Na wyjeździe #18

30 grudnia 2014 08:08 / 2 osobom podoba się ten post
ale najpierw napisałam, potem pomyślałam i poszłoooo....
al trunek u mnie zakupiony już :)))
a co do fotografii to ciężko, za bardzo jestem znaną opiekunką, potem co by z tego nic nie wynikło, że taka porządna, taka mądra, niby takie rady daje a tu co!!!.....
:)))))))))
30 grudnia 2014 09:09 / 2 osobom podoba się ten post
Impala

Cześć wszystkim.
Basiam,Ania52-tak od rana się znowu ganiacie?
Póżno wstajecie-jak dla mnie.Ja to już na dworze byłam(mrozu nie ma,mokrawo jest).Polazłam sobie kawę na stojąco wypić.Czasami tak robię,żeby nie zapomnieć,jak smakuje papieros palony łącznie z kawą.
Ania,ten mój pies chyba nie pije.Pierwszy to i owszem,lubił piwo pociągnąć sobie-ale nen jakiś abstynent raczej.Rasowy jest,maniery wielkopańskie ma.
A co do spotkania,to p r z e d musisz skonfiskować wszystkie urządzenia,co to zdjęcia robia.Nie życzam sobie potem oglądać siebie w sieci,zwłaszcza,ze mogę mocno nieświeża być(po podróży,nie po "łyskaczach").

ja wstaje skoro swit o 6 tyle ze odnalezc sie nie moglam na forum.kamien z serca,ze pies twoj nie pijacy.juz i tak na jescie dla niego wydam majatek z mojego skromnego uposazenia.ale co tam najwyzej 2 geldsowy rownolegle bede zabawiac w de coby straty odpracowac.co do sprzetu fotografujacego ta calkowity zakaz bedzie.jeszcze nie daj Bog dostaniemy zakaz wstepu do de,jakby zdjecia w siec wejszly..a Basia ti jakas ruchliwa fest przed wyjazdem swym,zlapac jej nie moglam.na obce tereny poszla
30 grudnia 2014 09:11 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

ale najpierw napisałam, potem pomyślałam i poszłoooo....
al trunek u mnie zakupiony już :)))
a co do fotografii to ciężko, za bardzo jestem znaną opiekunką, potem co by z tego nic nie wynikło, że taka porządna, taka mądra, niby takie rady daje a tu co!!!.....
:)))))))))

ja nie bede na zas zakupywac trunku boi tak sie nie utrzyma...u mnie na biezaco zakup-spozycie...
30 grudnia 2014 09:43
agamor

ale najpierw napisałam, potem pomyślałam i poszłoooo....
al trunek u mnie zakupiony już :)))
a co do fotografii to ciężko, za bardzo jestem znaną opiekunką, potem co by z tego nic nie wynikło, że taka porządna, taka mądra, niby takie rady daje a tu co!!!.....
:)))))))))

Ty choroba jasna uciekaj a kysz a kysz :D
 
Znowu jest sapacz od tabletek, a Tommiego ani widu ani slychu....... ehhh
30 grudnia 2014 10:10 / 1 osobie podoba się ten post
@
30 grudnia 2014 12:00 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

piekne wy sa ....tylko obawiam sie,ze na spotkaniu u mnie nie bedzie wskazane zdjec robic....przez sito cenzury moga nie przejsc...

To ty nie wiesz że zdjęcia sie robi na początku imprezy,kiedy to wszyscy jeszcze piękni...:)
Było super, Renata i Teresa, siostry o tej samej dacie ur.,przesympatyczne kobiety ,trochę czasu brakło żeby o wszystkim pogadać i czuję niedostyt :(
Ale następne spotkanie już w planach
 
30 grudnia 2014 12:20
Marta

To ty nie wiesz że zdjęcia sie robi na początku imprezy,kiedy to wszyscy jeszcze piękni...:)
Było super, Renata i Teresa, siostry o tej samej dacie ur.,przesympatyczne kobiety ,trochę czasu brakło żeby o wszystkim pogadać i czuję niedostyt :(
Ale następne spotkanie już w planach
 

tak tak ale jedna z potencjalnych uczestniczeg spotkania u mnie,co to z piesem przyjedzie nieduzym,zazadala wrecz coby sprzet wykonujacy fotografie odebrac wszystkim przed zaczeciem spotkania.rewizje bede musiala robic czy jak.....pozazdraszczam wam tego spotkania,cos chyba ono przykrotkawe i stad pewnie niedosyt.a to sie siostry spotkaly o tej samej dacie urodzi...prawie jak blizniacze...
30 grudnia 2014 12:28 / 2 osobom podoba się ten post
Takie krótkie nie było,po prostu czas szybko leci w miłym towarzystwie:)
30 grudnia 2014 13:13 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

Takie krótkie nie było,po prostu czas szybko leci w miłym towarzystwie:)

Marta, wiem, że  to nie w tym topiku powinnam napisać, ale...dziś moja kuchnia serwuje znowu zalewajkę świętokrzyską wg przepisu Twojej Mamy. Pozdrawiam.
30 grudnia 2014 13:18 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

tak tak ale jedna z potencjalnych uczestniczeg spotkania u mnie,co to z piesem przyjedzie nieduzym,zazadala wrecz coby sprzet wykonujacy fotografie odebrac wszystkim przed zaczeciem spotkania.rewizje bede musiala robic czy jak.....pozazdraszczam wam tego spotkania,cos chyba ono przykrotkawe i stad pewnie niedosyt.a to sie siostry spotkaly o tej samej dacie urodzi...prawie jak blizniacze...

Jak widzę,humorek dopisuje od rana.Ale to zrozumiałe,dwudniowy poniedziałek za nami:)))
Na rewizje sie zgadzam,zasady ty ustalasz,reszta musi dostosować się.
Zapewniam cie,że po rekach(może nogach-bo niżej są)całować mnie bedziesz za tego zakaza.:)))
Pół-cielakiem nie zamartwiaj się,przywiozę wór karmy i kilka puszek.Chyba nie zaserwujesz nam na kanapkach(bo one mocno miesne i silnie pachnące):)))
Na zakupach byłam,procentów nie kupowałam,bo ja też z tych,co to kupić i spożyć natyychmiast.A potem jeszcze z buteleczką kłopot,ukrywać sie trzebaby.:)))
30 grudnia 2014 13:23
Impala

Jak widzę,humorek dopisuje od rana.Ale to zrozumiałe,dwudniowy poniedziałek za nami:)))
Na rewizje sie zgadzam,zasady ty ustalasz,reszta musi dostosować się.
Zapewniam cie,że po rekach(może nogach-bo niżej są)całować mnie bedziesz za tego zakaza.:)))
Pół-cielakiem nie zamartwiaj się,przywiozę wór karmy i kilka puszek.Chyba nie zaserwujesz nam na kanapkach(bo one mocno miesne i silnie pachnące):)))
Na zakupach byłam,procentów nie kupowałam,bo ja też z tych,co to kupić i spożyć natyychmiast.A potem jeszcze z buteleczką kłopot,ukrywać sie trzebaby.:)))

ciebie to tez dzisiaj szukac trza jak Basieim...ja juz obiadz zaserwowalam,deldow polozylam przysnelam z lekka a ty dopiero sie odezwalas....ja tam tez jak zakupie to spozyc mi trza od razu...nawet do domu nie doniese nieraz....piesa malego miec mialas a to juz polcielak.zanim do mnie dojedziesz to cielak okaze sie...moze wymioen go na cos mniejszego,,,chomika na przyklad...
30 grudnia 2014 13:28 / 2 osobom podoba się ten post
Mogę z kotem przyjść,co mi tam,a miejsca mniej zajmuje i nie zeżre tyle.Ale czarny ci on,to nie wiem,czy ty w zabobony wierząca?I czy alergii nie masz.???
Ja rano zakupowe wychodne mam,a potem to kamieniem siedzieć muszę z geldami.
Teraz obiada jadłam,to przed laptopem siedziałam,bo to i taki byle jako obiad był.Tylko dla mnie,geldy nadal nie jedzą.
30 grudnia 2014 13:34
Impala

Mogę z kotem przyjść,co mi tam,a miejsca mniej zajmuje i nie zeżre tyle.Ale czarny ci on,to nie wiem,czy ty w zabobony wierząca?I czy alergii nie masz.???
Ja rano zakupowe wychodne mam,a potem to kamieniem siedzieć muszę z geldami.
Teraz obiada jadłam,to przed laptopem siedziałam,bo to i taki byle jako obiad był.Tylko dla mnie,geldy nadal nie jedzą.

kot lepsiejszy,a ze czarny...coz...jam wierzaca w gusla i inne zabobony ale poswiece sie....a geldy to sie odchudzaja czy z chytrosci nie jedza?i skad u geldow taka wola silna...ja tak chce...nie jesc...
30 grudnia 2014 13:36 / 1 osobie podoba się ten post
Binor

Marta, wiem, że  to nie w tym topiku powinnam napisać, ale...dziś moja kuchnia serwuje znowu zalewajkę świętokrzyską wg przepisu Twojej Mamy. Pozdrawiam.

Wiedziałam,że jeszcze nie raz się pojawi na Twoim stole. Bo ta zalewajka uzależnia:)
Pozdrawiam zuruck.
30 grudnia 2014 13:38 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Wiedziałam,że jeszcze nie raz się pojawi na Twoim stole. Bo ta zalewajka uzależnia:)
Pozdrawiam zuruck.

A ja wiedzialam jednak ze Renata jest pierwsza na fotce :D Obczailam ja na fejsie :DDDDDDDDDDDDDDD