22 lipca 2014 11:26 / 2 osobom podoba się ten post
scarletLili,
spojrzałam w Twój profil, dyplom robilaś pewnie ok 95 roku.
To były zupełnie inne czasy i wiedza na temat HIV i AIDS też inna.
Wszystko dopiero raczkowało, nie było takiej wiedzy i metod zapobiegania zarazeniu,
nawet nie było do końca wiadomo przeciez jak to się przenosi.
Ja w 89 roku trafiłam z krwotokiem z przewodu pokarmowego do szpitala,
nie szło go opanować przez ponad 2 m-ce, a bylam w 7 m-cu ciąży.
W tym czasie dostałam prawie 4 litry krwi nim się uspokoiło.
Pielegniarki z Polnej smialy się przy wypisie, ze prawie całą mam nową.
Za rok czy moze dwa zrobiło się głośno w Polsce o HIV, ze już dawno było wielu zarażonych.
Przez parę lat byłam zupełnie przerażona przy dziwnych objawach,
wmawialam sobie , że zostalam zarazona; krew , której tyle dostałam od róznych dawców
przeciez nie była jeszcze wtedy badana.
Nikomu do tej pory o tym nie mówiłam,
nawet rodzina o tym nie wie, ale tamtego okresu strachu nie potrafię zapomnieć do dzisiaj.
Scarlet - trafiłaś w dziesiątkę, dokładnie w 95 robiłam dyplom. Miewałyśmy krótkie pogadanki na temat HIV i AIDS, ale to nawet nie były wykłady... Pamiętam, jak stałyśmy ściśniete w kółeczku pogrążone w debacie i dylemacie - przecież my mamy pomagać, a nie bać się. Ale strach był silniejszy...