12 sierpnia 2014 20:42 / 7 osobom podoba się ten post
Ja mojej następczyni też zrobiłam zapasy,ale niezbyt duże bo nie wiem co lubi.
Kolejny raz się dzis przepakowywałam,bo zadzwoniła do mnie koleżanka,która dwa tygodnie temu wracała do domu i powiedziała,że przy przesiadce była taka ulewa,że wszystkie ciuchy i czekolady jej zmokły. Więc,czekolady ,wina i niektóre bluzki wsadziłam do nieprzemakalnego kufra,a w przemakalnej torbie są tylko ciuchy. Wszystko zabezpieczyłam reklamówkami,ale znowu mam dylemat: bo jak te wina owinięte w gazety i bąbelki mimo wszystko się potłuką to moje białe bluzki będą do wyrzucenia. Muszę chyba każdą rzecz w reklamówki powsadzać,cholery dostane z tym pakowaniem.