Herzschrittmacher to rozrusznik serca.

http://de.wikipedia.org/wiki/Herzschrittmacher

Tak, ale on chce to badanie, bo ma własnie ten rozrusznik . Pytałam się doktorki czy będzie mógł chodzić po tej bieżni, powiedziała, że tak  ale pod kontrolą. Trochę to dla mnie dziwne. Każdego roku je robił, ale wtedy nie miał tracheotomii
09 lipca 2014 13:28 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

O nastepna co by chlopa wykozystala a potem zaglodzila ha ha

Orim ,przeciez kochanek konsumuje ,ale nie to co trafia do zoladka :))))))))))))))))))))))))))
09 lipca 2014 13:37 / 2 osobom podoba się ten post
Wiecie co,wiem że za godzinę będę na zakupach i już usiedzieć nie mogę,tak mnie nosi,najchętniej już bym poszła. Czy to jakiś nałóg?
09 lipca 2014 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,wiem że za godzinę będę na zakupach i już usiedzieć nie mogę,tak mnie nosi,najchętniej już bym poszła. Czy to jakiś nałóg?

Trzeba by bylo górali popytac ha ha Chociaz z drugiej strony to cos w tym jest jak nogani przebierasz na nysl o zakupach Dzis tez z babcia idziesz bez parasolki hihi ???
09 lipca 2014 13:42 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,wiem że za godzinę będę na zakupach i już usiedzieć nie mogę,tak mnie nosi,najchętniej już bym poszła. Czy to jakiś nałóg?

Do spożywczaka czy na łowy po ciuchy?
:)
09 lipca 2014 13:45 / 6 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,wiem że za godzinę będę na zakupach i już usiedzieć nie mogę,tak mnie nosi,najchętniej już bym poszła. Czy to jakiś nałóg?

To zależy co się kupuje, jeśli coś, w czym pieknie wygladasz, to wykonujesz najszlachetniejsze zajęcie pod słońcem! I nie nazwałabym go w żadnym razie nałogiem!
 
A ja poczułam się dzisiaj damą i biorę do mycia okien dziewczynę, która chętnie sobie dorobi. Mam dość roli robota wieloczynnościowego po powrocie do kraju i odgruzowywania lokalu zwanego mieszkaniem. Cos tam zrobię, ale bez wyczynów heroicznych.
 
Czyż my kobiety nie do wyższych rzeczy jesteśmy stworzone?
09 lipca 2014 13:47 / 3 osobom podoba się ten post
lena7

Do spożywczaka czy na łowy po ciuchy?
:)

Lenuś ,no do spożywczaka tak bym się cieszyła??? Idę sobie coś kupić ładnego,promocje są ,a ja czas marnuję :)))))))
09 lipca 2014 13:49 / 5 osobom podoba się ten post
ORIM

Trzeba by bylo górali popytac ha ha Chociaz z drugiej strony to cos w tym jest jak nogani przebierasz na nysl o zakupach Dzis tez z babcia idziesz bez parasolki hihi ???

Niee ,dziś babcia jest w rozkosznym nastroju,więc na pewno nie wzgardzi parasolką. A wczoraj nie szła przede mną,tylko 3 metry za mną,tak se nagrabiłam :)
09 lipca 2014 13:53
ivanilia40

Niee ,dziś babcia jest w rozkosznym nastroju,więc na pewno nie wzgardzi parasolką. A wczoraj nie szła przede mną,tylko 3 metry za mną,tak se nagrabiłam :)

To coś jej zrobiła że tak się śmiertelnie obraziła?