Mindestlohn - płaca minimalna

03 stycznia 2015 22:06 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Możliwe , że się niejasno wyraziłam : chodzi o to , że np. jeśli zwolnila bym się z firmy , u tej rodziny ( klienta ) nie mogę pracować przez następne dwa miesiące po zakończeniu wypowiedzenia umowy . Nie wiem , czy to jest zgodne z prawem , ale straszą karą 5000zł .-:)

2 miesiące to jeszcze nic, a co powiecie na 5-letni zakaz podjęcia pracy z byłym klientem............. moja była firma właśnie taki paragra zamieściła w nowej umowie
03 stycznia 2015 22:09 / 5 osobom podoba się ten post
Wiecie co? Tak sobie myślę, że nie ma się co podniecać ani gorączkować bo i tak kto pracować musi będzie to robić mając takie czy inne zapisy w umowie. Gdybyśmy miały wybór to która z nas by tutaj siedziała? Agencje i rodziny patrzą jakby najwięcej ugrać dla siebie, a my musimy jakoś w tym wszystkim lawirować aby też mieć w miarę znośnie. Najgorzej jest gdy którakolwiek ze stron przegina. Potrzeba w tym wszystkim sporo zdrowego rozsądku.
03 stycznia 2015 22:12 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

2 miesiące to jeszcze nic, a co powiecie na 5-letni zakaz podjęcia pracy z byłym klientem............. moja była firma właśnie taki paragra zamieściła w nowej umowie

No a klient miał podczas podpisywania umowy z agencją : 103 lata ! -:))))))))))))))))))
03 stycznia 2015 22:20
Zofija

2 miesiące to jeszcze nic, a co powiecie na 5-letni zakaz podjęcia pracy z byłym klientem............. moja była firma właśnie taki paragra zamieściła w nowej umowie

Zosiu ....toż to chore jest kto nam może zabronić..... tym firmom to już się w tyłkach przewraca... Czytałam Twój pamiętnik z 2013r. Szacun wielki. 
04 stycznia 2015 09:33 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Usunięte na prośbę autorki. Moderator

Wielkie dzieki ......-:))))....Żeby nie było podejrzeń , sama o to Moderatora poprosiłam ! -:))))))
04 stycznia 2015 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Wiecie co? Tak sobie myślę, że nie ma się co podniecać ani gorączkować bo i tak kto pracować musi będzie to robić mając takie czy inne zapisy w umowie. Gdybyśmy miały wybór to która z nas by tutaj siedziała? Agencje i rodziny patrzą jakby najwięcej ugrać dla siebie, a my musimy jakoś w tym wszystkim lawirować aby też mieć w miarę znośnie. Najgorzej jest gdy którakolwiek ze stron przegina. Potrzeba w tym wszystkim sporo zdrowego rozsądku.

Nie do końca, nie wszystie frmy proponują takie same warunki, a różnorodność zapisów jest naprawdę szeroka. Chyba też wiele z nas juz przełamało i słusznie lęk przed zmianą, juz nie boimy się tak jak kiedyś zadzwonić gdzie indziej.  Kompromis i zdrowy rozsadek obu stron, a właściwie trzech stron jest potrzebny, a wręcz niezbędny, tak jak piszesz, ale na najgłupsze zapisy nie musimy się zgadzać, możemy zmienić firmę:)
04 stycznia 2015 10:48 / 3 osobom podoba się ten post
Zofija

2 miesiące to jeszcze nic, a co powiecie na 5-letni zakaz podjęcia pracy z byłym klientem............. moja była firma właśnie taki paragra zamieściła w nowej umowie

Hahahaha, Zofija chyba bym ze śmiechu zeszła !!  Jakiego oni prawnika zatrudniaja, no chyba żadnego !!!  Bo żaden prawnik by się pod takim czymś nie podpisał. 
O matko kochana, ręce opadają i nie tylko. 
04 stycznia 2015 10:51 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Wiecie co? Tak sobie myślę, że nie ma się co podniecać ani gorączkować bo i tak kto pracować musi będzie to robić mając takie czy inne zapisy w umowie. Gdybyśmy miały wybór to która z nas by tutaj siedziała? Agencje i rodziny patrzą jakby najwięcej ugrać dla siebie, a my musimy jakoś w tym wszystkim lawirować aby też mieć w miarę znośnie. Najgorzej jest gdy którakolwiek ze stron przegina. Potrzeba w tym wszystkim sporo zdrowego rozsądku.

No własnie, tylko gdzie ten rozsądek ???  Bo firmom gdzieś pod biurka spadł. Razem z rozumem i resztkami przyzwoitości. 
04 stycznia 2015 10:59 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Hahahaha, Zofija chyba bym ze śmiechu zeszła !!  Jakiego oni prawnika zatrudniaja, no chyba żadnego !!!  Bo żaden prawnik by się pod takim czymś nie podpisał. 
O matko kochana, ręce opadają i nie tylko. 

Jeśli chcesz i masz czas to w takiej sytacji możesz dochodzić swoich praw przed sądem ale kiedyś interesowałam się zapismi w umowach o zakazie konkurencji i chyba mogą coś takiego sobie w umowie zastrzec. W przypadku gdyby zakazali pracy jako opiekunka w innej firmie muszą przez czas wyszczególniony w umowie płacić Ci zadośćuczynienie finansowe. Nie pamiętam tylko w jakiej wysokości. Czy jest to równoznaczne z dotchczas otrzymywanym wynagrodzeniem czy też nie. Problem z umowami-zlecenie polega na tym, że nie podlegają pod Kodeks Pracy tylko pod Kodeks Cywilny i niestety za wszystko trzeba płacić. Żaden PIP tym się nie zajmie. 
04 stycznia 2015 11:09 / 3 osobom podoba się ten post
Zamieszczanie takich zapisó musi skutkowac podstawa prawną-czy to na podstawie właściwej ustawy czy to odpowiedniego paragrafu w KC lub KP.Inaczej jest zwyczajnie nielegalne i o czym juz wielokrotnie pisalysmy na forum jest tylko zwykłym straszakiem na opiekunki i rodziny niemieckie ,które przeciez polskich przepisów nie znają.Tak skonstruowana umowa balansuje na granicy prawa.
04 stycznia 2015 12:45 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Zamieszczanie takich zapisó musi skutkowac podstawa prawną-czy to na podstawie właściwej ustawy czy to odpowiedniego paragrafu w KC lub KP.Inaczej jest zwyczajnie nielegalne i o czym juz wielokrotnie pisalysmy na forum jest tylko zwykłym straszakiem na opiekunki i rodziny niemieckie ,które przeciez polskich przepisów nie znają.Tak skonstruowana umowa balansuje na granicy prawa.

Pewnie nawet jeśli jest to poparte jakims paragrafem to i tak to balansowanie na granicy prawa powoduje że ostatnią rzecza którą robia firmy jest skierowanie sprawy do sądu, bo może i mogliby wygrać ale i tez duzo więcej przegrać, jakby tak ktoś baczniej przyjrzał się tym umowom:) Inaczej może być z tymi nowymi umowami, nie będą mieli tak wiele do stracenia, więc lepiej zanim się złamie jakiś zapis "po nowemu" lepiej wczesniej się upewnić czy aby na pewno taki punkt to straszak czy jednak nalezy sie liczyć z konsekwencjami.
04 stycznia 2015 14:00 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Zamieszczanie takich zapisó musi skutkowac podstawa prawną-czy to na podstawie właściwej ustawy czy to odpowiedniego paragrafu w KC lub KP.Inaczej jest zwyczajnie nielegalne i o czym juz wielokrotnie pisalysmy na forum jest tylko zwykłym straszakiem na opiekunki i rodziny niemieckie ,które przeciez polskich przepisów nie znają.Tak skonstruowana umowa balansuje na granicy prawa.

Art. 353(1) Kodeksu Cywilnego mówi o zakazie konkurencji w umowach cywilnoprawnych.Oto mały fragment :"Nie jest natomiast dopuszczalne, zastrzeżenie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku zlecenia, który nie przewiduje wypłaty stosownego odszkodowania za okres powstrzymywania się od wykonywania określonych czynności." Odszkodowanie powinno wynosić nie mniej niż 25% dotychczas otrzymywanej pencji  (nie zagłębiałam się czy z wypłaty  brutto, czy netto, czy z innymi dodatkami, nie ważne, bo mnie to nie dotyczy).Tak więc  niech na 100 lat zabronią nam jechać do naszej ulubionej babci, to i tak  możemy, bo egzekwowanie  jakiejś kary nie jest zgodne z przepisami, chyba że będą płacić za to,że nie pracuję u  mojej ulubionej babci..
 
 
 
 
04 stycznia 2015 14:39
zlotarybka

Art. 353(1) Kodeksu Cywilnego mówi o zakazie konkurencji w umowach cywilnoprawnych.Oto mały fragment :"Nie jest natomiast dopuszczalne, zastrzeżenie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku zlecenia, który nie przewiduje wypłaty stosownego odszkodowania za okres powstrzymywania się od wykonywania określonych czynności." Odszkodowanie powinno wynosić nie mniej niż 25% dotychczas otrzymywanej pencji  (nie zagłębiałam się czy z wypłaty  brutto, czy netto, czy z innymi dodatkami, nie ważne, bo mnie to nie dotyczy).Tak więc  niech na 100 lat zabronią nam jechać do naszej ulubionej babci, to i tak  możemy, bo egzekwowanie  jakiejś kary nie jest zgodne z przepisami, chyba że będą płacić za to,że nie pracuję u  mojej ulubionej babci..
 
 
 
 

i beda ci placic 25% od umowy zlecenia a nie od oddelegowania.Czyli ok 100 zł brutto na miesiac. 
04 stycznia 2015 15:15
ORIM

i beda ci placic 25% od umowy zlecenia a nie od oddelegowania.Czyli ok 100 zł brutto na miesiac. 

Myślę, że  firmy nie mają  zamiaru mawet grosza płacić nikomu żadnego ekwiwalentu.
04 stycznia 2015 15:17
....odszkodowania