Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #2

26 listopada 2014 12:11 / 4 osobom podoba się ten post
u nie zgodnie z wczorajsza zapowiedzia zapiekanka z ryz,rozeczek kalafiora,mazarella,i pamezan-szczerze robialam ja po raz pierwszy i podeszlam troszke sceptycznie gdyz musze sie przyznac ze ja raczej uwielbiam miesko,wyroby miesna,ale zrobilam,dla mnie pyszna,a pdp,zjadl dwa kawaki i zostala jedna porcja ktora zastrzegl ze zje na kolacje wiec juz drugiego kawalka nie zjem niestety,choc mialam ochote,ale coz sila wyzsza-he,he moze ktos zna ten przepis,dla tych co nie znaja napisze 1,ryz-ugotowac-ja robilam z troszke wiekszej polowki ryzu-reszta ryz odlozylam -zjem w piatek do ryby2,kaliafior male rozyczki ugotowac ale nie rozgotowac 3.ryz wymieszac z sosem pomidorowym-ja kupilam sos z dodatkiem bazyli i czasku-pamietac aby nie przesadzic z sosem -nie ma plywac-ha,ha -ryz z sosem  podzielic na dwie polowki 4,do naczynia ukladamy 1/2 porcji ryz 5.na to rozyczki kalafiora 6,mazarella-zuzylam dwa opakowania-czyli 4 kulki 7 na to druga porcje ryz 8,parmezan-tez dwa male opakowania zzuzylam zapiekamy-pieklam najpierw ok,pol godziny w 160 stopniach a potem 30-40 w 200.-trzeba obserwowac,ja nie za bardzo znam pdp piekarnik, gotowa wyciagnelam -odczekalam 15 minut i podalam moja inwencja tworcza byl maly dodatek do ozdoby talerza -mialam 5 pieczarek podpieklam z cebulka,odrobina jogurtu nat,i tak obtoczylam zapiekanke na talerzu-smacznego;-
26 listopada 2014 12:17 / 4 osobom podoba się ten post
Poszłam dzisiaj na łatwiznę,wyjęlam Lazanię z zamrażarki,potem na 180 stopni w piekarnik-ganz einfach und schmeckt gut ))
26 listopada 2014 12:21 / 2 osobom podoba się ten post
kruszynka1964

Poszłam dzisiaj na łatwiznę,wyjęlam Lazanię z zamrażarki,potem na 180 stopni w piekarnik-ganz einfach und schmeckt gut :-)))

ja ja 
hihhi
26 listopada 2014 12:25 / 3 osobom podoba się ten post
u mnie najlepszy obiadek piękne "NIC" albo kawałek chleba z byle czym do reki i wista wio
na miasto..., bo sama w domku,,mam natomiast super tunczyka w oliwie i zjem to z sałatka i chlebkiem ,za to jak PDP wróci z Tagespflegeheimu ,strzelę kolacyjkę na ciepło...Super dzionek się zapowiada..
26 listopada 2014 12:52
ORIM

to zrob cos na winie ha ha Co sie nawinie pod reke to do gara hihi

He ,he- decyzje obiadowe podejmuje córka PDP:)
 
Ziemniaki odsmazane,kiełbasa,sałata/dla mnie z cukrem i śmietaną:)/Z reszty kartofelków sałatka na kolację:)
26 listopada 2014 13:19 / 1 osobie podoba się ten post
placuszki ziemniaczane z musem jabłkowym na słodko,a nawet z schwarzwälder schinken na słono i z sałatka z cukini:)))
26 listopada 2014 14:36
kacha25

placuszki ziemniaczane z musem jabłkowym na słodko,a nawet z schwarzwälder schinken na słono i z sałatka z cukini:)))

Poprosze o przepis salatki-nigdy nie mam pomysłów na cukinie na zimno:(
26 listopada 2014 14:50
Nurnberger Wurstchen /chociaz jestesmy bardzo daleko od Nurnberg /ziemniaki przyprawiane tu przeze mnie maslem,majerankiem i vegeta,coby byly jadalne,mieszanka warzyw na ciepło
26 listopada 2014 15:06 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

He ,he- decyzje obiadowe podejmuje córka PDP:)
 
Ziemniaki odsmazane,kiełbasa,sałata/dla mnie z cukrem i śmietaną:)/Z reszty kartofelków sałatka na kolację:)

jakas baba ci do garow zaglada ??? No nie !!!
26 listopada 2014 15:11
U mnie dzisiaj było na niemiecką nutę: placki (ziemniaki, cukinia,marchewka, cebula)oczywiście z Apfelmuss- to co moja pdp lubi najbardziej.
26 listopada 2014 15:14
ORIM

jakas baba ci do garow zaglada ??? No nie !!!

Powiem Ci ,ze ma to swoje zalety bo ani zakupów nie robie ani nie gotuję:)Za kuchcika tylko-ziemniaki obrac ,makaron ugotować ,no i ew.surówke zrobić a i to niekoniecznie,najwczęsciej umyć sałatę:)
26 listopada 2014 15:26 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Powiem Ci ,ze ma to swoje zalety bo ani zakupów nie robie ani nie gotuję:)Za kuchcika tylko-ziemniaki obrac ,makaron ugotować ,no i ew.surówke zrobić a i to niekoniecznie,najwczęsciej umyć sałatę:)

No tak.Mialem podobnie w Hagen.Fakt ma to swoje plusy.Nie trzeba sie zastanawiac co na obiad jutro zrobic
26 listopada 2014 15:31 / 1 osobie podoba się ten post
A i owszem plusy sa nie gotowania ,ale mato tez ogromne minusy ,bo babcie i nie tylko liżą łyzki probując gotowana potrawę i potem znów dawaj do gara z tą łyzka..Poza tym nie pytaja co lubi i je opiekunka to to co same chcą,byłam u jednej co jadła na okragło sledzie od rana do wieczora..Bardzo lubie rybki ,ale ilez mozna się tak katować??
26 listopada 2014 15:38 / 2 osobom podoba się ten post
Dorka

A i owszem plusy sa nie gotowania ,ale mato tez ogromne minusy ,bo babcie i nie tylko liżą łyzki probując gotowana potrawę i potem znów dawaj do gara z tą łyzka..Poza tym nie pytaja co lubi i je opiekunka to to co same chcą,byłam u jednej co jadła na okragło sledzie od rana do wieczora..Bardzo lubie rybki ,ale ilez mozna się tak katować??

u niej gotuje corka.U mnie gotowala szwagierka dziadka.Nie miala w zwyczaju lizania lyzek,a wrecz przeciwnie.Brala mala lyzeczke do probowania i potem odkladala ja do zlewu.Wtedy kuchcik ( czyli ja ) ja myl i wycieral
26 listopada 2014 15:39
Dorka

A i owszem plusy sa nie gotowania ,ale mato tez ogromne minusy ,bo babcie i nie tylko liżą łyzki probując gotowana potrawę i potem znów dawaj do gara z tą łyzka..Poza tym nie pytaja co lubi i je opiekunka to to co same chcą,byłam u jednej co jadła na okragło sledzie od rana do wieczora..Bardzo lubie rybki ,ale ilez mozna się tak katować??

Na szczęscie tu córka gotuje:)Łyżki nie oblizuje a przynajmniej nie w mojej obecności:):):)Jedyna w sumie rzecz jaka mi przeszkadza to ichni octowy gotowy dressing do sałaty:(Sobie robie normalnie po naszemu ,z cukrem i smietaną:)Rybne paluchy tylko w piątki:0Ja wszystkożerna jestem  jesli tylko podroby na stół nie wjeżdżaja to zjem co dadzą:)No i wymyslać nie musze to tez plus i to spory .