Na wyjeździe #13

31 sierpnia 2014 11:49 / 6 osobom podoba się ten post
kasia63

Czy nobilitacja i duma czy obciach to sie jeszcze okaże......Szef Rady Europy bez znajomości języków obcych.....Czy ja wiem czy to aż taka duma?Mnie ciekawi bardziej kto po Tusku stołek odziedziczy?:)
Natomiast fakt ,ze w obecnej sytuacji politycznej SRE został Polak mnie nie dziwi - w pewnym sensie do prztyczek dla Putina,pokazanie mu że UE liczy sie z naszym krajem-w końcu jesteśmy wschodnia granica Unii.
Co z tego wszystkiego dla nas dobrego czy złego wyniknie???

Zgadzam sie z tym, ze to nobilitacja dla naszego Kraju.
 
Natomiast nie zaliczam p. Tuska do politykow wybitnych, zaliczam do miernych.
Fakt, ze nie nauczyl sie zadnego obcego jezyka - jesli to prawda, ze zadnego poza ojczystym nie zna - swiadczy o braku ambicji.
Osoba piastujaca eksponowane stanowiska panstwowe, reprezentujaca nasz kraj na zewnatrz, na pewno powinna byc osoba zdolna, pracowita i ambitna.
 
Ale to wylacznie moje skromne zdanie.)
31 sierpnia 2014 11:53 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Oj tam, oj tam, Tusk niemiecki pewnie zna, a angielskiego się nauczy i tyle, Jakoś nie wydaje mi się, żeby Angela znała angielski a jednak Niemcy trzęsą Unią.

To nie Angela, to € trzesa Unia )
31 sierpnia 2014 16:55 / 2 osobom podoba się ten post
Zaliczyłysmy-ja i Pdp pierwszy w naszym zyciu festyn z okazji lokalnego świeta.Babcia jak zyje tutaj i mieszka 60l nie była jeszcze nigdy.Dzisiaj tez nie chciała ale zięc jak wrócił zpracy i zobaczył ze nie mam poobiedniej przerwy(po raz kolejny),natychmiast zarzadził wyjscie.Wypiłysmy kawę,zjadłysmy ciasto,potem frytki i kiełbaskę z piwem.
Podczas powrotu tez prowadził wózek z teściowa i pod koniec mi go szkoda było.Droga cały czas pod niebylejaka górę:)
Sapał jak parowóz ale dowiózł ją do samego końca:)
Festyn jak festyn.Zastanawiajaco duzo młodych rodziców z równie duzą ilościa dzieci-3,4,6.
patrzyłam na psy którym pozwalano siadac,kłasc sie na chodnikach-całe dopołudnie padało.Juz widziałam oczami wyobraźni podłogi i dywany:)Zauwazyłam,ze to tutaj(porzadek)nie jest sprawa bardzo istotną.
Babcia teraz sie połozyła.
Tabletki nasenne działały jak powinny przez 2 noce.Trzecia to juz wstawanie 6x.Ostatnie dwie noce miała dyzur córka i kobietka umeczona bardzo.Pierwszej nocy usłyszała mame dopiero o 4.Jak zeszła sypialnia przypominała to samo co ja zastałam kiedy szukała torebki.Dzisiaj od 3 przeniosła sie na dół bo co 30min.było''haallloo'' a mąż na 6 do pracy:)
Pomimo tego nie chce podac całej tabletki.
Ja sadze,ze one na poczatku powinny własnie dobrze działać,czyli wyciszac i usypiać.Ale jesli od poczatku dawka jest za mała to nie uniknie sie takich atrakcji.Zobaczymy co bedzie po dzisiejszej nocy.Może sie da przekonać jak znowu nie pospi:)
31 sierpnia 2014 18:46 / 2 osobom podoba się ten post
No to Cię facet dowartościował:)
31 sierpnia 2014 18:58 / 1 osobie podoba się ten post
E tam na pewno ma sokoli wzrok, fajnie cos takiego usłyszeć, pomijam uczucia koleżanki:)
31 sierpnia 2014 19:41 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

E tam na pewno ma sokoli wzrok, fajnie cos takiego usłyszeć, pomijam uczucia koleżanki:)

Dla mnie jak facet widząc dwie kobiety pyta się jednej czy jest matką -to odrazu wiadomo ,że z ogładą i kulturą u niego na bakier. Czasami lepiej spytac sie czy to siostra .
31 sierpnia 2014 23:36 / 3 osobom podoba się ten post
Już myślałam,że będę musiała w trybie pilnym zjeżdżać do domu,ale córka odwiodła mnie od tego pomysłu - jutro może będzie decyzja w sprawie cesarki,do terminu będzie 11 dni to już może zdecydują ,że rozwiązują ciążę.Pojawiły się dodatkowe rodzinne zawirowania ,ale jutro "stanowisko dowodzenia "obejmuje starszy harcmistrz Elizabeth-czyli moja mama ,więc jestem spokojniejsza,mimo że wieczór miałam bardzo nerwowy.Uff.połowicznie,uff,póki co.
Leje cały dzień,zrobiło się niecałe 15 stopni i Szef kaloryferki powłączał:) Milutko:)Hi hi
01 września 2014 06:29 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Już myślałam,że będę musiała w trybie pilnym zjeżdżać do domu,ale córka odwiodła mnie od tego pomysłu - jutro może będzie decyzja w sprawie cesarki,do terminu będzie 11 dni to już może zdecydują ,że rozwiązują ciążę.Pojawiły się dodatkowe rodzinne zawirowania ,ale jutro "stanowisko dowodzenia "obejmuje starszy harcmistrz Elizabeth-czyli moja mama ,więc jestem spokojniejsza,mimo że wieczór miałam bardzo nerwowy.Uff.połowicznie,uff,póki co.
Leje cały dzień,zrobiło się niecałe 15 stopni i Szef kaloryferki powłączał:) Milutko:)Hi hi

Kasiu,będzie wszystko w porządku i z córka i dzidziusiem,my też czekamy na cesarkę-ale planowaną,więc może bardziej spokojnie.No,a skoro centrum dowodzenia objęła starszy harcmistrz...
01 września 2014 06:32 / 3 osobom podoba się ten post
didusia

Dla mnie jak facet widząc dwie kobiety pyta się jednej czy jest matką -to odrazu wiadomo ,że z ogładą i kulturą u niego na bakier. Czasami lepiej spytac sie czy to siostra .

No wiesz,może na wstępie chce p-tów załapac u tej drugiej.Prostacki sposob jak zauwazyłas, ale jaki skuteczny:)
01 września 2014 07:15 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Już myślałam,że będę musiała w trybie pilnym zjeżdżać do domu,ale córka odwiodła mnie od tego pomysłu - jutro może będzie decyzja w sprawie cesarki,do terminu będzie 11 dni to już może zdecydują ,że rozwiązują ciążę.Pojawiły się dodatkowe rodzinne zawirowania ,ale jutro "stanowisko dowodzenia "obejmuje starszy harcmistrz Elizabeth-czyli moja mama ,więc jestem spokojniejsza,mimo że wieczór miałam bardzo nerwowy.Uff.połowicznie,uff,póki co.
Leje cały dzień,zrobiło się niecałe 15 stopni i Szef kaloryferki powłączał:) Milutko:)Hi hi

Kasiu 63 bedzie dobrze nie martw sie na zapas, Wiadomo ze w takim momencie chcemy byc przy corce !! Ale bedzie dobrze nie jest sama !!
01 września 2014 07:34 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien doberek !!Zaczynamy nowy miesiac dzieci do szkoły a my do pracy!! Kawka zapazona ,jeszcze herbatke zrobie imbir tez jest zapraszam!! Ja zaczynam gimnastyke!! A wy?Moja pdp wczoraj juz mnie sie w koncu zapytałaczy ja na jakis konkurs tanac sie szykuje ,bo jak cos robie w kuchni to jak jest mozliwos to taneczne ruchy wykonuje hehe milutka ta moja pani:))Miłego wszystki spokojnego,usmiechnietego,radosnego bezstresowego wszystkim zycze dzionka:))
01 września 2014 07:38
Zakręcona Mamuela

Dzien doberek !!Zaczynamy nowy miesiac dzieci do szkoły a my do pracy!! Kawka zapazona ,jeszcze herbatke zrobie imbir tez jest zapraszam!! Ja zaczynam gimnastyke!! A wy?Moja pdp wczoraj juz mnie sie w koncu zapytałaczy ja na jakis konkurs tanac sie szykuje ,bo jak cos robie w kuchni to jak jest mozliwos to taneczne ruchy wykonuje hehe milutka ta moja pani:))Miłego wszystki spokojnego,usmiechnietego,radosnego bezstresowego wszystkim zycze dzionka:))

A jaka jset ta Twoja gimnastyka?Podpowiedz koleżance,chętnie skorzystam bo też mam za dużo tu i tam.
01 września 2014 11:21 / 6 osobom podoba się ten post
Właśnie się dowiedziałam,ze Pdp u którego zraniłam sie w czasie opiekowania sie nim zmarł w zeszłym tygodniu.
Cieszę sie podwójnie-że juz się człowiek nie męczy oraz,że stało sie to podczas mojej nieobecnosci.Wg planu jeszcze bym tam była:(
01 września 2014 11:51 / 8 osobom podoba się ten post
Ja dzisiaj robię sobie "luźny dzień". Babcia od wczoraj ma muchy w nosie, wszystko "nie". Wczoraj za nic nie chciała mi wstać do mycia, masakra jakaś. W takich sytuacjach, gdy córka Babci jest w pobliżu zaczyna się szarpanie. U niej nie ma nie, Babcia musi wstać i tyle. I wczoraj stało się właśnie dokładnie to. Córka siłą wytargała Babcię z fotela.... Babcia wstała zła, opierała się cały czas, gdy prowadziłam ją na górę do łazienki. Za nic nie chciała się rozebrać, później nie chciała usiąść na kibelku... Nalałam Jej wody z płynem do płukania buzi.... wylała do umywalki, bez słowa nalałam Jej 2 raz, zaczęła w tym płynie myć szklankę i później wylała, nalałam 3 raz.... wypłukała buzię. Dzisiaj od rana to samo. Nie będzie jadła śniadania, nie będzie jadła jogurtu, nie będzie piła herbaty.... Nie to nie, posadziłam Ją w fotelu niech siedzi, zniosłam sobie laptopka na dół i mam jak nigdy czas tutaj zerknąć sobie na komputer, gdy Babcia jest w domku. Jeszcze tydzień....
01 września 2014 12:55
Wiesz, tylko córeczka poszarpie Mamusię, poszarpie, a później idzie sobie na górę, a opiekunka niech się męczy dalej. Jestem tutaj 3 raz i już postanowiłam , że ostatni. Firma mówi, że mamy do pomocy córkę Babci, a na miejscu okazuje się, że owszem córka jest, ale to osoba z silną depresją i jeszcze mocno niedosłysząca i w sumie ma się 2 osoby do opieki, bo i ugotować trzeba i posprzątać....