Nasze wpadki za granicą

28 października 2014 09:31 / 2 osobom podoba się ten post
gosiako

Na moim pierwszym wyjeździe na pytanie syna przez telefon co teraz robimy powiedziałam ze jemy śniadanie w kościele,jakież było jego zdziwienie!Od tamtej pory umiem mówić i kuchnia i kościół.

a kto komu zabroni jeść śniadania w kościele:))
 
28 października 2014 09:45 / 2 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

a kto komu zabroni jeść śniadania w kościele:))
 

Moi rodzice byli w Irlandii w kościele i jak zadzwonili do mnie, to najważniejsza wiadomość była taka, że tam ludzie normalnie w kościele chipsy jedzą. Tata  się poskarżył, że nie słyszał ksiedza, tylko szelest torebek. Powiedziałam mu, że nic nie stracił w sumie, bo przecież i tak nie zna języka. No ale skupić się nie mógł !!!
28 października 2014 09:50
Można jeść w kościele tyle ,że z babcia się tam nie chodziło a ksiądz raz w miesiącu przychodził do domu.
28 października 2014 09:56
No moja babcia je w kościele tzn msza TV a ona sobie śniadanko wcina :)
28 października 2014 09:57
Annika

Moi rodzice byli w Irlandii w kościele i jak zadzwonili do mnie, to najważniejsza wiadomość była taka, że tam ludzie normalnie w kościele chipsy jedzą. Tata  się poskarżył, że nie słyszał ksiedza, tylko szelest torebek. Powiedziałam mu, że nic nie stracił w sumie, bo przecież i tak nie zna języka. No ale skupić się nie mógł !!!

Byłam na takiej mszy na Bawarii, gdzie piło się piwo i fajki paliło:)
Był to jakiś coroczny festyn - na polu rozstawiono duży namiot, pod namiotem ławki, scena, orkiestra. I o którejś godzinie miała być msza. Ale już wcześniej można było przyjść, pić i jeść. Ludzie mieli więc na ławkach jedzenie i picie i jak się masza zaczęła, to sobie nie przerywali:)
28 października 2014 10:48
To jak na koncercie a nie jak na mszy.Pewnie przyszli pojesc i popić a nie modlić się.Każde miejsce dobre na spotkania towarzyskie.Co kraj to obyczaj.Przynajmniej nikt się nie nudził,fajnie co nie?
28 października 2014 10:54
Pewnie, że fajnie było:)
To było po prostu nie miejsce na mszę. Mszę można było w kościele zrobić, a nie na imprezie:)
28 października 2014 10:56 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Byłam na takiej mszy na Bawarii, gdzie piło się piwo i fajki paliło:)
Był to jakiś coroczny festyn - na polu rozstawiono duży namiot, pod namiotem ławki, scena, orkiestra. I o którejś godzinie miała być msza. Ale już wcześniej można było przyjść, pić i jeść. Ludzie mieli więc na ławkach jedzenie i picie i jak się masza zaczęła, to sobie nie przerywali:)

No to ja sie pisze na taka msze.Nie bede sie przynajmniej nudzil i chyba tez odpadnie to powstan - siadaj - klekaj. Nigdy nie wiem kiedy to ma byc i dlaczego
28 października 2014 10:59 / 4 osobom podoba się ten post
Nie no - wstawanie było, klękanie takie udawane:)

Ale impreza w ogóle fajna była - pod koniec na ławkach się tańczyło:)
28 października 2014 12:28 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Ja kiedyś Schwul pomyliłam ze schwül i powiedziałam, ze w moim pokoju jest Schwul, to Dziadek się za głowę złapał :-)

No przeciż gej raczej bezpieczny facet dla nas jest )
Jak rozumiem ,  Dziadio obawiał się o bezpieczeństwo własne.
28 października 2014 12:30
ORIM

No to ja sie pisze na taka msze.Nie bede sie przynajmniej nudzil i chyba tez odpadnie to powstan - siadaj - klekaj. Nigdy nie wiem kiedy to ma byc i dlaczego

Ja też. )
28 października 2014 12:53 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

No przeciż gej raczej bezpieczny facet dla nas jest :-))
Jak rozumiem ,  Dziadio obawiał się o bezpieczeństwo własne.

No własnie, On najbardziej się przejął
28 października 2014 13:06
Annika

No własnie, On najbardziej się przejął :-)

eee tam może tylko taki wystraszony był na zewnątrz,a w środku sobie myślał jak powiedzieć opiekunce żeby sobie wyszła z domu na kilka godzin:)))))))
28 października 2014 13:12 / 4 osobom podoba się ten post
To kiedys na pierwszeej steli przyjechal do klary najstarszy syn a miala ich 6
drzwi zabarykadowalam stolem,bo mysle sobie ze jak sie upije to licho wie co moze takiemu strzelic do glowy,no i moj jezyk byl praktycznie zerowy i pozniej rozmawiamy a on mowi ze toleruje wolne zwiazki wiec myslalam ze jest gejem no i sie z jednej strony ucieszylam ze to gej,ale suma sumarum on takk tolerowal wolne zwiazki ale .....
z kobietami ... bez slubu
28 października 2014 15:44
Annika i Amelka - tak mnie rozśmieszyłyście, że śmiałam się na pełen głos i POP obudziłam! I po przerwie...Ale warto było haha