Na wyjeździe #13

12 września 2014 08:35
margolcia

Ja bym jej powiedziala, ze powinna sie obawiac swoich ziomali, najwiekszych łupezców jakich ziemia nosiła, nosi i bedzie nosic. To ci babcia, chyba jednak ona ma demencje Tina.

Niewykluczone,chociaż wydaje się świadoma swoich czynów,ale może już niedługo.Ona twierdzi,że jest labilna emocjonalnie i łyka tabletki z dziurawca,które niby jej lekarz przepisał.Dzisiaj to przy gościu z Pflege powiedziała,trochę się posmiał pod nosem facet.
Chociaż ci z Pflegedienstu są ok,rodzinny biznes.Dzisiaj był syn starszego piguła,jego matka jest Polką.
12 września 2014 08:47 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dzisiaj słodka babciunia przy śniadaniu poinformowała mnie,że wczoraj była rocznica zbombardowania Darmstadu przez Anglików,no i o 22 miały bić dzwony w jakimś kościele,ale o tym,że darmstaddzkie zakonnice przeprszały 1 września Polaków za zbrodnie wojenne Niemców,to jakos nie wspomniała.Zresztą ona co jakiś czas mi wyjeżdza z tematami o II wojnie światowej,jakby chciała mnie sprowokować.

Babuszka z Krefeld rzuciła kiedyś tekstem-"Hitler nie był taki zły..." Ja na to ,"tak,oczywiście i Auschwitz zbudował i inne obozy,6mln ludzi zginęło,nie był zły,naprawdę..."Nie próbowała więcej takich numerów:)
12 września 2014 08:47 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Niewykluczone.Ona bidna chyba spać w nocy nie moze od tej swojej podejrzliwości,odkąd jej córka zdecydowała się Polki zatrudnić. Ja mam osobne mieszkanie w przyległym szeregowcu,ale dół połaczyli w jeden salon.Wyjście drugie z mieszkania w którym ja jestem zamknęli na klucz,że niby mają chłodnię tam w korytarzu i zabronili wychodzić tamtędy.Zeby wyjść z domu muszę przechodzić przez salon,w którym babcia zazwyczaj przebywa i wychodzić przez wyjście w ich części szeregowca.Taka mała kontrola.Jak coś sobie kupię i niosę reklamówkę na górę,to babcia mierzy moje zakupy i jeśli stoję wystarczająco blisko,próbuje do torby żurawia zapuścić.
Acha,mówiła mi parę razy niby żartem,że oni są biedni i niema u nich niczego,co możnaby wynieść.To ostatnie,to akurat prawda;))))

buuaaahahahaha, ależ mi ich szkoda, żal, ja też już pisałam, że mieszkanie wygląda jak z filmów o NRD, a nosze taki złoty łańcuszek "trochę grubszy"hm, a ona ciągle, to złoto? prawdziwe?, mówię tak! naturalnie!
12 września 2014 08:48
Lecę na zakupy bo w lodówce puściutko a zbliża się weekend . Trzymajcie się cieplutko !
12 września 2014 09:10
U Was też tak leje?Załamałam się,mam póżniej pauzę,chcialam jechać rowerem do Aldika ,są śliczne szlafroczki dla dzieci ,a moja córka wspominała że chciała kupić dla chłopaków, miałabym prezent z głowy,a tak to po ptokach:((
12 września 2014 09:12
Nie leje, ale za to ciężka mgła i zimno.
12 września 2014 09:17
U mnie słonecznie . Zamierzam pranie wywiesić w ogrodzie. Chyba nie będę musiała szybko je ściągać.....
12 września 2014 09:18
u mnie też chłodno, pozamykałam okna
12 września 2014 09:39
Zimno i do domu daleko.... (((
12 września 2014 09:41 / 3 osobom podoba się ten post
bieta

Zimno i do domu daleko.... (((

Chłodno
Głodno
Nieprzyjemnie
Luźna plomba
Dzwoni w zębie
Pies mnie ugryzł
Od sąsiada
Bo pogłaskac 
Chciałem gada......
 
 
To z jakiegoś kabaretu chyba:)
A u mnie chłodno, ale na szczęscie nie leje:)Okna pozamykane,kaloryferki grzeją a tu na zakupy trzeba:( 
12 września 2014 09:46 / 7 osobom podoba się ten post
tina 100%

Niewykluczone.Ona bidna chyba spać w nocy nie moze od tej swojej podejrzliwości,odkąd jej córka zdecydowała się Polki zatrudnić. Ja mam osobne mieszkanie w przyległym szeregowcu,ale dół połaczyli w jeden salon.Wyjście drugie z mieszkania w którym ja jestem zamknęli na klucz,że niby mają chłodnię tam w korytarzu i zabronili wychodzić tamtędy.Zeby wyjść z domu muszę przechodzić przez salon,w którym babcia zazwyczaj przebywa i wychodzić przez wyjście w ich części szeregowca.Taka mała kontrola.Jak coś sobie kupię i niosę reklamówkę na górę,to babcia mierzy moje zakupy i jeśli stoję wystarczająco blisko,próbuje do torby żurawia zapuścić.
Acha,mówiła mi parę razy niby żartem,że oni są biedni i niema u nich niczego,co możnaby wynieść.To ostatnie,to akurat prawda;))))

tina, skoro babka tak bardzo polek się obawia, to śmiem podejrzewać , że jednak pamięta historię :)Boi się zemsty narodu polskiego :)
12 września 2014 12:06
Próbowałam przekonac kolezanke(zmienniczkę)zeby zmieniła firme,ze mogę juz natychmiast wysłac jej namiary do innych firm.Nie.Ktos jej nakładł do głowy, ze 830€ to maksymalne wynagrodzenie.Po przepracowanym roku moze sie starac o podwyzke-''koleżanka dostała 50€!''
Dzisiaj mówi ze musi dac radę bo nie stać jej na płacenie kar:(
12 września 2014 13:08
nesca_nebesca

tina, skoro babka tak bardzo polek się obawia, to śmiem podejrzewać , że jednak pamięta historię :)Boi się zemsty narodu polskiego :)

Dobrze pamięta:)
12 września 2014 13:10 / 1 osobie podoba się ten post
Gabrysia pisała niedawno na forum.Ma pielgrzymkę po lekarzach,a wiadomo jak to u nas sprytnie idzie.Ale z tego,co pamietam do pracy się wybiera:)
12 września 2014 13:18 / 2 osobom podoba się ten post
agama

Próbowałam przekonac kolezanke(zmienniczkę)zeby zmieniła firme,ze mogę juz natychmiast wysłac jej namiary do innych firm.Nie.Ktos jej nakładł do głowy, ze 830€ to maksymalne wynagrodzenie.Po przepracowanym roku moze sie starac o podwyzke-''koleżanka dostała 50€!''
Dzisiaj mówi ze musi dac radę bo nie stać jej na płacenie kar:(

matko i córko, 880 e, toż to rozbój w biały dzień, przecież to g....o nie pieniądze za tę robotę.Owszem , ja też zaczynałam od 850 e, ale to było kilka lat temu, do tego słaby niemiecki był i zero doświadczenia.Cóż podkusiło twoją koleżankę, przecież jest tyle firm do wyboru?