Jak minął dzień

12 września 2016 20:41 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Kasiu,ty zacznij handlowac tymi ogórkami hihi. A swoją drogą to zazdraszczam ci tych przetworów,ja mialam tak mał czasu w czasie urlopu,że tylko dla córki zrobiłam 20 słoików a sobie zakisiłam 3 słoiki z czego zjadłam 2 i zostałam z jednym hahah.

Ja na nic innego czasu nie miałam:)Za rok muszę kontrolować poczynania pana F.w zakresie majowych siewów:)
12 września 2016 20:48 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Ja na nic innego czasu nie miałam:)Za rok muszę kontrolować poczynania pana F.w zakresie majowych siewów:)

W przyszlym roku zamiast ogorkow posieje cukinie
13 września 2016 20:48 / 4 osobom podoba się ten post
Lekarz był i z pdp wszystko ok. To chudnięcie babci w ostatnim czasie, to zwykła ściema synowej, po to bym za nią latała.Oj
Babcia upierdliwa jest, uparta i męcząca, ale ta p...a specjalnie mnie napuściła
Od dzisiaj 4 posiłki i koniec.Ona nie je dużo, ale zawsze była szczupła(pokazywała mi zdjęcia), więc objadać się po prostu nie umie.Lubi gotowane warzywa z sosem holenderskim z kartonika.Dowiedziałam się przez przypadek, bo postanowiłam wykorzystać zgromadzony zapas.
A synowa to numerek niezły, ciągle ma problemy, popłakuje, chociaż to chyba wino, nie łzy...
Dzisiaj chciała mnie na zakupy zabrać.Podziękowałam, wolę sama na własnych nogach nieść wszystko, nawet w upale. No to pojechała sama. Wróciła zapłakana, bo ktoś jej suczkę z samochodu ukradł
Pomyślałam, że ktoś litościwy uwolnił psinę z rozgrzanego auta, ale nie komentowałam...
I chodziła od sasiada do sasiada opowiadać, ale żeby psa poszukać, to chyba niewiele zrobiła...Normalnie bym ją:spadaj:
13 września 2016 21:00
Mój dzień zapowiadał się dobrze.Po przerwie miałyśmy jechać na urodziny.Ja ucieszona ,że zrobię sobie sprint po Trier a tu nici.Moja księżniczka ubrana odswiednie, prezent przygotowany a tu płacz, że nie chce jechać bo będzie za dużo ludzi.Tak ryczała,że syn się wkurzył, wizytę odwołał i było po moim sprincie.
13 września 2016 21:01 / 1 osobie podoba się ten post
hawana

Lekarz był i z pdp wszystko ok. To chudnięcie babci w ostatnim czasie, to zwykła ściema synowej, po to bym za nią latała.Oj:wiking:
Babcia upierdliwa jest, uparta i męcząca, ale ta p...a specjalnie mnie napuściła:przeklina:
Od dzisiaj 4 posiłki i koniec.Ona nie je dużo, ale zawsze była szczupła(pokazywała mi zdjęcia), więc objadać się po prostu nie umie.Lubi gotowane warzywa z sosem holenderskim z kartonika.Dowiedziałam się przez przypadek, bo postanowiłam wykorzystać zgromadzony zapas.
A synowa to numerek niezły, ciągle ma problemy, popłakuje, chociaż to chyba wino, nie łzy...
Dzisiaj chciała mnie na zakupy zabrać.Podziękowałam, wolę sama na własnych nogach nieść wszystko, nawet w upale. No to pojechała sama. Wróciła zapłakana, bo ktoś jej suczkę z samochodu ukradł:strach na wroble:
Pomyślałam, że ktoś litościwy uwolnił psinę z rozgrzanego auta, ale nie komentowałam...
I chodziła od sasiada do sasiada opowiadać, ale żeby psa poszukać, to chyba niewiele zrobiła...Normalnie bym ją:spadaj:

Biedna psina....pewnie ma czipa i znajdą właścicielkę pozbawioną wyobrazni....psa w aucie zostawić w taki upał !!!!
13 września 2016 21:05 / 3 osobom podoba się ten post
ewa59

Biedna psina....pewnie ma czipa i znajdą właścicielkę pozbawioną wyobrazni....psa w aucie zostawić w taki upał !!!!

Psa mi szkoda, ale jej to jeszcze mandat bym wlepiła.
Zobaczymy czy psina się znajdzie...
13 września 2016 21:26 / 6 osobom podoba się ten post
Mozna powiedziec,ze normalnie , choc wlaczylam olewator totalny,jednym uchem wpuszczam,drugim wypuszczam.Pani stara sie byc mila czyt,falszywa ,ale mnie to powiewa jak flaga na maszcie.Bylam dzis na zakupach,nawet dwa razy,bo do poludnia zakupy domowe,a po poludniu prywatne.Pani zamowila sobie taka rampe przez prog na taras,zeby mogla sama wyjezdzac,ale nie zdaje to egzaminu,bo sil brak,no ciezko,chciala to ma ,dla mnie wiecej taszczenia i cudowania z nia ,montowanie prosta sprawa ,no ale tu pod okiem pani ,taka nie jest,wiec dwa razy sie upocilam,i powiedzialam dosc,zdemontowalam jedna czesc. Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki,no coz niech se popatrzy tyle jego.Koncza sie upaly,ktorych mam juz tu dosc,a moj wyjazd do domu bardzo blisko.
Dzis chyba pelnia ,wiec zostawiam okno na oscierz,moze cos sie przytrafi
13 września 2016 21:30 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

Mozna powiedziec,ze normalnie , choc wlaczylam olewator totalny,jednym uchem wpuszczam,drugim wypuszczam.Pani stara sie byc mila czyt,falszywa ,ale mnie to powiewa jak flaga na maszcie.Bylam dzis na zakupach,nawet dwa razy,bo do poludnia zakupy domowe,a po poludniu prywatne.Pani zamowila sobie taka rampe przez prog na taras,zeby mogla sama wyjezdzac,ale nie zdaje to egzaminu,bo sil brak,no ciezko,chciala to ma ,dla mnie wiecej taszczenia i cudowania z nia ,montowanie prosta sprawa ,no ale tu pod okiem pani ,taka nie jest,wiec dwa razy sie upocilam,i powiedzialam dosc,zdemontowalam jedna czesc. Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki,no coz niech se popatrzy tyle jego.Koncza sie upaly,ktorych mam juz tu dosc,a moj wyjazd do domu bardzo blisko.
Dzis chyba pelnia ,wiec zostawiam okno na oscierz,moze cos sie przytrafi:-) :-)

To chyba już wiadomo skąd ta antypatia babci,ona jest zazdrosna poprostu . Magda,od jutra bluzki na ramiączka i z dużym dekoldem .
13 września 2016 21:37 / 5 osobom podoba się ten post
magdzie

Mozna powiedziec,ze normalnie , choc wlaczylam olewator totalny,jednym uchem wpuszczam,drugim wypuszczam.Pani stara sie byc mila czyt,falszywa ,ale mnie to powiewa jak flaga na maszcie.Bylam dzis na zakupach,nawet dwa razy,bo do poludnia zakupy domowe,a po poludniu prywatne.Pani zamowila sobie taka rampe przez prog na taras,zeby mogla sama wyjezdzac,ale nie zdaje to egzaminu,bo sil brak,no ciezko,chciala to ma ,dla mnie wiecej taszczenia i cudowania z nia ,montowanie prosta sprawa ,no ale tu pod okiem pani ,taka nie jest,wiec dwa razy sie upocilam,i powiedzialam dosc,zdemontowalam jedna czesc. Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki,no coz niech se popatrzy tyle jego.Koncza sie upaly,ktorych mam juz tu dosc,a moj wyjazd do domu bardzo blisko.
Dzis chyba pelnia ,wiec zostawiam okno na oscierz,moze cos sie przytrafi:-) :-)

Uważaj, bo przy pełni księzyca dziadek może z łozka wstać. I nie konieczie oknem bedzie probował wejść Nie wywołuj wilka z lasu ............
13 września 2016 21:56 / 8 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Uważaj, bo przy pełni księzyca dziadek może z łozka wstać. I nie konieczie oknem bedzie probował wejść :-) Nie wywołuj wilka z lasu ............ :-) :-)

Tam nic nie ma 
Smieje sie smieje , ale wiem ze z lozka nie wyjdzie , nie mowiac juz o schodach , w innej sytuacji to strach mieszkac pod jednym dachem .Spisz sobie spokojnie , a tu budza cie rece, ktore lecza ...brrrrrr , juz z tego goraca mi odwala.
Ale jeszcze jedno napisze , zara bedzie 4 tygodnie jak tu jestem , ale rolet to sie nie nauczylam zamykac tzn sa automatyczne tylko guziczek trzeba wcisnac , to wciskam , ale nigdy nie wiem kiedy drugi raz mam nacisnac zeby sie zatrzymaly i byl przeswit, to pani zawsze podjezdza wozkiem i pilnie sie wpatruje i jak uslysze STOP to wtedy wykonuje cisniecie Niby taka rzecz , a ile przynosi emocji , czesto jest to moj smiech glupi ( w srodku), bo czasem uslysze jeszcze polecenie : ciut , odrobinke w gore , lub tyci , tyci w dol .Trudna sprawa , ale tak byla tzn tak jest.....
13 września 2016 22:27 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Tam nic nie ma :placz3::placz3:
Smieje sie smieje , ale wiem ze z lozka nie wyjdzie , nie mowiac juz o schodach , w innej sytuacji to strach mieszkac pod jednym dachem .Spisz sobie spokojnie , a tu budza cie rece, ktore lecza ...brrrrrr , juz z tego goraca mi odwala.
Ale jeszcze jedno napisze , zara bedzie 4 tygodnie jak tu jestem , ale rolet to sie nie nauczylam zamykac tzn sa automatyczne tylko guziczek trzeba wcisnac , to wciskam , ale nigdy nie wiem kiedy drugi raz mam nacisnac zeby sie zatrzymaly i byl przeswit, to pani zawsze podjezdza wozkiem i pilnie sie wpatruje i jak uslysze STOP to wtedy wykonuje cisniecie :lol3:Niby taka rzecz , a ile przynosi emocji , czesto jest to moj smiech glupi ( w srodku), bo czasem uslysze jeszcze polecenie : ciut , odrobinke w gore , lub tyci , tyci w dol .Trudna sprawa , ale tak byla tzn tak jest.....

Nie cierpie tego !!!!
Nie cierpię rolet w DE !!
Tego opuszczania i podnoszenia o tylko tubylcą znanej porze 
13 września 2016 22:36 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Mozna powiedziec,ze normalnie , choc wlaczylam olewator totalny,jednym uchem wpuszczam,drugim wypuszczam.Pani stara sie byc mila czyt,falszywa ,ale mnie to powiewa jak flaga na maszcie.Bylam dzis na zakupach,nawet dwa razy,bo do poludnia zakupy domowe,a po poludniu prywatne.Pani zamowila sobie taka rampe przez prog na taras,zeby mogla sama wyjezdzac,ale nie zdaje to egzaminu,bo sil brak,no ciezko,chciala to ma ,dla mnie wiecej taszczenia i cudowania z nia ,montowanie prosta sprawa ,no ale tu pod okiem pani ,taka nie jest,wiec dwa razy sie upocilam,i powiedzialam dosc,zdemontowalam jedna czesc. Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki,no coz niech se popatrzy tyle jego.Koncza sie upaly,ktorych mam juz tu dosc,a moj wyjazd do domu bardzo blisko.
Dzis chyba pelnia ,wiec zostawiam okno na oscierz,moze cos sie przytrafi:-) :-)

" Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki" ............... a ja w pierwszej chwili przeczytałam: dziadek spokojny, wlepiony SLIPAMI (gacie) w moje cycki , sorry Magdzie, ale to wina tego, że piszesz bez polskich literek ś,ć, ź itd.
13 września 2016 22:42 / 2 osobom podoba się ten post
Zofija

:-):-):-)" Dziadek spokojny,wlepiony slipiami w moje cycki" ............... a ja w pierwszej chwili przeczytałam: dziadek spokojny, wlepiony SLIPAMI (gacie) w moje cycki :-):-):-), sorry Magdzie, ale to wina tego, że piszesz bez polskich literek ś,ć, ź itd.

On pewnie by tak chcial...
13 września 2016 22:42 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

Tam nic nie ma :placz3::placz3:
Smieje sie smieje , ale wiem ze z lozka nie wyjdzie , nie mowiac juz o schodach , w innej sytuacji to strach mieszkac pod jednym dachem .Spisz sobie spokojnie , a tu budza cie rece, ktore lecza ...brrrrrr , juz z tego goraca mi odwala.
Ale jeszcze jedno napisze , zara bedzie 4 tygodnie jak tu jestem , ale rolet to sie nie nauczylam zamykac tzn sa automatyczne tylko guziczek trzeba wcisnac , to wciskam , ale nigdy nie wiem kiedy drugi raz mam nacisnac zeby sie zatrzymaly i byl przeswit, to pani zawsze podjezdza wozkiem i pilnie sie wpatruje i jak uslysze STOP to wtedy wykonuje cisniecie :lol3:Niby taka rzecz , a ile przynosi emocji , czesto jest to moj smiech glupi ( w srodku), bo czasem uslysze jeszcze polecenie : ciut , odrobinke w gore , lub tyci , tyci w dol .Trudna sprawa , ale tak byla tzn tak jest.....

Mój dziadzio (któryś tam) też ciągle obserwował jak ja te rolety opuszczam. I ciągle mi pokazywał, że od dołu trzeba pas poluźnic, a one same siłą ciężaru opadną(czytaj z hukiem!). Ja uparcie nie stosowałam się do tego, ponieważ na samym początku, jak przyjechałam,  to dziadziuś przy mnie naprawiał wyszarpany pas. Wyciął nożyczkami  kłąb nici i nakleił taśmę(ta taśma naprawiała prawie wszystko)...
Ja się bałam, że roleta rozerwie tą prowizorkę, ale jak dementykowi to wytłumaczyć? Z demencją jeszcze nikt nie wygrał... 
14 września 2016 12:01 / 3 osobom podoba się ten post
ewa59

Biedna psina....pewnie ma czipa i znajdą właścicielkę pozbawioną wyobrazni....psa w aucie zostawić w taki upał !!!!

Psina się znalazłaSynowa do północy chodziła po ogrodzie i szlochała. Rano sąsiadka przyszła i pyta ją czy dzwoniła do ichniejszego schroniska dla zwierząt, bo może ktoś tam pieska zawiózł. Nie i nie ma czasu, bo teraz jedzie na umówione spotkanie(a do samochodu tachała wielką torbę podróżną, w której pobrzękiwało szkło!).Pojechała.Sąsiadka zadzwoniła sama.Przyszła mi powiedzieć, że piesek jest,  3 godziny siedział pod REWE przywiązany smyczą. W końcu ktoś się zainteresował, dał wody i zawiózł gdzie trzeba. Na zawieszce przy obroży był nieaktualny nr tel. Weterynarz stwierdził, że piesek jest niedożywiony, ja to już też stwierdziłam, bo sierść mu wychodzi garściami. Może właścicielka próbowała go nawrócić na wegetarianizm?Ona mięsa nie je.Nie wiem w ogóle czy je , czy tylko pije...Oj, sztela jest rozwojowa, zabraknie babci do opieki (ona też dzisiaj jedzie gdzieś daleko i szykuje się do podróży:fuckyou2:)  to będzie synowa