Na wyjeździe

11 czerwca 2013 23:18 / 1 osobie podoba się ten post
No przyłączam się do Andrei Drogi Januszu! Toż dziś spać nie będę z rozczarowania!
11 czerwca 2013 23:21
tina 100%

Odpisałam.

Tina40 jak tam treningi?
Hi! Kupiłam buty do biegania... hehe teraz się tylko musze wykurować z przeziębienia i będę się zastrajać do biegania... zobaczymy czy się zmotywuję...
 
11 czerwca 2013 23:43
Na urlopie z psiną biegałam trochę,Chodakowską zarzuciłam,kurcze miałam tyle latania ,ze czasu nie było,ale i tak troche zjechałam z wagi.Tutaj znowu zacznę ćwiczyć,biegac za bardzo nie mam mozliwosci,chyba znowu Chodakowska,ale chciałabym Mel B wypróbowac.
11 czerwca 2013 23:46 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też miałam biegać,ale chyba nie będę musiała.Tu gdzie jestem teren jest górzysty.Spacerek z Cecylią jest lepszy od siłowni.Raz pod górę raz z górki całkiem wysokiej,a wózek z 80-kilogramową osobą to nie lada wyzwanie.
Po 3 dniach pobytu tutaj zwazyłam się po kolacji i waże mniej niż w Polsce na czczo he,he.
Poza tym klimat mi służy bo o tej porze padam na twarz.Ze zmęczenia nie mogłam się wykapac,bo zamiast szamponu do włosów użyłam żelu pod prysznic,zamiast odżywki użyłam szamponu,a zęby umyłam kremem do stóp hi,hi
Ale najbardziej się zdziwiłam jak w łazience zobaczyłam suszarkę do włosów firmy Zelmer,po chwili dopiero sobie przypomniałam,że sama ja tam polożyłam bo to moja suszarka he,he
Idę więc spać,a Wam życzę kolorowych snów.
12 czerwca 2013 00:42
Zycze wszystkim spokojnej nocy dobranoc :)))))))))))))))
12 czerwca 2013 06:57
Witam wszystkich,już środa u mnie przynajmniej czas szybko leci a jak u was,miłego dzionka.
12 czerwca 2013 07:05
tina 100%

Na urlopie z psiną biegałam trochę,Chodakowską zarzuciłam,kurcze miałam tyle latania ,ze czasu nie było,ale i tak troche zjechałam z wagi.Tutaj znowu zacznę ćwiczyć,biegac za bardzo nie mam mozliwosci,chyba znowu Chodakowska,ale chciałabym Mel B wypróbowac.

Ja codziennie staram się urwać chociaż na 20-30 minut żeby sobie zrobić marszobieg. Trochę już zrzuciłam sądząc po ubraniach, bo wagi łazienkowej tutaj niestety nie mam.
12 czerwca 2013 07:54
witam was cieplutko}}}u mnie zycie na obrotach ale chociaz mam wesolo tylko pogoda nie poprawia mi nastroju i deprecha wpedza ale co tam jestem w domku jeszcze.slyszalyscie cos o firmie hr investment?na naszym forum maja oferty prosze o pilna pomoc jesli cos wiecie !ztcze duzo slonka i radosci}}}}
12 czerwca 2013 08:19 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ja też miałam biegać,ale chyba nie będę musiała.Tu gdzie jestem teren jest górzysty.Spacerek z Cecylią jest lepszy od siłowni.Raz pod górę raz z górki całkiem wysokiej,a wózek z 80-kilogramową osobą to nie lada wyzwanie.
Po 3 dniach pobytu tutaj zwazyłam się po kolacji i waże mniej niż w Polsce na czczo he,he.
Poza tym klimat mi służy bo o tej porze padam na twarz.Ze zmęczenia nie mogłam się wykapac,bo zamiast szamponu do włosów użyłam żelu pod prysznic,zamiast odżywki użyłam szamponu,a zęby umyłam kremem do stóp hi,hi
Ale najbardziej się zdziwiłam jak w łazience zobaczyłam suszarkę do włosów firmy Zelmer,po chwili dopiero sobie przypomniałam,że sama ja tam polożyłam bo to moja suszarka he,he
Idę więc spać,a Wam życzę kolorowych snów.

Ubawiłaś mnie setnie opisem swoich przygód! Ja też mam chwile zapomnienia, ale na ogół pojedyncze. Najbardziej lubię momenty, gdy czuję smród spalenizny i myślę sobie:
-Ooooo, u sasiadów przypala się mleko albo zupa -
A potem dociera do mnie, że to jednak moja potrawa w kuchni dokonała zgonu, gdy siedziałam przy kompie! W czasie półrocznego pobytu u babci trzy razy spaliłam na amen zupę dla niej!
 
Pochwalcie się swoimi wpadkami, co? Dzień nam się wesoło zacznie!
12 czerwca 2013 08:30 / 1 osobie podoba się ten post
Witaski Wszystkim.Spalan dzisiaj bardzo niespokojnie:(Budzilam sie czesto i sie nie wyspalam:(Zeby bylo fajniej komary mnie pogryzly :(
Garnek juz tutaj spalilam,zupe tez,az sie alarm wlaczyl,ale szybko dym rozgonilam(dzeki Bogu,bo nie bylo by mi do smiechu,jakbym musiala placic za przyjazd Strazakow).Stalo sie to zaraz po zgubieniu kluczy,wiec dziewczynki nie tylko Wy jestescie zakrecone,hahahahahahah:)
12 czerwca 2013 09:01
Witajcie z rana pogoda raczej do spania! a moj Hanz nakarmiony, teraz czeka az pflege przyjedzie do mycia itd. I zwowu było tłumaczenie jestem ... z Polski moja rodzina tez! a on najpierw smutna mine potem ze smiech nie ty jestes Marine, chyba juz sie upodobnie do tej Marine, brakuje mi sił do tłumaczeni .A on swoje w ciagu minuty ochoch! to nie wesołe ale tak mi jakos jest wczoraj kolezanki tu u mnie na miejscu zmarł dziadzus tez było smutnie,wiecie nie wiem jakos mi sie nie zdarzyło spalic tu nic przpalic troche tak np. rybe ,miecko ,ryz na mleku, dobrze ze nie mocno bo juz by nie było jedzenia hehe i co bym wtedy robiła?za swoje kupowała cos zeby ugotowac!!! miłego spokojnego dnia zycze usmiechnietego przedewszystkim!!!!!!!!!!!!!!! pozdrowinia sle  ;DDDDDDDDDDDDDDDD
12 czerwca 2013 10:35 / 2 osobom podoba się ten post
Dzien dobry wszystkim. tez slabo spalam bo krótko. Juz nie bede siedziec do 2giej. Koniec. O 7mej obudzily mnie halasy na ulicy bo ja remontuja. Dzis przychodzi kontrola do Skarba. Jak ma sie i czy czasem nie wyzdrowial. A moja wpadka byla przed trzema laty. Do pani Danke mialy przyjsc sasiadki na kawe. Oczywiscie dwie godziny wczesniej mialam nakryc do stolu i kawe zrobic. Kawe zrobie jak przyjda - pomyslalam i przygotowalam ekspres. W koncu przyszly...tak naprawde to mnie obejrzec bo potem juz przez 9 miesiecy sie nie zjawily. Ja grzecznie je witam zapraszam do stolu pytam kawa czy herbata. Nastawilam ekspres i dumna wkraczam do pokoju. Nalewam do filizanki...wode. Zapomnialam wsypac kawe. Sasiadka lypnela na mnie zdziwionym okiem i rozejrzala po stole. Pewnie pomyslala ze w Polsce pijemy wode i zagryzamy ziarenkami kawy.
12 czerwca 2013 10:42
Oj Asik,ale się usmiałam:))),to dałaś im do myślenia.
12 czerwca 2013 10:58
Paula

Ja codziennie staram się urwać chociaż na 20-30 minut żeby sobie zrobić marszobieg. Trochę już zrzuciłam sądząc po ubraniach, bo wagi łazienkowej tutaj niestety nie mam.

Paula,brakiem wagi łazienkowej się nie przejmuj.Przy wzmożonej aktywności fizycznej przyrasta tkanka mięsniowa,a gubi się tłuszczyk i wodę,zwłaszcza na początku.Zbyt luźne ubrania są dobrym miernikiem.Sama ważę się rzadko,ubranka robią się luźne ,ale na wadze spadam niezbyt dużo.
12 czerwca 2013 11:04
Dokladnie Tina40, miesnie waza.W obwodzie mamy mniej,a waga tak mocno nie spadnie:)
Owszem jesli na poczatku odchudzania waga jest duza,widac jak spadasz na wadze.Potem jest juz inny proces:)