Poszłam dzisiaj na łatwiznę,wyjęlam Lazanię z zamrażarki,potem na 180 stopni w piekarnik-ganz einfach und schmeckt gut :-)))
Poszłam dzisiaj na łatwiznę,wyjęlam Lazanię z zamrażarki,potem na 180 stopni w piekarnik-ganz einfach und schmeckt gut :-)))
to zrob cos na winie ha ha Co sie nawinie pod reke to do gara hihi
placuszki ziemniaczane z musem jabłkowym na słodko,a nawet z schwarzwälder schinken na słono i z sałatka z cukini:)))
He ,he- decyzje obiadowe podejmuje córka PDP:)
Ziemniaki odsmazane,kiełbasa,sałata/dla mnie z cukrem i śmietaną:)/Z reszty kartofelków sałatka na kolację:)
jakas baba ci do garow zaglada ??? No nie !!!
Powiem Ci ,ze ma to swoje zalety bo ani zakupów nie robie ani nie gotuję:)Za kuchcika tylko-ziemniaki obrac ,makaron ugotować ,no i ew.surówke zrobić a i to niekoniecznie,najwczęsciej umyć sałatę:)
A i owszem plusy sa nie gotowania ,ale mato tez ogromne minusy ,bo babcie i nie tylko liżą łyzki probując gotowana potrawę i potem znów dawaj do gara z tą łyzka..Poza tym nie pytaja co lubi i je opiekunka to to co same chcą,byłam u jednej co jadła na okragło sledzie od rana do wieczora..Bardzo lubie rybki ,ale ilez mozna się tak katować??
A i owszem plusy sa nie gotowania ,ale mato tez ogromne minusy ,bo babcie i nie tylko liżą łyzki probując gotowana potrawę i potem znów dawaj do gara z tą łyzka..Poza tym nie pytaja co lubi i je opiekunka to to co same chcą,byłam u jednej co jadła na okragło sledzie od rana do wieczora..Bardzo lubie rybki ,ale ilez mozna się tak katować??