W Niemczech kobiety są zadbane, porusza mnie widok starszych pan robiących zakupy z rolatorkiem. Są wystrojone, łącznie z biżuterią, fryzura jak prosto z zakładu, wszystko wyprasowane i nowiutkie. Spódnice i sukienki są tu rzadkością, lecz w Polsce jest tak samo. Bywałam w Niemczech w małych miastach i dużych, poziom zycia trochę inny, lecz poziom zadbania wszędzie podobny. Młode pokolenie jest dodatkowo urodziwe, zdanie, że Niemki są brzydkie uważam za złośliwość i niesprawiedliwość. Wiele tu ładnych kobiet w pokoleniach przed 60tką, potem bywa gorzej. Jednak zadbanie ludzi dotyczy też Włoch czy Francji, czyli zamożnych krajów Zachodu. Natomiast w Niemczech w przeciwieństwie do Francji mało kobiet i mężczyzn uzywa perfum, a szkoda. Na ulicy wyczuwam Mademoisselle Coco Chanel, jednak tylko u młodych dziewczyn. W Paryżu pięknie pachnie wiele osób, także starszych.
To, że niektórzy Niemcy czy Szwajcarzy ubierają się niedbale, toczy bardzo małej grupy ludzi. Ogromna większość dba o siebie. Byłam w obu krajach, wiem co piszę.
