01 września 2014 19:19 / 4 osobom podoba się ten post
jowitaliberno i pierwsze koty za płoty moja córcia poszła dziś do szkoły pierwszy raz w życiu,była z tatusiem i babciom bardzo chciałam być z nią ale trudno nie można mieć wszystkiego,martwiłam się nie wiem o co bo małżonek mi powiedział że ona w w ogóle nie przeżywa dzień jak każdy inny.Kamień z serca.Iwonka próbowała mi coś tu powiedzieć twierdząc że powinnam być w tym dniu z nią w domu że pieniądze to nie wszystko i zgadza się to nie wszystko ale bez nich jest źle i powiem ci Iwunia że nie siedzę tu bo jest mi fajnie i w ogóle życie mnie do tego zmusiło,chcę stanąć na nogi i pracować dalej w Polsce.Nie wiem co chciałaś osiągnąć pisząc swój komentarz ale lepiej żebym nie wiedziała bo mogłabym znowu bana dostać
przysiegam,że nic nie miałam zlego na mysli....poprostu jest mi smutno,jak słysze czy czytam takie historie,żal mi rodziców i zal mi dzieci,,ja sama znam to z wlasnego podwórka,,a własciwie z podwórka mojej corki,,tylko, ze u niej prawie nigdy nie ma ojca moich wnuków bo,pracuje równiez za granica,,może chcialam jakoś wyrazic swoje mysli, nieraz mówilam zieciowi,że pieniadze to nie wszystko,jezeli cie uraziłam to BARDZO cie przepraszam,jestem ostatnia osoba,która chciałaby kogokolwiek umoralniać,mi poprostu żal jest.... sama nie mogłam dziś być na rozpoczęciu szkoły przez mojego ukochanego wnuka i moze dlatego tak palnełam....nie gniewaj się..dosyc mamy tutaj kłótni...buziaki...