Nasze wpadki za granicą

13 lipca 2016 22:22 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Popłakałam się:-)

Alinka, aleś Ty nadwrażliwa, żeby od razu płakać....
Żart, oczywiście bardzo komiczna sytuacja i można się z tego śmiać.
14 lipca 2016 13:11 / 2 osobom podoba się ten post
Zofija

Alinka, aleś Ty nadwrażliwa:-), żeby od razu płakać....:-)
Żart, oczywiście bardzo komiczna sytuacja i można się z tego śmiać.

Sytuacja komiczna dla nas, gdy się patrzy z boku.  Rozumiem Radzika. Po raz pierwszy od dłuższego spodobał jej się mężczyzna.  Wiadomo, że każdy w takiej sytaucji chce się dobrze zaprezentować, a tutaj wpadka językowa. Radzik teraz pewnie myśli, że on myśli, że ona to jakaś siłą  odciągnięta od pługa jest skoro pracując w de dzień dobry od dobranoc nie odróżnia. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że na pewno ją w związku z powyższym zapamiętał ale wiem, że nie o takie zapamiętanie jej chodziło 
14 lipca 2016 15:20 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Sytuacja komiczna dla nas, gdy się patrzy z boku.  Rozumiem Radzika. Po raz pierwszy od dłuższego spodobał jej się mężczyzna.  Wiadomo, że każdy w takiej sytaucji chce się dobrze zaprezentować, a tutaj wpadka językowa. Radzik teraz pewnie myśli, że on myśli, że ona to jakaś siłą  odciągnięta od pługa jest skoro pracując w de dzień dobry od dobranoc nie odróżnia. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że na pewno ją w związku z powyższym zapamiętał ale wiem, że nie o takie zapamiętanie jej chodziło:-) 

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Też bym pękała ze śmiechu gdybym czytała, że coś takiego się komuś mogło przydażyć. Podejrzewam, że za jakiś czas ja też będę się z tego śmiać a tymczasem żyje nadzieją, że doktorek o tym szybko zapomnie albo nie będzie musiał tu z wizytą się wybierać.
14 lipca 2016 20:22 / 9 osobom podoba się ten post
No to usiądźta ludziska wygodnie,bo to co ja dziś odwaliłam,to "miszczostwo świata":):):):)Było tak:
Zawsze w czwarteko 14ej przychodzi sprzątaczka do apartamentów sióstr.Dzis nie przyszła,bez uprzedzenia.Czekaąłm grzecznie do 14.40 i poszłam spać,siostry w przedszkolu do 17.30 więc spoko:)Ledwo usnęłam obudził mnie dzwonek,zerwałam sie lecę na bosaka,tyle co złapałam klucze od dołu i swoje bo byłam pewna ,ze to sprzątaczka spóźniona.Otwieram,stoi kobitea i z szybkościa karabinu maszynowego cos nadaje do mnie,a ja jeszcze nie dosyć ,ze nie obudzona do końca to rozczochrana jak diabeł,boso,wiecie jak to jest jak się człowiek nagle ze snu wyrwie:)Pytam więc panią;nowa sprzątaczka?Moi mili,gdyby wzrok zabijał byłabym w tym momencie kupka piasku na progu domu!!!Pani mine zrobiła złowroga i mówi:NIE!!!!LEKARZ DOMOWY!!!!Aaaaaaaaa,mało nie padłam...no ale jakos sie ogarnęłam i tłumacze dpktorce ,że sióstr dzis w domu nie ma,są w tagespflege,ta na mnie patrzy podejrzliwie ,na te klucze co w ręce mam i na mnie i gada ,że ona przyszła je zbadać ,RR zmierzyć itd.Więc ja jeszcze raz grzecznie ,że dziewcząt nie ma ,wrócą o wpół do szóstej...Pogapiła się na mnie jak na jaką niedorozwiniętą i w końcu pyta:kiedy wraca Iwona????I że w takim razie ona zadzwoni jeszcze do sióstr.....I takim sposobem z pani doktor zrobiłam niechcący panią sprzątaczkę:):):)Cóż ,tak to jest jak się przerywa opiekunce zasłużona przerwę:):):)
14 lipca 2016 20:28 / 2 osobom podoba się ten post
No ona przyszła je zbadać, a Ty je zagarnęłaś dla siebie i zamknęłas w jakiej komórce, czy piwnicy :)
Nic się doktórce nie stanie, najwyżej następnym razem staranniej makijaż zrobi :)
14 lipca 2016 20:31 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

No ona przyszła je zbadać, a Ty je zagarnęłaś dla siebie i zamknęłas w jakiej komórce, czy piwnicy :)
Nic się doktórce nie stanie, najwyżej następnym razem staranniej makijaż zrobi :)

Ha ha ,ja tak pomyślałam właśnie ,że może ona sobie pomyślała,że ja jej do nich nie chcę wpuścić:):):):)Cos w przychodni im sie pomerdał kalendarz bo widzą ,ze w te dni ich w domu nie ma a druga sprawa ,że tak czy inaczej to było podczas godzin mojej przerwy  w tzw.normalny dzień,więc mogło mnie zwyczajnie nie być:)
14 lipca 2016 20:38 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Ha ha ,ja tak pomyślałam właśnie ,że może ona sobie pomyślała,że ja jej do nich nie chcę wpuścić:):):):)Cos w przychodni im sie pomerdał kalendarz bo widzą ,ze w te dni ich w domu nie ma a druga sprawa ,że tak czy inaczej to było podczas godzin mojej przerwy  w tzw.normalny dzień,więc mogło mnie zwyczajnie nie być:)

Kiedyś , jak pracowałam na szteli z inną opiekunką, to ona sobie wzięła zbyt do serca chyba jakiś kodeks etyczny, czy co :) Sytuacja była taka, że przyszła do podopiecznej dużo młodsza szwagierka, fajna babka taka i chciala wziąć podopieczną na spacer. No to koleżanka się zaperzyla i jej powiedziała, że albo ona idzie z nimi, albo podopiecznej nie puści, bo ona tu opiekunką jest :) Szwagierka pdp mało z wrazenia nie padła, a ja koleżankę wzięłam na stronę i ledwo gadając ze  śmiechu jakoś ją przekonałam, żeby została, a im dała blogosławieństwo na drogę :) Póżniej z biegiem czasu wspólpracownica wyluzowała :)
15 grudnia 2016 19:42 / 10 osobom podoba się ten post
Podlewałam przez 5 tyg. sztucznego kwiatka (coś z gatunku fiołka alpejskiego)... Robiłam to naprawdę z prawdziwym namaszczeniem zawsze wprzód sprawdziwszy czy ziemia jest już sucha Listki też sobie "pomacywałam" bo od zarania był podejrzanie piękny ... Nie poczułam różnicy... Dopiero dwa tygodnie przed moim wyjazdem pomacałam kwiatki (kwiatostan) i... pękłam ze śmiechu...
15 grudnia 2016 20:21 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Podlewałam przez 5 tyg. sztucznego kwiatka (coś z gatunku fiołka alpejskiego)... :lol1: Robiłam to naprawdę z prawdziwym namaszczeniem zawsze wprzód sprawdziwszy czy ziemia jest już sucha :lol3: Listki też sobie "pomacywałam" bo od zarania był podejrzanie piękny ... :-)Nie poczułam różnicy... :-)Dopiero dwa tygodnie przed moim wyjazdem pomacałam kwiatki (kwiatostan) i... pękłam ze śmiechu... :lol1:

Zabrałam się za jedniodniowe zaległości . Patrzę , Nowadanuta wpadła , jest za granicą . Czytam dalej , a ona pękła .
A tak wogóle to miło Cię widzieć 
15 grudnia 2016 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Zabrałam się za jedniodniowe zaległości :pisanie na forum:. Patrzę , Nowadanuta wpadła , jest za granicą :przytula:. Czytam dalej , a ona pękła :brak wiary:.
A tak wogóle to miło Cię widzieć :-)

Ciebie (Was) też... Troche mi sie pod górkę narobiło na ostatnim zleceniu, a i mój lapek coś nie dal sobie rady z niemieckim netem ... Alem juz w domu i polski net działa...
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.