15 września 2016 14:21 / 4 osobom podoba się ten post
Napisze w tym poscie, bo to jednak chodzi o dzisiejszy dzien. Babcia wczoraj lezala przed telewizorem do 23,30. mialam nadzieje, ze dzis rano bedzie dlugo spac. Jak na zlosc obudzila sie o 8 a o 8,30 przyszedl szurniety aby ja zabrac na 12 km spacer. Czekal 40 min az babcia zje. Przyniosl krem przeciwsloneczny , ktorym wysmarowalam babcie, okulary i czapke oprychowke. Okazalo sie, ze nie musze isc z nimi , bo on chce z babcia sam isc. Dziwne, bo z przedszkola nie moze w piatki np jej odbierac bo niedowidzi i dlatego mam mniej wolnego bo czekam caly dzien aby pozniej wieczorem pobyc z nia 2 godziny, ale kij tam , niech bedzie. Babcie ubralam w welniany sweterek bo troche wialo a starym zawsze zinmo, kazal szurnietemu pozniej go zdjAC: nIE WZIAL BABCI WODY BO SZALONA Dala winogrona!!!!! nie mam slow. Temperatura ponad 30 stopni. Wrocili po 13 . Babcia dalej siedziala w sweterku , lalo sie z niej potem i widzialam, ze nie kuma ale sie smiala. Dalam jej obiad i Problem byl z wstaniem i przejsciu kilku krokow do lozka. Kto ma Problem? Lena. Druga sprawa, rozmawialam dzis z moja adwokat i wiem juz o co chodzi. Moj stary byl wczoraj na rozprawie i wymyslal niestworzone rzeczy i byl wulgarny. Zarzut podstawowy t Andy. Powiedzial, ze narobilam w Pl dlugow, poznalam kochanka i ucieklam do Niemiec. W zwiazku z tym Andy jedzie jako swiadek ze mna aby polozyc Kreis temu kretactwu. Sad pozwolil mi na wyznaczenie terminu sprawy ze wzgledu na moja prace i n prosbe adwokat. Moja mecenas powiedziala, ze jeszcze nigdy nie spotkala sie z takim czyms, aby sad poszedl na taka ugode. Sad jednak chce abym zlozyla jednak zeznania i ustosunkowala sie do zarzutow. Chce zrobic to jak najszybciej ale mecenas musi wystapic do sadu o tlumacza dla Andy bo lepiej jak bedzie wszystko dokladnie rozumial i nie palnie glupstwa no i mysle, ze to bedzie 21 pazdziernika jak szalona corka ma ferie. Tak to jest jak sie czlowiek chce uwolnic od rzepa a wszystko rozbija sie o alimenty