Atka_652 said:
Karina dzięki za wsparcie:}
Jak tak poczytam, to zaraz lżej się robi......
Niedziela prawie minęła, a najbardziej tutaj nie lubię niedziel. Zostały mi jeszcze 4.
Dam radę, bo tak naprawdę nie mam innego wyjścia, zresztą chyba jak większość z was.
Byle do wiosny Drogie Panie.......
Attka-glowa do gory!MogeCi powiedziec,jezeli to jakas pociecha.Ze ja nienawidze sobot i niedziel.Sama nie wiem dlaczego.ale juz w piatek opuszcza mnie humor.Dzis jestem szczesliwa,bo jutro poniedzialek.HI;HI a dola zaliczam zawsze w polowie.I ostatni tydzien ciagnie sie jak pol roku.
andrea said:
a na jak dlugo zjezdzasz do Pol. i czy wracasz w to samo miejsce?
Zobaczę. Na razie chce odpocząć z tydzień, ogarnąć sprawy prywatne, a potem będe myślał. Mógłbym tutaj wrócić, dlatego poproszę o podwyżkę w agenci ;-) Babcia i rodzina są ze mnie zadowoleni i chwalą mnie, że jestem najlepszy
Ale jak nie dostanę większej kasy - to poszukam czegoś innego, a jeśli tego nie znajdę, to wrócę do niej i tyle. Business is business, nie ma sentymentów.