Benita, zrobiłaś na mnie wrażenie swoją dbałością o ducha i ciało. Ja chodzę co prawda 8 km krokiem marszowym, ale nie codziennie. a co do mowy niemieckiej, to wczoraj przetłumaczyłam sobie notatkę z gazety o chłopaku, który pruł po Hamburgu 196 km/h (ach, ta niemiecka dokładność) i dostał mandat 600 euro, dwa miesiące bez prawka jazdy i 4 punkty karne. Nauczę się słówek z notatki na pamięć, bo nigdy nie wiadomo co się może w życiu przydać.Mój kolega zgłosił się kiedyś do pracy w ambasadzie holenderskiej w W-wie jako ogrodnik, a z ogrodnictwem miał tyle wspólnego, że miał ogródek przy domu, bo z zawodu jest nauczycielem fortepianu. Przyszło dwóch zawodowych ogrodników i on.A teraz zgadnijcie, kto dostał pracę ogrodnika w ambasadzie?