Na wyjeździe

16 kwietnia 2012 16:54
Ja nic z tego nie rozumiem bo kto rządzi:zmienniczka ,syn czy może firma ustala długość pobytu,jeżeli była umowa że jesteś do 19 maja to tego się trzymaj i nie pozwól żeby ona robiła co chce bo to też Twoja praca i powinna szanować umowe nawet ustną:))
16 kwietnia 2012 17:46
Romana,ja też nie pojmuję Twojej konsternacji...masz zawarta umowę z firmą a nie ze zmienniczką,więc wszystkie terminy przede wszystkim ustalasz z firmą.Zmienniczka nie może Tobą manipulować,musisz być w tej kwestii asertywna,bo w przeciwnym razie nigdy nie będziesz wiedziała na czym stoisz,czyli prościej mówiąc nic sobie nie zaplanujesz...będziesz żyć pod potrzeby Twojej obrotnej zmienniczki
16 kwietnia 2012 19:14
z firmą miałam umowę do 5 maja, ale zmienniczka błagała wręcz bym została dłużej, bo ona 13 maja ma komunię, potem parę dni chce w domku pobalować, więc za obupólną zgodą przedłużyłyśmy do 19 maja, a Pr24 dostała ode mnie informację i ją zaakceptowała. Przed chwilą gadałam z synem, chce abym była do 19 maja, więc zmienniczka może sobie nadmuchać, żadnych zmian nie będzie dla jej nagłej wygody, bo nie mojej. No a teraz piszę mejla do dziewczyny, co o niej myślę. Dzięki za cenne uwagi, nie dałabym zrobić a kuku, jednak pierwszy raz spotyka mnie coś takiego i chciałam się wyżalić.
16 kwietnia 2012 20:27
witam ,ja mysle ,ze potp te forum jest ,aby powiedziec o swich smutkach i radosciach naszego zycia,bo kto nie pracuje na wyjedzdzie to nie rozumie ,latwiej jest ,gdy sa bliscy i maga wspierac,a tu tylko poduszka do wyplakania
16 kwietnia 2012 22:43
Super Romana, więc warto jednak walczyć o swoje :))) a mój wyjazd do Nicei się opóźni troszkę :((( mój chłopak dziś zajechał na miejsce i okazało się, że mieli włam do mieszkania, które zajmują... jemu nic cennego nie zginęło,ale koledze, który był tam przez święta i pojechał do domu na 4 dni zwineli laptopa i kilkanaście kartonów papierosów. Szok po prostu :(((
17 kwietnia 2012 06:49
Witajcie. jeszcze śpicie? Moja Helga wstała o 4. Jestem śnięta. Pierwsza kawa, drug kawa......
17 kwietnia 2012 06:55
Witam! - zawsze wstaje o 6 bo muszę podać leki i już się nie kłade,ale o czwartej to już przesadziła:))
17 kwietnia 2012 08:06
Asia - w pełni się z Tobą zgadzam.
17 kwietnia 2012 08:16
Sylwunia - ukradli mu kilka kartonów papieosów? Z pewnością kupił je na miejscu legalnie )))))))

Witam przy kawie!
17 kwietnia 2012 09:08
Janusz, nie bądź złośliwy, ludzie biorą ze sobą fajki, by na miejscu nie tracić forsy jeśli palą, a pewnie parę kartonów miał na sprzedaż i co w tym złego? Ty też dorabiasz na wyjeździe, tyle że rehabilitacją podopiecznych, a nie sprzedażą. Sądzicie, że to jest nie fair? Dla mnie nie fair to jest brak pracy w Polsce, albo zajęcia za 1.500 zł oraz ciemne interesy, typu szukają kelnerek, a potem się okazuję, że chodzi o prostytucję. Sprzedaży papierosów moje sumienie tam nie umieszcza.
17 kwietnia 2012 09:25
Przepraszam gdzie napisałem że dorabiam?
17 kwietnia 2012 10:57
Benita - ja już popadam w uzależnienie od kawy! Wszystko uzależnione od snu babci.
17 kwietnia 2012 11:29
Paula, wszyscy moi znajomi wiedzą, że ja kawę "w ilościach wiadralnych". Suma nałogów w człowieku jest stała. Ja mam dwa: jedzenie i kawa. Kiedyś dłuuugo kochałam papierosy...i kawę
17 kwietnia 2012 14:12
Witajcie wszystkie wyjazdowiczki i oczywiście kole. Janusz! Moim uzależnieniem jest chyba forum, bo chociaż jestem w domu i cieszę się z tego, to jednak muszę tu zajrzeć i poczytać co u was.
17 kwietnia 2012 16:03
Brakowało tu Ciebie, Czerwony Kapturku, nawet wczoraj myślałam dlaczego się nie odzywasz, a Ty w domku po prostu jesteś...A uzależnienie od forum nie jest złe, gdyby tylko wszystkie takie były...