Na wyjeździe

20 marca 2012 11:17
Benita: Oj, tak, tak, wiem, ze nic mi corki tak blisko nie zastapi, ona juz do PL nie wroci, bedzie przyjezdzac tylko z wizytacja, coz, ma racje, w DE ma o niebo lepiej, dobra prace i wie, ze zyje.

Co do niemieckiego - kazdy, jeden predzej, drugi dluzej - nauczy sie, bedac tu w pracy nie masz innego, zreszta wyjscia, hi, hi....
20 marca 2012 14:52
Emilka, i dobrze i źle mieć dzieci za granicą, dobrze, bo żyją na poziomie, źle - bo daleko od nas. Dobrze, że choć blisko siebie pracujecie, co to jest 40 minut autostradą, w moim mieście tyle się jedzie z jednego końca na drugi. Co robi Twoja córcia zawodowo? Masz jakieś wnuki? Tak jakoś ta wzmianka o Twoim dziecku ciekawość we mnie wzbudziła...

Benita, ja też jestem językowe beztalencie, niemieckie słówka muszę powtarzać średnio po 30 razy, zanim zakotwiczą mi się w głowie na mniej więcej stały pobyt. Ale dzięki temu może sklerozę przestraszam, nie?
20 marca 2012 15:22
Romana - i ja na to liczę.
20 marca 2012 18:02
Benita said:
Krysia : nt. busuu. Teraz się rejestrując - masz tydzień pełnego dostępu darmowo - potem możesz korzystać bezpłatnie tylko z niektórych opcji tzn. ze słownictwa tak, ale już do gramatyki dostępu nie masz. Tam nie ma "suchej" gramatyki, tylko budowa zdań i gotowe zwroty. Masz też dostęp do audio - lektor Ci przeczyta, co chcesz. Jeszcze nie weszłam w społeczność, ale to przede mna. Fajna forma, chodziłam po wielu portalach językowych, ale busuu wydał mi się najprostrzym w obsłudze. Lekcje są prosto skonstruowane i krótkie. Wejdź na: www.busuu.com i pooglądaj sobie, czy to dla Ciebie. Rejestracja jest bardzo prosta i bezpłatna. Ja polecam.

dziekuję weszłam jest tak jak mówisz przerobiłam lekcję poziom B1 od wyraź siebie do rozmowa o pracę.Prawda fajny kurs.Chyba się skuszę.
20 marca 2012 18:57
mam do Was pytanie, może się wyda głupie, ale nie jestem osobą światową, czy mogę płacić tutaj w sklepach kartą visa elektron, jeśli mam na koncie tylko złotówki?
20 marca 2012 19:08
Witam wszystkich i zarazem żegnam jutro wyjazd o 5 rano buuuu a ja tak lubiędługo spać jak się zainstaluje na nowym miejscu to dam znąć,do jutra wszystkim.
20 marca 2012 19:11
do romany - lepiej nie bo przelicznik i prowizja za korzystanie z karty za granicą kedy są na niej tylko złotówki zupełnie sie nie opłaca
20 marca 2012 20:13
dzięki Kasiu
20 marca 2012 20:46
Mamusia2 - powodzenia! Pamiętaj, że nie tylko Ty jesteś sama za granicą
20 marca 2012 21:27
A ja własnie wróciłam wczoraj .Witam Benitę ,Janusza p.Wasiak i inne opiekunki które są na portalu od 8 stycznia..Czas szybko zleciał .Jestem w Polsce 8 tygodni i potem wyjazd z powrotem.
20 marca 2012 21:36
Romana: Wiesz, moja starsza corka ma 31 lat i od lat jest w DE, przywyklam, mlodsza do niej w wakacje jezdzi. Pewnie, ze lepiej by bylo gdzies blizej, ale ja juz pogodzilam sie z tym, ze teraz juz nie wazne, gdzie sie mieszka, kontakt i tak jest, a ze "naoczny" niezbyt czesto - trudno, takie czasy. Corka sprzedaje motocykle Kawasaki, Honda i takie inne, nie narzeka na prace, poza tym, ze niestety, pracuje wiecej godzin, niz przepisowe 8, tym bardziej teraz, kiedy sezon rusza.
20 marca 2012 21:39
kasia63 said:
do romany - lepiej nie bo przelicznik i prowizja za korzystanie z karty za granicą kedy są na niej tylko złotówki zupełnie sie nie opłaca

Lepiej chyba oplaca sie pobrac sobie raz odpowiednia kwote, niz za kazdym razem tracic na przelicznikach, tez i zalezy od banku, w jakim masz konto, np. jak pojade do PL to zaloze konto w Alior, tam ze wszystkich bankomatow na swiecie jest bez prowizji, tylko kwestia przelicznika.
21 marca 2012 05:47
Witam w pierwszy dzień wiosny,ptaszki śpiewają,słoneczko wschodzi,więc zaraz wychodzę na trening z kijkami - życzę miłego dnia!
21 marca 2012 06:14
Co trenujesz z kijkami?
21 marca 2012 06:42
Witaj Teresadd - my tu niezmiennie na posterunku. Miło Cię "widzieć".

Janusz - kto nie spróbował Nordika - nie wie, jakie to fajne. Mój instruktor w Polsce był tak młody, jak Ty. Chodzenie z kijkami uruchamia 90% mięśni - jak robi się to prawidłowo.

Aśka - super, ja mogę wyjść dopiero po 12. Wczoraj zrobiłam prawie 7 km. Było tak cudnie, że nie chciało się wracać do domu. Dziś już świeci słońce, ale póki co szron na dachach i samochodach - w południe temperatura będzie znów oscylowała wokół 20 stopni. Miłego spaceru.

Jak tylko przyjechałam, dni były dłuższe, teraz pomału brakuje mi godzin. Dziennie 2 godziny spaceru, 3-4 godziny nauki - i brakuje mi czasu na film - krótki odcinek jakiegoś serialu - i lulu.

Pozdrawiam wszystkich przy pornnej kawie.