Na wyjeździe

04 stycznia 2012 09:22
Właśnie wyjęłam sernik z piekarnika. Ktoś chętny? Rozpływa się w ustach. I bez grzechu, bo bez cukru i tłuszczu - na chudym "Quark-u". Zapraszam.
04 stycznia 2012 12:49
Benita - nigdy nie jadłem, ale chętnie bym spróbował Twojego wypieku.
04 stycznia 2012 12:52
Nie pożałujesz, Włączam już ekspres do kwy. Zaprszam.
04 stycznia 2012 13:02
Janusz, jakbyś nie zajrzał do "Muzyki..." link tu ""ku przestrodze":



.be
04 stycznia 2012 13:04
nie mój typ muzyki ;-) Jak zobaczyłem pierwsze 2 sekundy, to wolałem wyłączyć ;-) Ale ja mam dosyć nieortodoksyjny gust muzyczny ;-)
04 stycznia 2012 16:25
W tym wypadku nie muzyka, a słowa są ważne i ich interpretacja przez Zamachowskiego
04 stycznia 2012 16:50
A ja już powoli na walizkach..Wracam do DE w niedzielę 8 .01. samolot mam do Monachium i potem autem do Schwandorfu.Zeby tylko pogoda dopisała .Jak zwykle się denerwuję ale po co to nie wiem jak się wraca na stare śmieci.Zastanawiam się czy uda mi się nawiązać kontakt ze światem bo jestem mało techniczna a w domu to nie muszę sie znać.Ale jeszcze 3 dni
04 stycznia 2012 17:59
A ja jeszcze nie , ja wyjezdzam 11-tego.Jak sie znam na ostatnia minute sie spakuje i w droge .

Jestem ciekawa jak bedzie na nowym miejscu , za kazdym razem to wielka niewiadoma.

Pozdrawiam
04 stycznia 2012 18:43
Benita said:
W tym wypadku nie muzyka, a słowa są ważne i ich interpretacja przez Zamachowskiego

Nie lubię poezji śpiewanej, ani Zamachowskiego ;-) Po prostu nie przemawia to do mnie wogóle ;-)

04 stycznia 2012 19:59
Zapodaj, co Ty lubisz. Muzyce i mi zazwyczaj nie jest po drodze - to zdecydownie nie moja bajka. Mój konik to książki. Jestem absolutnie uzależniona. Od czasu gdy miałam 4 lata i nauczyłam się czytać - po raz pierwszy w życiu jestem cały długi miesiąc bez książki. Nie wzięłam żadnej. Czuję się jak na głodzie, a tu biblioteczka pięknie zaopatrzona i to w autorów, do których bym chętnie zajrzała. Terapią jest nauka języka - właśnie zaczęłam czytać pierwszą książkę po niemiecku. Idzie mi to opornie, ale czytam! Poopowiadajcie o swoich zainteresowaniach.
04 stycznia 2012 22:14
widze dziewczyny juz juz wyjezdzacie:)mysle ze mi tez uda sie cos znalesc i wyjechac tez bym wolalal by jakas praca byla w strone monachium kolo itd, ale niezawsze udaje sie cos znalesc w tamtych okolicach
05 stycznia 2012 07:17
Teresadd - mam nadzieję, że tu na obczyźnie szybko podłączysz się do neta - i będziesz miała dużo czasu na pisanie tu.

Czy ktoś wie coś o Radosnej ???
05 stycznia 2012 07:29
A ja z niemieckiego to Rammstein lubie

Witam przy kawie!
05 stycznia 2012 09:11
Nie zrozumiałam wiadomości. Wsteczny analfabetyzm. Nie bij, wytłumacz.
05 stycznia 2012 09:52
Witam. Ależ mnie katar zlapał i goraczka. Zawiały mnie te wichury.