Na wyjeździe #12

12 sierpnia 2014 16:11 / 1 osobie podoba się ten post
AMOREK

... wysublimowane zainteresowania.... to lepiej sie skupie na sasiadach ... jeden grabarz, ale pierwszy do zabawy, umie chlopak dac czadu... hahhahaaaa

jak w pracy musi byc powazny to gdzies musi odreagowac ha ha
12 sierpnia 2014 16:12
AMOREK

... wysublimowane zainteresowania.... to lepiej sie skupie na sasiadach ... jeden grabarz, ale pierwszy do zabawy, umie chlopak dac czadu... hahhahaaaa

Widoki masz dobre?
:D
12 sierpnia 2014 16:37 / 6 osobom podoba się ten post
Korzystając bez żadnych wyrzutów sumienia z czasu wolnego,poszłam sobie w góry. Polazłam na szczyt najbliższego wzgórza,krętymi ulicami z nadzieją,że nie napotkam żadnego rowerzysty. Oczywiście ,że napotkalam kilku ale samych emerytów,bo to środek tygodnia i godziny pracy tych młodszych. Nie dałam się nikomu podwieść :))
12 sierpnia 2014 16:43 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

ja bym zaczol od wyciszania babci.Jakies herbaty ziolowe lub podawanie lekow w "przemycony " sposob ( jedzenie ,picie) Pozniej wezwac lekarza do domu.I jak go twoja rezolutna tesciowa nie wygoni to moze cos z tego bedzie.Jak to nie pomoze i jesli jest wierzaca to "poszczuj" ja ksiedzem Niech jej nagada Moze pomoze

Orim z nią jest ten problem ,że ona nie zje nic co jej podasz musi sama sobie przygotować:) a co do księdza jest wierząca ale ma z księdzem na pienku bo jak chodził po kolędzie to wziął pieniądze od ludzi ktorych syn potrzebował rechabilitacji a ich nie stac było na nią ..no i moja teściowa w bardzo dobitnych słowach mu to wypomniała :):):):):)
12 sierpnia 2014 17:00 / 1 osobie podoba się ten post
Joasia

Orim z nią jest ten problem ,że ona nie zje nic co jej podasz musi sama sobie przygotować:) a co do księdza jest wierząca ale ma z księdzem na pienku bo jak chodził po kolędzie to wziął pieniądze od ludzi ktorych syn potrzebował rechabilitacji a ich nie stac było na nią ..no i moja teściowa w bardzo dobitnych słowach mu to wypomniała :):):):):)

no to bardzo "rezolutna " pani.Dac jej zajecie aby sie rozladowala podczas jakiejs pracy.a jak nie to zdupic jak sw.Michal diabla i ustawic do pionu
12 sierpnia 2014 17:14 / 1 osobie podoba się ten post
Joasia

Orim z nią jest ten problem ,że ona nie zje nic co jej podasz musi sama sobie przygotować:) a co do księdza jest wierząca ale ma z księdzem na pienku bo jak chodził po kolędzie to wziął pieniądze od ludzi ktorych syn potrzebował rechabilitacji a ich nie stac było na nią ..no i moja teściowa w bardzo dobitnych słowach mu to wypomniała :):):):):)

Oj,Joasiu ciężko będzie coś wymóc na teściowej,albo ją nakłonić,widać u niej zarysy tzw.osobowości paranoidalnej,może to być oczywiście spowodowane już jakimś otępieniem,ale jest sporo ludzi,którzy już tak mają.Nie są to łatwe osoby we współzyciu,apodyktyczne i podejrzliwe.
Nic innego nie przychodzi mi do głowy,jak zaprowadzenie jej do lekarza pod innym pretekstem,a ktoś z rodziny wcześniej skontaktowałby się z nim i powedział o co chodzi.Nie jest to etyczne,ale czasem trzeba uzyć podstępu.Taka osoba niestety,nie przyjmuje do wiadomości,że może popełniać jakies błędy,że może coś niedobrego z nią się dziać,a próby perswazji i jakieś uwagi odbiera jako bezpośredni atak na siebie.
Niech się rodzina skontaktuje z lekarzem rodzinnym,powie o co chodzi,a teściową pod innym pretektstem do niego zaprowadzi.
12 sierpnia 2014 17:20
tina 100%

Oj,Joasiu ciężko będzie coś wymóc na teściowej,albo ją nakłonić,widać u niej zarysy tzw.osobowości paranoidalnej,może to być oczywiście spowodowane już jakimś otępieniem,ale jest sporo ludzi,którzy już tak mają.Nie są to łatwe osoby we współzyciu,apodyktyczne i podejrzliwe.
Nic innego nie przychodzi mi do głowy,jak zaprowadzenie jej do lekarza pod innym pretekstem,a ktoś z rodziny wcześniej skontaktowałby się z nim i powedział o co chodzi.Nie jest to etyczne,ale czasem trzeba uzyć podstępu.Taka osoba niestety,nie przyjmuje do wiadomości,że może popełniać jakies błędy,że może coś niedobrego z nią się dziać,a próby perswazji i jakieś uwagi odbiera jako bezpośredni atak na siebie.
Niech się rodzina skontaktuje z lekarzem rodzinnym,powie o co chodzi,a teściową pod innym pretektstem do niego zaprowadzi.

Oj jest z nią bardz ciężko ... jest bardzo wybuchowa, niespokojna .... wiecznie podminowana wystarczy ,że dzieciaki za głośno się odezwą a już dochodzi do awantury ..... u mnie była na swięta i to co zobaczyłam przeraziło mnie.... no ale moje szwagierki mają wytłumaczenie nic nie mozemy zrobić mama nie chce do lekarza............... a z nią jest coraz gorzej....
12 sierpnia 2014 17:24 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Korzystając bez żadnych wyrzutów sumienia z czasu wolnego,poszłam sobie w góry. Polazłam na szczyt najbliższego wzgórza,krętymi ulicami z nadzieją,że nie napotkam żadnego rowerzysty. Oczywiście ,że napotkalam kilku ale samych emerytów,bo to środek tygodnia i godziny pracy tych młodszych. Nie dałam się nikomu podwieść :))

A takie intymne pytanko : a uwieść się dalaś ?....:)))))))
12 sierpnia 2014 17:34 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A takie intymne pytanko : a uwieść się dalaś ?....:)))))))

No co Ty Basiu,żeby dziadek dostał zawału jak się za bardzo spręzy? hahahahhah
12 sierpnia 2014 17:48
...no i wykrakalem rano...juz nie jest tak różowo..na dodatek "ojciec" PDP z wyspy Pan 89 lat ma juz przed sobą dni życia, leży i prawie wcale nie ma z nim kontaktu...dzisiaj byliśmy żeby się z nim PDP pozegnal to go jeszcze zdolowalo...na wyspie tu co chwile flagi powiewają w połowie masztow
12 sierpnia 2014 18:02 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No co Ty Basiu,żeby dziadek dostał zawału jak się za bardzo spręzy? hahahahhah

O , tam od razu zawał !.... Można patrzeć w niebo i mówić : Róbta co chceta !.... :)))))))))
12 sierpnia 2014 18:06
Joasia

Oj jest z nią bardz ciężko ... jest bardzo wybuchowa, niespokojna .... wiecznie podminowana wystarczy ,że dzieciaki za głośno się odezwą a już dochodzi do awantury ..... u mnie była na swięta i to co zobaczyłam przeraziło mnie.... no ale moje szwagierki mają wytłumaczenie nic nie mozemy zrobić mama nie chce do lekarza............... a z nią jest coraz gorzej....

Niech ją podgadają,że może jakaś nowa szczepionka na grypę jest,albo nowy lek na bóle w stawach,czy jakiekolwiek bóle,no i lekarz chciał porozmawiać i zaprasza do gabinetu.
12 sierpnia 2014 19:10
tina 100%

Niech ją podgadają,że może jakaś nowa szczepionka na grypę jest,albo nowy lek na bóle w stawach,czy jakiekolwiek bóle,no i lekarz chciał porozmawiać i zaprasza do gabinetu.

ja nie chce wyjsc na sadyste i nie znam warunkow bytowych jej tesciowej.czasami najleprsza jest kuracja stresowa.Mozna babcie postraszy ze ja sie pozbawic decydowania o sobie i oddac ja do domu opieki bo nikt z nia wytrzymac nie moze.Wnuki jesli maja gdzie moga sie wyprowadzic od niej na jakis czas.Jednak to tylko gdybanie
12 sierpnia 2014 19:40
ivanilia40

Korzystając bez żadnych wyrzutów sumienia z czasu wolnego,poszłam sobie w góry. Polazłam na szczyt najbliższego wzgórza,krętymi ulicami z nadzieją,że nie napotkam żadnego rowerzysty. Oczywiście ,że napotkalam kilku ale samych emerytów,bo to środek tygodnia i godziny pracy tych młodszych. Nie dałam się nikomu podwieść :))

to wycieczka fajna ale srednio udana ha ha
12 sierpnia 2014 19:42 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

No co Ty Basiu,żeby dziadek dostał zawału jak się za bardzo spręzy? hahahahhah

ty masz taka przerwe ze sama uwazaj .....jak sie sprezysz ha ha