andrea said:
No dziwczynki jade do kolezanki i lekarza,pojawie cie wieczorem.prosze sie nie przemeczyc,zeby potem miec sile do pisania!
Oj czekamy z niecierpliwością na Andre.
andrea said:
ja wrocilam a tu cisza! moze przed burza?
Zmęczyłam się już tym czekaniem na Ciebie???? Strasznie długo szłaś
andrea said:
ja wrocilam a tu cisza! moze przed burza?
Ja też jestem Andrea, wróciłam z dziadkiem z "baletów" :)
andrea said:
krysienka-dziecko drogie ,czekalas,jak milo!
Zawsze czekam na Ciebie,bo jak ciebie tu niema to mi smutno ,nudno.......itd
andrea said:
a gdzie balowalas? dobrze sie zachowywalas,nie pilas za duzo i nie tanczylas na stole?
Ja skromnie siedziałam z boku i podjadałam trochę :) to dziadek balował:) byliśmy na spotkaniu związku wędkarskiego :)
justa said:
Tak emilia ja mam tak samo i to moze do niektorych nie dociera ale mamy dosc trudne przypadki choroby Moja babciaschowala album ze zdjeciami juz 2 tygodnie temu i nie moge go znalezdz moze i bym mogla ale jak ktos zobaczy jak ja szukam to pomysli ze jestem wscipska rodzinie zglosilam dzisiaj schowala laske dobrze ze jest duza to sie znalazla . Ja tez nie spuszczam mojej babci z oka chyba ze idzie do lazienkiale i tam musze miec ja na widoku a to papier schowa a to nie wie do czego jest .W tym wszystkim najlepsze to sa nasze pozegnania wieczorem zegnamy sie jak bysmy mieli sie wiecej nie spotkac i to mi wynagradza caly dzien jak widze jej usmiech wieczorny i nawet mi nie przeszkadza juz ze za pol godziny wstanie i bedzie sie ubierala do domu bo uzna ze to nie je j dom.Wiec ja nie mam tez czasu dla siebie pilnuje babci domu telefonow demencja postepuje dosc szybko nieraz juz corek nie poznaje i mowi ze ma synow a nie ma ani jednegoi tu nic nie mozna poradzic pozdrawiam a kuchenke tez mi wlancza jak nie widze Babcia gotuje stawia mi puste taleze na kuchence a i ja sobie juz z nia daje rade tak jak z dzieckiem nieraz musze oszukiwac np;nie chce sie ubrac rano to mowie ze corki przyjda zaraz i musi ladnie wygladac dziala
Oj, jak to dobrze, ze mamy podobne Babcie ! Wiesz, u mnie jest tak samo, wieczorem pelna przyjazn i fakt, masz racje, nerwy i trud z calego dnia - jak reka odjal, widze w Jej oczach usmiech, szczery, a nie jakis taki udawany i w tym momencie wiem, ze ta moja praca ma jakis sens. Nie jest latwo, fizycznej pracy mam malo, dom jest tak urzadzony, ze nie ma sie o co czepic, jedno mnie martwi, ze drzwi na taras nie maja zamka, klucze od pozostalych mam w swoich rekach, od poczty, a obawiam sie, ze jak bedzie cieplej, to moja Babcia zechce przez taras dac noge, a odrodzenia solidnego brak, to boczna uliczka, ale samochody jednak sie tu poruszaja. Wiem, ze bedzie jeszcze gorzej, mam nadzieje jednak, ze dam rade i Ty tez, trzymaj sie !