Na wyjeździe

11 lutego 2012 14:28 / 1 osobie podoba się ten post
Janusz nie mow tak,zobaczysz jak bedziesz kiedys mial wnuki (czego ci zycze z calego serca)jakie to jest cudowne,stare powiedzenie mowi ze ponoc wnuki kocha sie bardziej niz swoje dzieci,ja sie pod tym podpisuje obiema rekami.
11 lutego 2012 14:35
witam i dziekuje za odzew ale ja mam tez wnuki najstarsza ma 13 lat a najmlodsza 15 miesiecy a po srodku wnuki 8 lat 7 lat 2 lata i tez za nimi tesknie no ale takie zycie ze trzeba zarabiac zeby bylo na prezenty dla nich Wczoraj wrocilam od corki ktora mieszka w DE ale ponad 400kmod miejsca gdzie pracuje bylam u niej 4 tyg i nacieszylam sie wnukami ze musi mi wystarczyc do czerwca a po drugie to czesto sie widzimy na skype to nie to co osobiscie ale i to dobre Pozdrawiam
11 lutego 2012 14:42
hmm...kochany Januszu,masz rację -nie może chcieć Ci się wnucząt,ponieważ najpierw należy mieć dzieci...nie ma innej kolejności:)))

ale co tam,fajnie .że zadajesz się z babkami:)))))))

Pozdrawiamy Cię serdecznie.
11 lutego 2012 16:02
ojej przylanczam sie do klubu bo bardzo czekam juz na wnuki pozdrawiam i zazdroszcze
11 lutego 2012 18:16
andrea,gdzie ten wierszyk,bo ja już nieco nie dowidzę z racji wieku i koncentracja słaba;-) ...i nie mogę znaleźć?:)))...
11 lutego 2012 19:11
andrea-skąd znasz tak dobrze życie nowoczesnych babć?fajne :)))
11 lutego 2012 19:18
Andrea - to Ty jesteś autorką?
11 lutego 2012 20:30
A ja już odliczam dni do powrotu
11 lutego 2012 20:34
ja juz tez
11 lutego 2012 21:33
Ja to odliczam od pierwszego dnia pracy i tak zostało mi tylko 18 dni.
11 lutego 2012 23:23
Mi jeszcze kilka dni. Nie wiem kiedy ktoś na zmianę przyjedzie, ale miał być około 15 go. W poniedziałek zadzwonię do firmy, to może się dowiem. Nie wiem ile będę w Polsce, ale chwilę odpocznę i rozejrzę się za czymś nowym.
11 lutego 2012 23:30
no ja mam jeszcze miesiac
12 lutego 2012 06:11
A Ja jeszcze o tych Babciach.Mi jak porodziły się wnuki,to zjechałam do domu,nie mogłam wytrzymać rozłąki.Teraz mają 2,5 I 1,5 roku.Teraz dopiero mi odpuściło roszkę i szukam pracy,żeby tak jak koleżanka wyżej powiedziała"bylo na prezenty"! Póki co jestem w domu,ale juz nie długo.Trzeba jechać! Miłego dnia,bez stresowych podopiecznych...:)
12 lutego 2012 06:32
Andrea, nie będziesz sama. Ja zostaję na posterunku jeszcze tak długo, że wcale nie liczę i nie patrzę na kalendarz.

Witam wszystkich. Kawa...szkoda, że bez papierosa. Nie palę jakieś 7 lat i ciągle mam ochotę...
12 lutego 2012 07:24
Benita - przerzuć się na e-papierosa