Na wyjeździe #11

21 lipca 2014 22:00 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Mój ostatni pdp miał sepsę. Wylądował w szpitalu. Nikogo nie zainteresowało to,że ja też mogłam się zarazić.

to tak samo jak moja pdpczna zachorowała na półpaśca. Wszyscy mieli głęboko w D. że ja jestem najbardziej narażona na zarażenie.
21 lipca 2014 22:01
Ponosimy ryzyko , w kazdym zawodzie istnieje jakies ryzyko,tylko że innym nalezy sie odszkodowanie za wypadek przy pracy,za zapadnięcie na chorobę zawodową,a nam - nie...
21 lipca 2014 22:02
i w zwiazku z tym mam dylemat,powiedziec zmienniczce co ja czeka,czy potraktowac tak jak mnie potraktowano
21 lipca 2014 22:03 / 6 osobom podoba się ten post
siwa

Orim mi nie chodzilo o zwiazek zawodowy,a raczej o negocjowanie umow z Agencjami.Mysle ze to by bylo do ogarniecia;wystarczylaby jedna agencja a reszta nie chcac stracic opiekunek musialaby cos wymyslic.Chodzi tylko o zabezpieczenie w razie "w"

A kto do tego agencje zmusi ??? Ja , Ty ???? Nie ma takiej mozliwosci.Pilka jest prosta Jedziesz albo nie.Agencja nie zagwarantuje ci opieki na wypadek podlapania jakiegos swinstwa - bo nie musi tego robic.A wrazie "W" masz karte leczenia ktora dala ci agencja,a dala ci ta karte nie z dobrego serca tylko dlatego ze ja przepisy do tego zmusily.Tak wiec jesli nie bedzie przepisow okreslajacych takie sytuacje to nikt ci nic nie da ani nie pomoze.Predzej tu na forum dostaniesz wsparcie ( nawet finansowe) niz od agencji ktora po 3 miesiacach nawet nie zadzwoni i nie spyta jak sie czujesz
21 lipca 2014 22:05 / 5 osobom podoba się ten post
siwa

i w zwiazku z tym mam dylemat,powiedziec zmienniczce co ja czeka,czy potraktowac tak jak mnie potraktowano

Ja zawsze mówię prawdę,niewyobrażam sobie kogoś wpuścić w kanał.Nie mogłabym potem spojrzec sobie w oczy.
21 lipca 2014 22:08
wiem,pytalam,bo pytalam,ale firma nie ma opiekunek,ta na 31 tez jest pod znakiem zapytania bo jest na zwolnieniu i co mam tu siedziec do usr......ej smierci
21 lipca 2014 22:11
neta

Nie mogłaś. Sepsa nie jest zaraźliwa.

No tak, ale bakterie, które ją wywołały same w sobie chyba zaraźliwe są?
Nie mam wykształcenia medycznego i przyjmuję wasze uwagi. Cieszę się,że to niezaraźliwe, co nie zmienia faktu,że od pdp- cznych mozna się zarazić różnymi paskudztwami.
21 lipca 2014 22:12 / 2 osobom podoba się ten post
siwa

i w zwiazku z tym mam dylemat,powiedziec zmienniczce co ja czeka,czy potraktowac tak jak mnie potraktowano

Nie widze tu dylematu.Przeciez nie ty ja wysylasz do pracy.Ty powiedz wszystko co wiesz to bedziesz spac spokojnie,a ona nie bedzie gromow ci ciskac z epitetami
21 lipca 2014 22:14 / 1 osobie podoba się ten post
greenandy

Ponosimy ryzyko , w kazdym zawodzie istnieje jakies ryzyko,tylko że innym nalezy sie odszkodowanie za wypadek przy pracy,za zapadnięcie na chorobę zawodową,a nam - nie...

Juz to pisalem wiele razy.Nasz zawod jed w Polsce dos mlodym zawodem i nikt nie wie do czego go podczepic.Pielegniarka to za wysoko a salowa to za nisko
21 lipca 2014 22:15
przeczytaj posta,jak jej wszystko powiem,o grzybku ,gdzie jest i co w zwiazku z tym musi robic to madra dziewczyna zrejteruje bo  bedzie sie bala,a ja dalej zostane
21 lipca 2014 22:16
siwa

wiem,pytalam,bo pytalam,ale firma nie ma opiekunek,ta na 31 tez jest pod znakiem zapytania bo jest na zwolnieniu i co mam tu siedziec do usr......ej smierci

nie do usranej tylko do konca zlecenia.A jak nie znajda nowej na twoje miejsce to stawka dzienna X 2 albo jedziesz do domu w terminie
21 lipca 2014 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ja zawsze mówię prawdę,niewyobrażam sobie kogoś wpuścić w kanał.Nie mogłabym potem spojrzec sobie w oczy.

a to tylko wtedy gdy stoisz przed lustrem. ha ha
21 lipca 2014 22:19 / 1 osobie podoba się ten post
A kogo mają wysłac do pdp ktora stanowi zagrożenie?
Siwa,zwijaj sie stamtąd,jaki sens ma leczenie skoro cały czas masz kontakt z tym świństwem..
21 lipca 2014 22:21
ORIM

nie do usranej tylko do konca zlecenia.A jak nie znajda nowej na twoje miejsce to stawka dzienna X 2 albo jedziesz do domu w terminie

moje zlecenie bylo do 13 lipca przedluzylam bo pomyslalam ze wytrzymam i wtedy jeszcze nic sie nie dzialo.Ale teraz leci jedno za drugim i jeszcze Frau ktora stala sie nieznosna po tym jak potwierdzono demencje.Do 10 sierpnia to ja nerwowo nie wytrzymam i skonczy sie ciezka nerwica
21 lipca 2014 22:26 / 1 osobie podoba się ten post
siwa

moje zlecenie bylo do 13 lipca przedluzylam bo pomyslalam ze wytrzymam i wtedy jeszcze nic sie nie dzialo.Ale teraz leci jedno za drugim i jeszcze Frau ktora stala sie nieznosna po tym jak potwierdzono demencje.Do 10 sierpnia to ja nerwowo nie wytrzymam i skonczy sie ciezka nerwica

Sama wiesz i potrafisz ocenic czy dasz rade i czy to ci sie oplaca.A z firma sie nie cackaj.Niech ci juz dokladaja kase za uciazliwosc i warunki pracy