andrea said:
moze rodzina z ciebie zadowolona i przedluzyla o miesiac kontrakt z prm24? a teraz cie namawiaja zebys zostala! dla nich klient nasz pan nie!
Wczoraj, gdy rozmawiałam z córką nic o przedłużeniu nie mówila... heh... już sama nie wiem...
justa said:
Napewno dasz rade ja dalam to ty tez a jak widac nie jestesmy odosobnione no i sobie wyobraz ze z tarasem mam podobnie tez sie zastanawialam co bedzie latem bo ja najprawdopodobniej wroce tu tak ze sie nie martw podobne przypadki a to wchodzi w krew i w sumie juz dla mie nie jest takie ,,uciazliwe jak bylo na poczatku wiem co mozna sie po babci spodziewac i jak za chwile zareaguje Wiem tylko tyle ze moja babcia musi miec kolo siebie lad wszystko na swoim miejscu cisze spokoj nic co by zaklucalo jej spokoj musze mowic do niej tonem spokojnym wtedy jest ok Cokolwiek innego sie dzieje babcia sie trzesie robi sie nerwowa czy u ciebie jest tak samo ? acha zaczela mi ostatnio wierzyc bo wczesniej ciagle zaprzeczala pozdrawiam Cie serdecznie
Tak, Justa, dokladnie tak samo ! Spokoj, cisza i wszystko na swoim miejscu. Zamiast wolnego mam dwa dni od 9 do 17 bez babci, wtedy jedzie do dziennego osrodka a ja moge, jak sie pogoda poprawi, poszukac sklepow. No i zakupy zrobic. Na szczescie - Babcia stwierdzila, ze nie lubi gotowac, wiec do kuchni mi sie nie wtraca, zaufania nabiera powolotku, ale jak cos nie pasuje, nie dyskutuje. W najgorszym razie zwiewam do mojej dziupli i Babcia za czas jakis sama puk, puk, "nie wiem, jak cos tam zrobic...", nasluchuje tylko wtedy, czy przy drzwiach nie majstruje. Ale rodzina jest za to bardzo w porzadku, wiec nie narzekam.
Sylwunia said:
andrea said:
moze rodzina z ciebie zadowolona i przedluzyla o miesiac kontrakt z prm24? a teraz cie namawiaja zebys zostala! dla nich klient nasz pan nie!
Wczoraj, gdy rozmawiałam z córką nic o przedłużeniu nie mówila... heh... już sama nie wiem...
Albo zmienniczki nie maja...okazja do uzyskania podwyzki ?
opiekun_Janusz said:
Paula podaj babci melisę (z dwóch torebek) - może po południu odeśpisz. ;-)
Zajrzałem na chwilę co u was słychać. Walczę z wirusami na kompie właśnie. Nie wiem już jakiego programu użyć, bo mi się jedno cholerstwo rozniosło na dysk twardy, pendrivea i kartę do aparatu fotograficznego
Znam ten bol dokladnie, ale od paru lat mam swiety spokoj, zrezygnowalam ze stajni windows na rzecz linuksa - ubuntu, cenie sobie stabilnosc, szybkosc no i brak wirusow, mam w domu dwa PC-ty - na strszym moja corka dziala, wiec wiadomo, facebook, you-tube i inne, na drugim ja pracowalam w domu, obydwa chodza na ubuntu.