a tak w ogole to udalo mi sie dzisiaj kupic w rewe ogorki kiszone- jeszcze nie probowalam czy zjadliwe. za to dostalam dzis opieprz od corki PDP za nic ( tak dla rownowagii, zeby mi za milo nie bylo). podobno zarzucam babcie swoimi problemami z Polski, a ona sama ma ich pod dostatkiem. jak ja zarzucam? jak w tym momencie o dziwo w PL wszystko w normie, a po drugie, zeby kogos czyms zarzucac najpierw trzeba to umiec powiedziec po niemiecku ;) ja az taka dobra nie jestem, zeby o swoim zyciu po niem. opowiadac ;) i jeszcze podobno ostatnio jak bylam w szpitalu to przekarmilam babcie i gorzej sie poczula :/ ja pier..... dawalam jej dokladnie to, co sama zawolala i w takiej ilosci w jakiej sama sobie zazyczyla....w tej rodzinie to chyba nigdy nikogo nie da sie zadowolic, zawsze wszystko jest zle.....jak matka nie marudzi, to corka ma problemy... rece opadaja... :(
